Były socjaldemokratyczny premier Norwegii będzie nowym sekretarzem generalnym NATO. Decyzję o jego nominacji podjęli ambasadorowie państw sojuszu. Jens Stoltenberg stanie na czele NATO 1 października, zastępując Duńczyka Andersa Fogha Rasmussena. Eksperci twierdzą, że mocną jego stroną jest umiejętność uzgadniania kompromisów. „Gdy stosunki z Rosją są najgorsze od zakończenia zimnej wojny, ważne jest, aby mieć sekretarza generalnego NATO, który może rozmawiać z Rosjanami i nie będzie zaostrzać konfliktu” — stwierdziła NRK, norweska telewizja publiczna. Za tym, aby Norweg został nowym szefem NATO, przemawiało także zaangażowanie Norwegii. To jeden z nielicznych członków sojuszu, który nie zmniejszył wydatków na obronność.