Jarosław Grzywiński rządzi na GPW

aktualizacja: 15-03-2017, 16:24

Członek Rady Giełdy do czerwca będzie p.o. prezesa giełdy. Zdaniem rynku, ten dynamiczny prawnik z międzynarodowym obyciem to dobry kandydat na ciężkie czasy.

— Never waste a good crisis (Nie marnuj szans w czasie kryzysu) — tak ironiczną frazą zakończył ubiegłotygodniowe wystąpienie Jarosław Grzywiński, przemawiając podczas Polish Economic Forum w Londynie w obecności m.in. wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Na początku tygodnia w „PB” odsłoniliśmy kulisy przełamywania kadrowego impasu na Giełdzie Papierów Wartościowych.

Przedstawiony wówczas scenariusz część rynku oceniała jako myślenie życzeniowe. Tymczasem właśnie ziścił się jeden z ostatnich punktów porozumienia, jakie podczas spotkania w Bukowinie Tatrzańskiej wypracowali Mateusz Morawiecki i środowiska PiS mające wpływ m.in. na Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) — rada giełdy delegowała swojego członka na p.o. prezesa (na maksymalnie trzy miesiące).

Zarząd na „5”

Zdaniem naszych rozmówców, nominacja Jarosława Grzywińskiego to kredyt zaufania ze strony Mateusza Morawieckiego. Dotychczas pracował on m.in. w kancelariach Chadbourne & Parke, Taylor Wessing oraz Dentons i PwC, w CV ma m.in. przejęcie przez E.ON grupy Schenker na frankfurckiej Deutsche Boerse.

Zobacz więcej

CZŁOWIEK Z MISJĄ: Jarosław Grzywiński przychodzi na GPW z rady giełdy na trzymiesięczną misję. Ma ustabilizować rozbujaną łódź i przedstawić akcjonariuszom dogłębną diagnozę tego, co działo się na warszawskim parkiecie przez ostatnich kilka kwartałów. fot. Marek Wiśniewski

Realizował wiele mniejszych i większych transakcji lokalnie, od 17 lat przygotowuje spółki w procesie wejścia na GPW i reprezentuje je w postępowaniach przed KNF. Zasiada w radzie nadzorczej giełdowej ASM Group. W radzie giełdy jest od lata 2016 r.

— To dynamiczny radca prawny, na rynku kapitałowym obraca się sprawnie od kilkunastu lat. Zna wszystkich i wszyscy go znają, wielokrotnie dał pokaz fachowości i znajomości tematu. Dla wicepremiera Morawieckiego to dobry człowiek na ciężkie czasy — mówi nasz rozmówca, znający kulisy wyboru Jarosława Grzywińskiego. Z nowym prezesem zarząd GPW będzie się składał — przynajmniej na razie — z pięciu osób. Rada nie odwołała bowiem Pawła Dziekońskiego, najbliższego współpracownika odwołanej prezes Małgorzaty Zaleskiej.

Polityka za progiem

— Nowy prezes jest człowiekiem obytym na Zachodzie, zna perfekcyjnie angielski i niemiecki. To też dowód, że — przynajmniej na razie — polityka nie wdarła się brutalnie do zarządu GPW — ocenia osoba od kilkunastu lat związana z rynkiem kapitałowym.

Według naszych informacji, to jednak polityka wyniosła nowego prezesa na giełdowy szczyt. Wybór typowanego przez Ministerstwo Rozwoju Rafała Antczaka na szefa GPW zablokował m.in. opór środowisk skupionych wokół Adama Glapińskiego, prezesa NBP, a mających wpływy w KNF. Nieprzychylność KNF wobec Rafała Antczaka zgotowała zaś kadrowy impas, z którego tymczasowo udało się wyjść, forsując tzw. niezależnego fachowca. Wczoraj zaś Adam Glapiński ogłosił, że powstał projekt ustawy łączący NBP i KNF, zwiększający siłę oddziaływania narodowego banku na rynek finansowy.

— Na razie nikt jeszcze nie myśli, kogo w czerwcu walne zgromadzenie GPW wybierze na prezesa. Tu trzeba będzie wypracować nowe porozumienie na linii Ministerstwo Rozwoju (MR) — NBP — KNF — uważa jedna z osób zbliżona do władz KNF.

Patriota i audytor

Teraz na świeczniku jest 41-letni prawnik, odmawiający komentarza mediom. Jednak według informacji „PB”, nowemu prezesowi szef MR postawił jasne cele. P.o. prezesa ma trzy miesiące na głęboki audyt GPW i diagnozę stanu giełdy. Ma odbudować jej nadszarpnięty wizerunek i zaufanie, na którym bazować będzie już kolejny prezes warszawskiego parkietu.

— Celem uczestników rynku powinna być odbudowa zaufania do rynku kapitałowego wśród inwestorów krajowych oraz najwyższa dbałość o reputację na rynkach międzynarodowych. Postrzegam GPW jako wspólne dobro wszystkich inwestorów instytucjonalnych oraz indywidualnych w Polsce. Jestem patriotą polskiego rynku kapitałowego, w który głęboko wierzę — deklarował Jarosław Grzywiński podczas Polish Economic Forum.

Mentalność 2.0

— Bardzo go cenię. Dla mnie jest to jeden z czołowych przedstawicieli palestry specjalizującej się w zagadnieniach finansów i rynków kapitałowych. Znakomicie orientuje się w zawiłościach finansów międzynarodowych — komplementuje nowego prezesa GPW Karol Zarajczyk, prezes Ursusa.

Jeden ze znanych maklerów przypomina zaś, że Jarosław Grzywiński w środowiskupostrzegany jest jako praktyk o „mentalności 2.0”. Wiesław Rozłucki, pierwszy prezes GPW, jest od niego starszy o niemal 30 lat.

— Jarek mocno propaguje internacjonalizację polskiego rynku kapitałowego, postulował wprowadzenie tzw. obligatariatu obywatelskiego wśród inwestorów indywidualnych, lobbował za pomysłem platformy akceleracyjnej dla start-upów i equity crowdfundingu na rynku kapitałowym.Jest zwolennikiem anglosaskiej konstrukcji roli członka rady nadzorczej jako tzw. non-executive member — mówi makler.

W najbliższych tygodniach dowiemy się, czy z nowym sternikiem giełda obierze któryś z tych kierunków. Na pierwszy ogień pójdą zapewne bieżące kryzysy. Tych nie brakuje, więc — zgodnie z bon motem Jarosława Grzywińskiego — ma on całą paletę szans w ręku.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jarosław Grzywiński rządzi na GPW