Głęboko przecenione banki Kraju Kwitnącej Wiśni zostały w czwartek liderem wzrostów na giełdzie w Tokio. Jedna z gazet doniosła, że rząd może podratować je kolejnymi 75 mld USD. Rynek liczy, że władze skłoni do tego presja ze strony pozostałych państw G-7, które spotykają się pod koniec tygodnia.
Kurs Mizuho, największego japońskiego banku, skoczył o 20 proc. Pozostałe zyskały po kilkanaście procent. Jeśli rząd faktycznie zdecyduje się na wykup złych długów, stałoby się tak po raz trzeci w ciągu ostatnich czterech lat.
Na pozostałych parkietach dominowały spadki. W Korei i Singapurze przecena dotknęła sektor IT. Amerykańskie Cisco oznajmiło, że zamówienia nie rosną w oczekiwanym tempie.
W Hongkongu do spadku indeksu Hang Seng przyczynił się bank HSBC. To efekt wyprzedaży brytyjskich banków po defraudacji 750 mln USD przez podmiot z grupy AIB. Inwestorzy sprzedawali także telekomy.