Mimo niepokojących informacji ze sceny politycznej, we wtorek złoty powiększył zyski w stosunku do waluty amerykańskiej. Kurs dolara zniżkował w okolice 3,8260 zł. Natomiast cena euro kształtowała się w przedziale 4,63–4,6585 zł. Notowania naszej waluty trzymały się w ciągu dnia poziomu dawnego parytetu.
Pierwsze godziny sesji nie były udane dla złotego. Wicepremier Jerzy Hausner powiedział w wywiadzie prasowym, że jest gotów zrezygnować, gdyby rząd szukając poparcia w parlamencie poszedł na zbyt duże ustępstwa w sprawie planu reform finansów publicznych, co mogłoby spowodować przekroczenie progu ostrożnościowego 60 proc. PKB. Według Józefa Oleksego, marszałka Sejmu, głosowanie nad wotum zaufania w trzecim podejściu nastąpi po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jednocześnie Socjaldemokracja Polska poinformowała, że wciąż uzależnia poparcie dla rządu od jesiennych wyborów do Sejmu. Nastroje na rynku poprawiły się, gdy premier Marek Belka powiedział, że Jerzy Hausner pozostanie członkiem rządu, a jego plan nie będzie ulegał rozwodnieniu.
Zdaniem większości uczestników rynku, RPP nie dokona zmian poziomu stóp procentowych na rozpoczętym wczoraj dwudniowym posiedzeniu. Nie wykluczają jednak, że taka decyzja zapadnie w ciągu kilku najbliższych miesięcy. GUS podał, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły w pierwszej połowie maja o 0,6 proc. miesiąc do miesiąca, czyli mniej niż oczekiwano. O godz. 15.35 dolar wyceniany był na 3,8415 zł, a euro na 4,6580 zł (odchylenie +0,17 proc.). W najbliższym czasie wartość złotego względem dolara i euro trzymać się będzie dawnego parytetu.
Kurs euro do dolara w czasie wtorkowej sesji mocno zwyżkował, do poziomu 1,2125. Początek dnia przyniósł nieznaczne umocnienie wspólnej waluty w porównaniu z poniedziałkiem. Kurs dotarł w okolice 1,2055 USD. O godzinie 10.00 opublikowano indeks Ifo obrazujący klimat biznesowy w Niemczech. W maju wyniósł on 96,1 pkt — nieznacznie mniej niż w kwietniu. Axel Weber z ECB podkreślił, że stopy procentowe w strefie euro są bardzo niskie i nie widzi sensu ich obniżania. Jego zdaniem, klimat gospodarczy jest pozytywny, a obecna polityka monetarna nie przeszkadza wzrostowi. Jego stanowisko wsparło kurs euro. O 16.00 opublikowano indeks nastrojów konsumentów w USA. Wzrósł on z 92,9 pkt w kwietniu do 93,2 pkt w maju. Wzrost był mniejszy niż się spodziewano, mimo to dalsze wzmocnienie wspólnej waluty zostało zatrzymane. O godz. 16.10 euro wyceniane było na 1,2112 USD.
Mimo zapewnień Arabii Saudyjskiej o zwiększeniu wydobycia, ceny ropy na świecie są nadal wysokie. Może to zahamować wzrost gospodarczy w USA i osłabić nowojorską giełdę, co w konsekwencji spowoduje dalsze osłabienie dolara. Do końca tygodnia kurs euro do dolara powinien oscylować w przedziale 1,2050-1,2350.