Jedna transformacja – wiele korzyści

Partnerem publikacji jest Sunly
opublikowano: 2024-12-11 17:40

Przestrojenie energetyki krajów bałtyckich na wykorzystanie odnawialnych źródeł energii stworzy szanse biznesowe i zapewni korzyści geopolityczne.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kraje bałtyckie – Litwa, Łotwa i Estonia – znajdują się obecnie w centrum uwagi, jeśli chodzi o środkowoeuropejską transformację energetyczną i rozwój odnawialnych źródeł energii. Współczesne wyzwania, takie jak desynchronizacja od rosyjskiego systemu elektroenergetycznego, wzrost znaczenia energii słonecznej oraz rozwój projektów hybrydowych, są źródłem zarówno problemów do rozwiązania, jak i ogromnych możliwości inwestycyjnych. O nich właśnie dyskutowali uczestnicy międzynarodowej konferencji Large Scale Solar, która pod koniec listopada odbyła się w Warszawie. Sytuacji państw krajów bałtyckich w szczególności poświęcony był panel dyskusyjny „Rynek krajów bałtyckich w centrum uwagi”.

- Cieszę się, że panel, w którym biorę udział, mówi o rynku krajów bałtyckich jako całości, ponieważ tak właśnie powinniśmy na nie patrzeć. Nie możemy skupiać się na rozwiązaniach stosowanych lokalnie, ponieważ interesuje nas bezpieczeństwo energetyczne w całości regionu podkreślała Lili Kirikal, dyrektor finansowa, firmy Sunly.

Kluczowa desynchronizacja

Odłączenie krajów bałtyckich od rosyjskiej sieci elektroenergetycznej, planowane na 2025 rok, to kluczowy krok w kierunku uniezależnienia energetycznego regionu. Desynchronizacja będzie wymagała podłączenia krajów bałtyckich do europejskiego systemu elektroenergetycznego ENTSO-E.

Wśród korzyści takiego działania wymieniany jest wzrost niezależności sieci energetycznej. Uniezależnienie od wpływów Rosji zmniejszy bowiem ryzyko politycznych nacisków, które mogłyby zachwiać stabilność dostaw energii. Proces ten pociągnie za sobą również stabilizację systemu energetycznego – synchronizacja z europejską siecią poprawi bezpieczeństwo energetyczne, zapewniając dostęp do większego rynku.

Realizacja tego zadania wymaga jednak znacznej modernizacji infrastruktury, ponieważ kraje bałtyckie muszą unowocześnić swoje sieci przesyłowe, aby dostosować je do standardów europejskich. Transformacji wymagać będą jednak bardzo dużych nakładów finansowych oraz efektywnego zarządzania projektami.

Okiem eksperta
Przepisy i infrastruktura największymi przeszkodami dla rozwoju OZE
dr Paweł Ryglewicz
dyrektor ds. regulacji w Sunly Polska
Przepisy i infrastruktura największymi przeszkodami dla rozwoju OZE

Problemy związane z rozwojem OZE w Polsce można podzielić na dwie zasadnicze kategorie. Pierwszą stanowią bariery prawne i administracyjne, drugą — problemy z przyłączaniem nowych źródeł energii do sieci oraz niedostateczna infrastruktura energetyczna.

W Polsce uzyskanie zezwoleń na budowę elektrowni wiatrowej zajmuje obecnie od pięciu do siedmiu lat. Kluczowym elementem procesu inwestycyjnego jest decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach, potocznie nazywana decyzją środowiskową, która może zostać wydana dopiero po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP). Procedura uchwalania MPZP trwa przynajmniej kilkanaście miesięcy, podobnie jak proces wydania decyzji środowiskowej dla lądowych elektrowni wiatrowych. Co więcej, inwestor może rozpocząć starania o decyzję środowiskową dopiero po przyjęciu MPZP przez gminę. W rezultacie procedury niezbędne do uzyskania pozwoleń na budowę lądowej elektrowni wiatrowej są znacząco wydłużone.

Unia Europejska kładzie nacisk na przyspieszenie rozwoju odnawialnych źródeł energii, aby uniezależnić kontynent od importu surowców energetycznych. Nowe zapisy dyrektywy o odnawialnych źródłach energii przewidują, że obszary przyspieszonego rozwoju OZE mają zostać wyznaczone najpóźniej do lutego 2026 r. Na tych terenach procedury wydawania zezwoleń na budowę instalacji OZE nie powinny trwać dłużej niż 12 miesięcy. Wprowadzenie tych zmian jest jednak dopiero przed nami.

Jednym z najważniejszych tematów dyskusji sektorowych pozostaje kwestia przyłączania nowych instalacji OZE do sieci. Według Urzędu Regulacji Energetyki liczba odmów przyłączeń do sieci dystrybucyjnej i przesyłowej w 2023 r. osiągnęła rekordowy poziom 83,6 GW.

Branża OZE wskazuje na pilną potrzebę ujednolicenia systemu informowania zainteresowanych podmiotów o dostępnych zdolnościach przyłączeniowych. Obecnie zauważalne są znaczne rozbieżności w postępowaniach prowadzonych przez poszczególnych operatorów. Każdy z operatorów stosuje różne praktyki, a informacje przez nich udzielane nie pozwalają na precyzyjne określenie rzeczywistej sytuacji w zakresie możliwości przyłączenia źródeł. Często wprowadzają one w błąd lub są niepełne.

Kluczowym elementem procedury wydania warunków przyłączenia jest ekspertyza wpływu urządzeń wytwórczych (lub odbiorczych) na system elektroenergetyczny. Ekspertyzy wykonywane kilkanaście lat temu były dogłębnymi i wszechstronnymi analizami systemowych konsekwencji danego przyłączenia. Obecnie ich rola została zdegradowana do rutynowych obliczeń komputerowych, opartych na założeniach i uproszczonych modelach.

Operatorzy podejmują decyzje na podstawie wyników takich ekspertyz, które są jednak niedostępne dla wnioskodawcy. W efekcie inwestorzy nie mają możliwości oceny, na jakiej podstawie wydano odmowę, czy w analizach nie popełniono błędów oraz jakie działania należałoby podjąć, aby przyłączyć instalację OZE do sieci.

Dla Sunly odłączenie w lutym przyszłego roku krajów bałtyckich od synchronizacji sieci energetycznej BRELL, w której pozostanie tylko Rosja i Białoruś, stanowi duże wyzwanie, ale również duża szanse. Jako profesjonaliści zdobędziemy nowe kwalifikacje dotyczące m.in. bieżącej regulacji miksu energetycznego w przypadku nadpodaży energii pochodzącej ze słońca. To duże wyzwanie, ale tylko pozytywne podejście pozwoli nam zdobyć i wdrożyć kompetencje niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego – podkreślała Lili Kirikal.

Szanse dla OZE w regionie

Region bałtycki, mimo mniej korzystnych warunków klimatycznych niż południowa Europa, rozwija potencjał energii słonecznej. Rosnące zainteresowanie technologiami PV (fotowoltaicznymi) otwiera drogę do nowych projektów.

Potencjał tego rynku drzemie zarówno w szybkim rozwoju mikroinstalacji prosumenckich. jak i w dużych projektach farm wiatrowych. We wszystkich trzech krajach coraz więcej gospodarstw domowych i firm instaluje systemy fotowoltaiczne dzięki wsparciu rządowemu. Natomiast farmy słoneczne, czyli duże inwestycje PV, pojawiają się szczególnie na Litwie i Łotwie, które widzą w tej technologii narzędzie do zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym.

Biznes może szukać poważnych okazji inwestycyjnych przede wszystkim w modernizacji starych instalacji energetycznych i zastępowaniu przestarzałych technologii nowoczesnymi systemami o większej wydajności.

Opłacalne mogą być również wielkoskalowe projekty fotowoltaiczne. Deweloperzy takich farm mogą dostarczać energię do sieci krajowych, zapewniając sobi stabilne źródło przychodów.

Zachęty dla inwestorów

Rządy Litwy, Łotwy i Estonii wprowadziły liczne polityki i programy mające na celu wspieranie transformacji energetycznej i zachęcanie inwestorów do rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Instrumenty wsparcia dzielą się przede wszystkim na: systemy aukcyjne, subwencje i granty oraz ulgi podatkowe. Te pierwsze to mechanizm aukcji na zakup energii z OZE, który pozwala na stabilizację cen i zapewnia przewidywalność inwestycji. Do wyróżniających się instrumentów z zakresu subwencji i grantów - szczególnie dla indywidualnych prosumentów nieprowadzących działalności gospodarczej - należą programy takie jak litewski „Green Deal”. To program wspierający rozwój instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych. We wszystkich krajach regionu bałtyckiego przedsiębiorcy korzystający z odnawialnych źródeł energii mogą liczyć na zwolnienia podatkowe i preferencyjne warunki finansowania.

Jednak na tym nie kończą się formy wspierania przedsiębiorców zainteresowanych wykorzystywaniem odnawialnych źródeł energii. W krajach bałtyckich, w przeciwieństwie do innych państw regionu Europy Środkowej i Wschodniej, prężnie rozwija się partnerstwo publiczno-prywatne. Dzięki niemu inwestorzy mogą współpracować z rządami przy dużych projektach infrastrukturalnych. Warto również pamiętać, że projekty uwzględniające potrzeby lokalnych społeczności są bardziej akceptowane i łatwiej uzyskują zgody środowiskowe.

Hybrydowa przyszłość energetyki

Szansę na maksymalizację korzyści ekonomicznych i przyspieszenie transformacji energetycznej stwarza wzrost zainteresowania projektami hybrydowymi – łączącymi różne technologie, takie jak energia słoneczna, wiatrowa i magazynowanie energii. Ich zaletą jest przede wszystkim stabilizacja dostaw, ponieważ łączenie różnych źródeł energii pozwala na bardziej stabilne dostarczanie jej niezależnie od warunków pogodowych. Nie bez znaczenia jest również oszczędność na inwestycjach infrastrukturalnych, bowiem projekty hybrydowe często korzystają z jednej sieci przesyłowej, co zmniejsza koszty.

Uczestnicy dyskusji zwracali uwagę, że projekty hybrydowe wymagają jednak dużych inwestycji w kosztowne magazyny energii, ponieważ jej trwałe przechowywanie umożliwia lepsze zarządzanie nadwyżkami, które mogą trafiać na rynek dopiero w okresach większego zapotrzebowania. Magazynowanie zaś wymaga rozwoju rozwiązań umożliwiających analizę danych, projekcję przyszłego zużycia i optymalizację energetyczną. Systemy takie pomogą zarówno prognozować produkcję, jak i minimalizować straty w przesyle.

Szanse do wykorzystania

Najważniejszy wniosek, co do którego zgodzili się wszyscy uczestnicy debaty, jest taki, że rynek krajów bałtyckich oferuje ogromne możliwości w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Jednym z najważniejszych wyzwań jest jednak desynchronizacja od rosyjskiej sieci. Pozostałe, które pozwolą wykorzystać rosnący potencjał energii słonecznej, to wsparcie rządowe oraz rozwój projektów hybrydowych tworzących dogodne warunki do inwestycji.

Kluczem do sukcesu jest jednak umiejętność wykorzystania dostępnych narzędzi i włączenie się w dynamiczną transformację energetyczną regionu. Wykorzystanie tych szans nie tylko wesprze rozwój gospodarczy, ale także przyczyni się do globalnej walki z kryzysem klimatycznym.

Okiem eksperta
Luka inwestycyjna w OZE: Inwestorzy w boksach startowych
Marek Motyl
country manager Sunly na Polskę i CEO Sunly Polska
Luka inwestycyjna w OZE: Inwestorzy w boksach startowych

W ostatnich latach polski rynek odnawialnych źródeł energii (OZE) rozwija się dynamicznie, szczególnie w obszarze farm fotowoltaicznych. Główne mechanizmy wsparcia inwestycji w Polsce, takie jak aukcje CFD (contract for difference) czy rynek umów PPA, znacząco przyczyniły się do wzrostu liczby realizowanych projektów. Z drugiej strony nasycenie rynku OZE powoduje pewne turbulencje, które są naturalnym etapem w procesie adaptacji sektora.

Rynek stoi obecnie przed koniecznością dostosowania infrastruktury sieciowej, technicznej oraz – co równie istotne – systemu regulacyjnego. W tym kontekście kluczowe staje się zrewidowanie istniejących mechanizmów wsparcia, takich jak wspomniane aukcje CFD, a także wprowadzenie nowych rozwiązań, które uwzględnią rozwój magazynów energii. Elastyczność regulacyjna, czyli dostosowanie przepisów do zmieniających się realiów rynku, to jedno z największych wyzwań, przed którymi stoi proces transformacji energetycznej i na co czekają inwestorzy w Polsce.

Zainteresowanie inwestorów polskim rynkiem pozostaje wysokie. Polska wciąż ma dużo do zrobienia, jeśli chodzi o zwiększenie udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym. Inwestorzy są gotowi, ale na rynku pojawiła się luka inwestycyjna – istnieje zapotrzebowanie na projekty OZE, jednak brakuje odpowiednich regulacji, które mogłyby skutecznie przyciągnąć kapitał. Niedostosowanie przepisów do specyfiki rynku – takich jak nadpodaż energii OZE w godzinach szczytowych, ceny ujemne, wyłączenia instalacji OZE czy koszty profilu PV – generuje ryzyko prowadzące do turbulencji. Wymaga to szybkiej interwencji i adaptacji mechanizmów wsparcia, by uniknąć spowolnienia inwestycji.

Z perspektywy Sunly Polska, firmy tworzącej strategie inwestycyjne w obszarze OZE, kluczowe są trzy aspekty: potrzeba inwestycyjna (potrzeba wytwórcza), dostępność finansowa oraz stabilność legislacyjna, która znacząco wpływa na ryzyko inwestycyjne. Nasze doświadczenie pokazuje, jak te elementy wzajemnie na siebie oddziałują i kształtują rozwój rynku OZE.

Rynek inwestycyjny w Polsce i krajach bałtyckich różni się pod względem dostępu do finansowania oraz stabilności regulacyjnej. W Polsce dostęp do finansowania jest stosunkowo dobry, ale niedopasowane mechanizmy wsparcia generują niepewność dla inwestorów. W krajach bałtyckich, mimo istniejącego dostępu do finansowania, brak dedykowanych mechanizmów wsparcia ogranicza zainteresowanie inwestorów. Brak długofalowych rozwiązań w Estonii, Łotwie i Litwie znacząco utrudnia realizację projektów OZE.

Kluczowym wyzwaniem w Polsce pozostaje niedostateczna stabilność regulacyjna, która utrudnia przewidywalność inwestycji. Dostosowanie mechanizmów wsparcia i uproszczenie procedur administracyjnych mogłyby znacząco zwiększyć atrakcyjność rynku, przyciągając jeszcze większą liczbę inwestycji.