LONDYN (Reuters) - Podczas porannych notowań w Europie kurs jena utrzymywał się w okolicach najniższego od trzech lat poziomu wobec euro i trzymiesięcznego minimum do dolara. Wśród inwestorów rośnie przekonanie, że rząd Japonii nie będzie w stanie podjąć odpowiednich kroków, które wyrwałyby drugą gospodarkę świata z marazmu.
"Nie chodzi o to, że gospodarka europejska jest w dobrej kondycji, ale, że japońska jest w gorszej" - powiedział dealer jednego z japońskich banków.
Inwestorzy negatywnie odebrali również informację, że po raz pierwszy w historii przetargu na 10-letnie obligacje japońskiego rządu (JGB) popyt zgłoszony przez inwestorów był niższy od podaży.
O godzinie 9.32 euro kosztowało 121 jenów, czyli w okolicach najwyższego od trzech lat poziomu 121,17 jena, który europejska waluta osiągnęła podczas notowań w Azji. Za dolara płacono 122,84 jena.
Po kolejnych zniżkach na Wall Street oraz słabych danych o kondycji amerykańskiej gospodarki dolar stracił wobec euro, które na początku notowań w Europie w piątek kosztowało około 98,45 centa.
"Wygląda na to, że inwestorzy unikają ryzyka. Niebezpieczeństwa wiążące się z kupowaniem dolara to spadki Dow Jonesa oraz wojna z Irakiem" - powiedział Motoshi Imura, szef działu walutowego i skarbu z Bank of Tokyo-Mitsubishi.
W czwartek Dow Jones spadł o 2,82 procent i po raz pierwszy od końca lipca znalazł się poniżej psychologicznego poziomu 8.000 punktów.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))