Jerzy Hausner, minister gospodarki, pracy i polityki społecznej, chce zaproponować resortowi finansów specustawę bankową. Miałaby ona częściowo odciążyć system bankowy, dzięki wykorzystaniu części rezerw dla pobudzenia aktywności kredytowej wybranych przez rząd obszarów gospodarki. Rynek nie zareagował na propozycje ministra, bo nie do końca są one zrozumiałe.
- Chcę zaproponować ustawę, która częściowo oddłuży system bankowy za cenę wykorzystania części rezerw dla pobudzenia aktywności kredytowej w wybranych przez polski rząd obszarach gospodarki - powiedział na środowej konferencji prasowej Jerzy Hausner.
Prywatne banki skorzystały z tej ustawy na zasadzie umowy.
- Jeżeli my podejmiemy działanie, które uwolni was od części złych kredytów, a w konsekwencji zmniejszy rezerwy, to musicie udowodnić, że znaczna część tych rezerw zostanie uruchomiona na akcję kredytową dla tych rodzajów przedsiębiorczości i działalności gospodarczej, które z punktu widzenia polityki gospodarczej rządu są ważne – wyjaśnił minister.
Do końca lutego powinna być gotowa pierwsza wersja raportu o stanie przedsiębiorczości.
Jerzy Hausner nie powiedział w jaki sposób dokładnie mogłoby nastąpić rozwiązanie rezerw. Nie wiadomo więc czy ma na myśli gwarantowanie "złych kredytów" przez państwo, czy też inne rozwiązania.
Fala tworzenia rezerw, które uderzyły w wyniki finansowe banków w 2002 r., zaczęła się od upadłości Stoczni Szczecińskiej, zadłużonej na 1,4 mld zł. Sektor bankowy w ostatnich tygodniach jest najsłabszy na warszawskiej giełdzie, bo rynek obawia się kolejnych rezerw w rezultatach IV kwartału 2002.
Tymczasem Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego podał we wtorek, że odsetek kredytów zagrożonych w polskich bankach powinien spaść w drugiej połowie tego roku dzięki ożywieniu gospodarczemu. Średni wskaźnik zagrożonych kredytów w sektorze spadł już na koniec ubiegłego roku do 21,4 proc. z 21,7 proc. po III kwartale.
Giełda z rezerwą odniosła się do propozycji ministra. Kursy największych banków od początku sesji pozostają stabilne.
ONO, PAP, Reuters