Jaworzno, czyli ostatni blok na węgiel

Tauron odebrał wybudowany przez Rafako blok w Jaworznie. Inwestycja wielka, bo warta 6 mld zł, o rok spóźniona, i… ostatnia w kategorii dużych bloków na węgiel w Polsce.

Lepiej późno niż wcale. Wart 6 mld zł blok węglowy w Jaworznie, który dla Tauronu zbudowało Rafako, został oddany do użytku w piątek, 13 listopada. Opóźnienie wynosi rok, bo pierwotnie blok miał zostać oddany w listopadzie 2019 r.

- Inwestycja zamknęła się w budżecie, który założyliśmy na starcie projektu – mówi Jerzy Topolski, wiceprezes ds. zarządzania majątkiem w Tauronie.

Naprawione i oddane
Naprawione i oddane
W kwietniu opisywaliśmy kłopoty związane z uruchomieniem bloku węglowego w Jaworznie, który był wówczas gotowy w 97 proc., ale… nie działał. Rafako naprawiło usterki i blok w piątek oddało.
Radoslaw Kazmierczak

Ugoda gotowa

- To nie był łatwy projekt, ale po stronie Tauronu pracowali przy nim profesjonaliści, którzy bardzo sprawnie prowadzili rozmowy z Rafako. Aby ostatecznie domknąć projekt, postanowiliśmy sięgnąć po pomoc mediatorów z Prokuratorii Generalnej. Wspólnie wypracowaliśmy ugodę, którą złożymy do sądu z wnioskiem o jej zatwierdzenie. W skrócie można powiedzieć, że strony rezygnują z roszczeń w formie pieniężnej, a na rzecz nowego bloku zostaną wykonane dodatkowe usługi np. w wydłużenie okresu gwarancji i nadplanowe prace, które czynią blok bardziej elastycznym – tłumaczy Jerzy Topolski.

Osiągnięcie zgody wcześniej nie było oczywiste. Z jednej strony Tauron mógł się domagać od Rafako kar za opóźnienie inwestycji, szacowanych przez analityków DM BOŚ na 4 mln zł za każdy dzień po terminie. Dla Rafako byłoby to śmiertelne, ponieważ jego sytuacja finansowa i bez tego jest zła – w ostatnich dniach firma przyjęła propozycje układowe wierzycieli. Z drugiej strony roszczenia miało też Rafako, choć nie znamy ich szczegółów.

Jednocześnie stawką w grze było ukończenie bloku przed 1 stycznia, bo wtedy Jaworzno wchodzi w system mechanizmu wsparcia zwanego rynkiem mocy. Gdyby nie zdążyło, płaciłoby kary.

Priorytetem było więc ukończenie inwestycji, roszczenia później.

CZYTAJ WIĘCEJ

Dojechać do 2050 r.

- Nowy blok jest jedną z najsprawniejszych takich jednostek w Europie. W testach osiągnął moc nawet 960 MW, a po usprawnieniach może pracować z minimalną mocą wynoszącą 37 proc. To ważne, bo przy niższym zapotrzebowaniu na prąd nie jest konieczne jego wyłączanie, a potem ponowne uruchamianie – podkreśla Jerzy Topolski.

Jednocześnie, po zmianie węglowej Ostrołęki na gazową, to Jaworzno jest ostatnim dużym projektem węglowym w kraju. Unia Europejska chce do 2050 r. osiągnąć neutralność emisyjną, a Polska – mimo że oficjalnie jeszcze tego nie ogłosiła, też zmierza w tym kierunku. Kopalnie wydobywające węgiel odchodzą powoli do lamusa, podobnie będzie z elektrowniami spalającymi ten surowiec.

- Blok został zaprojektowany na 30 lat pracy, co oznacza, że w 2050 r., kiedy Unia Europejska chce być zeroemisyjna, jego życie akurat się skończy – podkreśla jednak Jerzy Topolski.

Dodaje przy tym, że uczestnictwo w rynku mocy od 2021 r. znacząco wpłynie na jego ekonomikę.

Azoty w rozterce

Blok opalany węglem, ale znacznie mniejszy i wart 1,2 mld zł, buduje jeszcze w Puławach grupa Azoty. Uruchomienie zaplanowano na przełom 2021 i 2022 r.

- Prace przy budowie elektrociepłowni w Puławach realizowane są zgodnie z planem, chociaż nie ukrywam, że trwają „rozterki intelektualne” w zakresie paliwa dla tej elektrociepłowni” ‒ mówił we wrześniu Wojciech Wardacki, prezes Azotów, w rozmowie z ISBnews.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane