Jaskółki ożywienia na rynku IT dla firm

Po kilku latach zastoju zaczęła rosnąć sprzedaż systemów ERP. W Comarchu skoczyła o 40 proc.

Ostatnie lata były trudne dla producentów oprogramowania wspomagającego działalność przedsiębiorstw (systemy ERP). Polskie firmy zacisnęły pasa i cięły wydatki wszędzie, gdzie się dało. W większości przypadków jako pierwsze pod topór szły inwestycje w IT. Mimo to niespodziewanie — mimo braku unijnych dotacji i zmian w przepisach — w tym roku na rynku ERP coś drgnęło. Przykładem są wyniki Comarchu, który w segmencie ERP zwiększył sprzedaż o 40 proc.

Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

— Ostatni raz taki wzrost mieliśmy w 2004 r. Był on wówczas spowodowany wejściem Polski do UE — mówi Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes krakowskiej spółki, odpowiadający za sektor ERP.

W sumie spółka sprzedała systemy ERP za 52 mln zł. W całym ubiegłym roku było to 110 mln zł, ale należy pamiętać, że druga połowa roku, a szczególnie IV kw., to okres żniw w branży IT. Wzrost przychodów zanotował także inny giełdowy duży dostawca ERP: Asseco Business Solutions. W pierwszej połowie roku wyniosły one 70 mln zł wobec 66 mln zł rok wcześniej.

Najlepsi klienci

To, że jest lepiej na rynku ERP, widzą także analitycy. Choć jeszcze pół roku temu twierdzili, że ten rok będzie podobny do poprzednich, czyli... płaski. — W pierwszej połowie tego roku rynek ERP się ruszył — mówi Tomasz Słoniewski z firmy badawczej IDC Polska. Jego zdaniem, istotne jest to, że poprawa nie dotyczy tylko wybranych segmentów klientów (np. dużych lub małych firm), ale całego rynku. Jednocześnie zmieniła się struktura sprzedaży dostawców rozwiązań klasy ERP.

Coraz więcej w ich przychodach ważą rozwój i modyfikacja już istniejących systemów, a spada waga dostawcy systemów do nowych klientów. Podobne obserwacje ma Wojciech Barczentewicz, szef Asseco Business Solutions. Na rynku nie pojawiło się więcej zamówień na nowe rozwiązania, lepiej natomiast jest w segmencie modyfikacji, na czym wygrywają te firmy, które mają duże bazy klientów.

Szersza paleta

To powoduje, że choć kilka dużych zamówień na nowe systemy może podpompować rynek ERP, to rośnie znaczenie klientów ze średniej i najniższejpółki. Dzięki temu firmy IT mogą liczyć na więcej pracy przy modyfikacji już dostarczonych systemów.

Towarzyszy temu wzrost zainteresowania systemami IT mniejszych firm. Z badań firmy analitycznej DiS wynika, że o ile w poprzedniej dekadzie duże zamówienia stanowiły ponad 30 proc. wszystkich wdrożeń, to obecnie ich udział skurczył się o połowę i cały czas spada.

— Wynika to z szybkiego rozwoju sektora MŚP, który nadrabia zaległości technologiczne i potrzebuje bardziej zaawansowanych rozwiązań niż systemy pudełkowe. Z tego powodu dostawcy poszerzają paletę oferowanych rozwiązań i dostosowują duże systemy do potrzeb mniejszych firm. To zmienia układ rynku — twierdzi Franciszek Szweda, wiceprezes ds. rozwoju w gliwickiej firmie BPSC. Rośnie także znaczenie nowych rozwiązań technologicznych. W szczególności chodzi o wykorzystanie tzw. chmury i usługowego modelu dystrybucji systemów ERP.

— Pierwsza połowa roku przyniosła rekord, jeśli chodzi o sprzedaż ERP w modelu chmury. Dało nam to 4,1 mln zł przychodów wobec 5,7 mln zł w całym ubiegłym roku — mówi Zbigniew Rymarczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / IT&Internet / Jaskółki ożywienia na rynku IT dla firm