Żadna szkocka nie zakwalifikowała się nawet do pierwszej piątki. Ranking prowadzi od 12 lat Jim Murray, znany degustator whisky, a o tegorocznym zwycięzcy napisał, że „jest bliska nieopisywalnego geniuszu”.
„Leżakowana w beczkach po sherry oloroso, posiada smak wyśmienitej śmiałości i jest gęsta, wytrawna i zaokrąglona jak piłeczka do snoockera” — napisał o Yamazaki Single Malt Sherry 2013.
Destylarnia Yamazaki — najstarsza w Japonii — wypuściła jedynie 18 tys. butelek tej whisky i sprzedaje ją tylko w specjalistycznych sklepach on-line po 165 USD.
Po obecnym zwycięstwie zapewne wszystkie zostaną wyprzedane na pniu z nadzieją na wysokie ceny na rynku kolekcjonerskim. Sensacją jest fakt, że żadna whisky ze Szkocji, gdzie ją wymyślono, nie zmieściła się w pierwszej piątce — w Szkocji działa ponad 100 destylarni, w Japonii jedynie dziewięć.
Tajemnicę produkcji whisky wśród wzgórz Szkocji zgłębił chemik Masataka Taketsuru, który po powrocie do kraju brał udział w założeniu pierwszej destylarni — był rok 1924, a destylarnia nazywała się Yamazaki. Skopiował technologię poznaną w ojczyźnie whisky, a za nim poszli kolejni producenci.
Obecnie uważa się, że pośród wszystkich whisky produkowanych na świecie japońskie są najbardziej zbliżone pod względem smaku do swoich szkockich pierwowzorów.
