Już Charlie Chaplin w 1920 r. ubezpieczył swoje stopy na zawrotną wówczas sumę 150 tys. USD. Dziś ubezpieczyć można wszystko...
Gdy Joan Crawford pozowała w 1920 r. do zdjęcia z jedną pierwszych damskich torebek, nikt zapewne nie przypuszczał jakie będzie to miało konsekwencje... Popularność torebki na kobiece drobiazgi sprawiła, że rynek ubezpieczeniowy nie mógł nie skorzystać z szansy ubezpieczenia jej i wszystkiego co w niej się znajduje. Więc nieodzowne akcesoria pierwszej potrzeby: szminki, portfeliki, a dziś także telefony i iPody warte są ochrony. Polskie firmy także oferują odpowiednie polisy — ubezpieczenie „Torebka” w Warcie gwarantuje wypłatę 1000 zł w razie straty najlepszej przyjaciółki kobiety.
Dłonie gracza
Najróżniejsze przedmioty i najcenniejsze części swych ciał ubezpieczają celebrities. Tę specyficzną modę rozpoczął Ben Turbin, aktor kina niemego, który wpadł na pomysł ubezpieczenia na 25 tys. dolarów swojego... zeza — na wypadek, gdyby jego „atut” miał kiedyś zniknąć. Douglas Fairbanks, inny gwiazdor filmu niemego, podpisał polisę na blizny, kształtujące jego profil. Ignacy Paderewski zaś ubezpieczył każdy swój palec osobno — na całkiem pokaźną sumę. Chronienie palców okazuje się całkiem popularne. Keith Richards, członek The Rolling Stones, ubezpieczył swoje dłonie na sumę 1 mln funtów. Ale nie tylko gwiazdy ubezpieczają swoje palce. Pewien Brytyjczyk wycenił je na sumę 375 tysięcy funtów. Kim jest? Zawodowym graczem w gry komputerowe.
Zdecydowanie jednak najpopularniejsze jest ubezpieczanie nóg. Charlie Chaplin ubezpieczył stopy. Podobnie zrobił Michael Flatley, Irlandczyk, który podbił Europę i USA swoją interpretacją tańców celtyckich. Wysokość jego polisy? 25 mln funtów.
Gwiazdy płci pięknej najchętniej zabezpieczają całe nogi. Na taki krok zdecydowała się już Marlena Dietrich. Nogi Betty Grable, gwiazdy kina lat czterdziestych, zostały ubezpieczone przez wytwórnię 20th Century Fox na sumę 1,25 mln dolarów! A kilka miesięcy temu Mariah Carey ubezpieczyła swoje na... 1 mln dolarów. Piosenkarka podjęła taką decyzję po podpisaniu kontraktu z koncernem Gillette, którego stała się twarzą… a właściwie nogą. Podobnie zrobiła aktorka Jamie Lee Curtis przy okazji reklamy rajstop. Najczęściej tego typu polisy wykupują modelki. Tak jak Heidi Klum — druga pod względem zarobków modelka na świecie — która wyceniła swoje nogi na 2 mln dolarów.
Ale nie tylko przedstawicielki płci pięknej martwią się o swoje kończyny. Fred Astaire wycenił swoje na 75 tys. dolarów. Dziś wśród panów ubezpieczających tę część ciała dominują piłkarze. David Beckham, gwiazdor Realu Madryt, swoje nogi ubezpieczył na astronomiczną sumę 100 mln funtów. To jedna z najdroższych polis świata!
Piękne ciało...
Nieoficjalną rekordzistką — bo o sumie, na jaką jest ubezpieczona krążą tylko plotki — jest Jennifer Lopez, która podobno wyceniła swoje ciało na miliard dolarów. I tak: nogi miałyby być warte 400 mln, jej największa wartość, ale jak widać mniej narażona na szkody — pupa — na 300 mln, a biust „jedynie” na 200 mln. W latach 70. XX w. piosenkarka country Dolly Parton wyceniła swoje atrybuty jedynie na 600 tys. dolarów. Inflacja?
Ubezpieczenia piersi to nie tylko fanaberia gwiazd. W przypadku raka piersi liczy się profilaktyka. Ergo Hestia oferuje więc polisę Femina, która pomaga kobietom przejść przez tę ciężką chorobę.
— W ubezpieczeniu dla kobiet Femina — obok oczywistego zakresu ochrony — istotny jest czynnik czasu: odszkodowanie wypłacamy już w momencie diagnozy, potwierdzającej chorobę (rak piersi). Umożliwia to podjęcie przez klientkę natychmiastowych działań, skorzystanie z porad i leczenia u najlepszych specjalistów. W efekcie — w większości wypadków — prowadzi do całkowitego wyleczenia — mówi Magdalena Jaroń z grupy Ergo Hestia.
Zaskakujące?
Ubezpieczyć można najdziwniejsze części ciała. Kubki smakowe Egona Ronty’ego, konesera kulinariów, warte są 400 tys. dolarów. Komik Ken Dodd zafundował sobie polisę na zęby, opiewającą na 4 mln dolarów. Marlena Dietrich, prócz nóg, ubezpieczyła także swój głos — na 1 mln dolarów. Swoje struny głosowe zabezpieczyły takie muzyczne sławy, jak Bob Dylan, Rod Stewart czy Bruce Springsteen. Ten ostatni na kwotę 3,5 mln funtów.
Jedną z niewielu firm, która prowadzi sprzedaż tak niezwykłych polis, jest, działająca od XVII w., Lloyds of London. Wśród niezwykłych polis może ona się pochwalić m.in. ubezpieczeniem przed następstwem spadających elementów satelitarnych czy chronieniem największego na świecie cygara, ważącego 110 kilogramów.