Z Fed płyną jastrzębie komentarze i wcale nie przeszkadza to głównym indeksom. Przypomina to nieco sytuację z pierwszych miesięcy roku, kiedy oddalenie perspektywy luzowania polityki monetarnej w USA nie przeszkodziło w kontynuowaniu hossy dzięki dobrym wynikom spółek i nadziejami związanymi z rozwojem sztucznej inteligencji. Kolejny sezon wyników rusza niebawem. Jeśli po raz kolejny wyniki przebiją oczekiwania, wówczas rynki otrzymają kolejną porcję paliwa do wzrostów. Hossa na rynku akcyjnym trwa 5 miesięcy i jak na razie nic nie wskazuje, aby miała się szybko zakończyć.
Przed dzisiejszymi danymi z amerykańskiej gospodarki dolar pozostaje silny, a kurs EURUSD spada poniżej 1.08. To najniższe poziomy od ponad miesiąca. Waller z Fed powiedział, że nie trzeba obecnie się śpieszyć z obniżkami stóp procentowych. Jego zdaniem potrzeba jeszcze się upewnić, czy dane inflacyjne z najbliższych miesięcy będą faktycznie lepsze. Mimo to para USDJPY pozostaje stabilna powyżej 151, a japońskie władze powinny ograniczać przestrzeń do wyjścia notowań na nowe ekstrema. Przez silnego dolara para USDPLN wychodzi powyżej 4.00. Notowania EURPLNa wciąż są stabilne w okolicy 4.31. Dziś najważniejsze dane tygodnia z USA. Preferowana przez Fed inflacja PCE oraz finalne dane Uniwersytetu Michigan odzwierciedlające oczekiwania inflacyjne.
Na rynku surowcowym notowania złota sukcesywnie wspinają się coraz wyżej i docierają do 2200 USD za uncję mimo jastrzębich komentarzy płynących z Fed. To tylko powinno utrzymywać uczestników rynku w przekonaniu o pozytywnych perspektywach dla surowca. Baryłka WTI dobija do 82 USD na fali obaw przed dalszym ograniczeniem podaży surowca przez kraje OPEC+.
