To wspólna akcja Miejskich Zakładów Autobusowych, spółki miasta st. Warszawy, oraz „Pulsu Biznesu”. Jej ideą jest wsparcie polskich producentów żywności, którzy ucierpieli z powodu sankcji gospodarczych nałożonych przez Federację Rosyjską, oraz promocja zbiorowego transportu publicznego.
To kontynuacja akcji Postaw się Putinowi — jedz jabłka, pij cydr, którą 30 lipca zainicjował „Puls Biznesu” w odpowiedzi na rosyjskie sankcje w postaci zakazu importu polskich owoców i jabłek. Zaproponowaliśmy zwiększoną konsumpcję polskich jabłek oraz wrzucanie do sieci zdjęć z jabłkami oznaczonych hashtagiem #jedzjabłka. Akcja spotkała się z gigantycznym odzewem, w sieci pojawiły się tysiące wpisów, wciąż pojawiają się nowe. Problemem producentów jabłek zainteresowały się media polskie i zagraniczne, a wiele firm postanowiło przyjść im w sukurs. Jedną z nich są Miejskie Zakłady Autobusowe, które przygotowały dla pasażerów 1500 kg polskich jabłek i zachęcają do tego, by przesiąść się z auta do autobusu.
— Każde zjedzone jabłko pomaga polskim producentom i polskiej gospodarce, każdy zaoszczędzony litr paliwa dzięki komunikacji miejskiej to litr paliwa, którego nie musimy importować — mówi Jan Kuźmiński, prezes Miejskich Zakładów Autobusowych. Autobus, który na burcie będzie miał hasło #jedzjabłka, będzie jeździł po Warszawie niemal cały dzień. Relację z tej akcji zamieścimy w jutrzejszym „PB” i na portalu Pb.pl.
Liga jabłkożerców
Akcja #jedzjabłka przerodziła się w narodowy zryw. Nasz kontratak na rosyjskie embargo podchwyciło wiele polskich firm, które zamawiają jabłka od sadowników i rozdają je pracownikom i klientom. Postanowiliśmy stworzyć zestawienie największych „firmowych jabłkożerców”. Jeżeli Twoja firma bierze udział w akcji #jedzjabłka, zgłoś ją do rankingu. Wejdź na jedzjablka.pb.pl, wypełnij formularz i weź udział w prawdziwie zdrowej rywalizacji.


