Stopy procentowe w Eurolandzie bez zmian, ale nie na długo. Prezes EBC mówi o podwyżce już w kwietniu.
Rzadko się zdarza, aby Jean-Claude Trichet, prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC), tak jednoznacznie uprzedzał, co zrobi ze stopami procentowymi. Wczoraj zakomunikował, że już na kwietniowym posiedzeniu bank może je podnieść.
— Decyzja nie jest jednak przesądzona i nie musi oznaczać początku nowego cyklu podwyżek — zastrzegł Jean-Claude Trichet.
Od 22 miesięcy główna stopa procentowa w strefie euro wynosi 1 proc. Ekonomiści są podzieleni odnośnie do terminu podwyżki.
— Szansa, że nastąpi w kwietniu, jest niewielka. Obstawiam raczej okres przedwakacyjny — mówi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.
Tłumaczy to m.in. niepewnością na rynku.
— Pytanie co z inflacją, presją płacową, wzrostem gospodarczym, problemami zadłużeniowymi wielu krajów. W kwietniu na podwyżkę będzie za wcześnie — uważa ekonomista BZ WBK.
Innego zdania jest Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Banku.
— Zwykle szef EBC nie mówi zawczasu jak postąpi, a tym razem mocno podkreślił termin. Dlatego podwyżka w kwietniu jest bardzo możliwa — uważa ekonomistka.
Jej zdaniem, będzie to jednak jednorazowe posunięcie, a rynek zareaguje na nie spokojnie.
— Wczorajsze wstąpienie Jean-Claude’a Tricheta spowodowało umocnienie się euro względem dolara. Potrwa kilka dni, a potem sytuacja się unormuje. Kiedy w kwietniu nastąpi podwyżka, rynek będzie miał ją już w cenach — przewiduje Marta Petka-Zagajewska.
Podwyżka stóp procentowych w strefie euro zwiększy jednak dysproporcje ze stopami w USA, gdzie są one bliskie zeru.
— Amerykanie nie będą się tym jednak przejmować: dolar osłabi się wobec euro, co zwiększy konkurencyjność gospodarki USA — mówi Maciej Reluga.
Marta Petka-Zagajewska dodaje, że w dłuższej perspektywie większa różnica w poziomie stóp procentowych nie osłabi mocno konkurencyjności europejskich firm. Tym bardziej, że ropa rozliczana jest w Europie za dolary, co będzie częściowo rekompensować tę sytuację.
Ekonomiści są zgodni, że wcześniejsza podwyżka stóp w strefie euro ułatwi podjęcie decyzji Radzie Polityki Pieniężnej.
— Podwyżki w Polsce są tylko kwestią czasu, a wcześniejszy ruch EBC wesprze decyzję RPP — mówi ekonomista BZ WBK.
To spowoduje umocnienie złotego, choć, jak przyznaje Maciej Reluga, z powodu napięć w gospodarce globalnej, będą zdarzać się krótkotrwałe korekty osłabiające naszą walutę.