Premier Shinzo Abe ogłosił stan wyjątkowy w Tokio, Osace i pięciu innych prefekturach na okres jednego miesiąca. Oznacza to wprowadzenie dużych ograniczeń, głównie dotyczących przemieszczania się, w regionie generującym ok. połowę PKB Japonii.

- Według szacunków ekspertów, jeśli ograniczymy kontakty między ludźmi o co najmniej 70 proc., a jeśli to możliwe 80 proc., wówczas w okresie dwóch tygodni liczba zarażeń osiągnie szczyt i zacznie się jej spadek – powiedział premier Japonii.
Niektórzy analitycy prognozują, że gospodarka Japonii może zanotować prawie 20 proc. spadek w obecnym kwartale. Zwracają uwagę, że choć ogłoszony najnowszy pakiet stymulacji to równowartość prawie 20 proc. PKB kraju, to jak w przypadku poprzednich będzie w praktyce mniejszy niż sugeruje deklarowana kwota. Bez wliczania wkładu prywatnego biznesu, a także programów rządowych pożyczek, rzeczywista stymulacja fiskalna wyniesie 27 bln JPY.