Jerzy Starak kupił Polfę Warszawa

AT
opublikowano: 2011-10-13 00:00

Polpharma podpisała umowę kupna Polfy Warszawa. Nowy właściciel zacznie od walki ze związkami.

Jerzy Starak, właściciel Polpharmy, dopiął swego i wczoraj podpisał z Polskim Holdingiem Farmaceutycznym(PHF) umowę, dzięki której przejmie od niego Polfę Warszawa. Z nieoficjalnych informacji wynika, że za warszawskiego producenta leków generycznych zapłacił 0,9-1 mld zł.

Na przejęcie musi się jeszcze zgodzić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Tutaj nowego właściciela czeka pierwsza przeszkoda, bo po przejęciu Polpharma będzie miała dominującą pozycję w segmencie leków kardiologicznych. Według Michała Pilkiewicza, szefa polskiego oddziału IMS Health, inwestor miał tego świadomość i zapewne zrobił bilans potencjalnych zysków i strat.

— Są to dwa produkty. Być może UOKiK zmusi spółkę do sprzedaży któregoś z leków, ale ostateczny bilans powinien być dodatni — uważa Krzysztof Brendt, prezes Polfy Warszawa. Z Jerzym Starakiem nie udało nam się wczoraj skontaktować. Nawet jeśli UOKiK zgodzi się na przejęcie Polfy, pracownicy mogą przywitać nowego właściciela strajkiem. Spółka została sprzedana, choć nie doszedł do porozumienia ze związkami.

— Nie były one warunkiem podpisania umowy — informuje Ewa Wilcz-Grzędzińska, rzecznik PHF. Przed Polpharmą trudne zadanie, ponieważ związkowcy nie zamierzają kapitulować. W trakcie toczonych się w tym tygodniu rozmów nie zgodzili się na skrócenie gwarancji zatrudnienia.

— Chcemy ją wydłużyć o kolejnych kilka lat. Tylko wtedy mamy gwarancję, że zakład pozostanie na warszawskiej Woli, a produkcja nie zostanie przeniesiona np. do Starogardu Gdańskiego — przekonuje Mirosław Miara, szef Solidarności w Polfie Warszawa. Jego zdaniem, propozycje inwestora są nie do przyjęcia. Polpharma nie tylko nie zgodziła się na wydłużenie gwarancji zatrudnienia, ale też zapowiedziała, że skróci obecną, obowiązującą do końca 2014 r. — W zamian zaproponowała odszkodowania rzędu kilku pensji. Ma to ułatwić zwolnienia nawet połowy załogi, na co nie możemy się zgodzić. Takie podejście pokazuje, że Polpharmę interesuje przede wszystkim technologia do produkcji form sterylnych leków, m. in. ampułek — uważa Mirosław Miara.

Związkowiec zapowiada spór zbiorowy z zarządem Polfy i strajk, jeśli będzie taka konieczność. Michał Pilkiewicz uważa, że Polpharma sobie poradzi, ponieważ zdobyła takie doświadczenie podczas prywatyzacji starogardzkiej Polfy. Mimo wielu przeszkód, które czekają nowego właściciela, większość ekspertów pozytywnie ocenia transakcję.

— Z punktu widzenia krajowej gospodarki jest to bardzo dobry ruch. W końcu polska firma ma szansę na stworzenie regionalnego koncernu — uważa Zdzisław J. Sabiłło z Pharma Business Administration.

Dobry grunt

Polfa Warszawa to producent leków generycznych, który w portfolio ma ponad 140 leków, sprzedawanych głównie w kraju i na rynkach wschodnich. 2011 r. spółka chce zamknąć przychodami na poziomie 386 mln zł i zyskiem netto przekraczającym 50 mln zł. Cenę Polfy podwyższała jej lokalizacja na wartej 100 mln zł 4,5-hektarowej działce na warszawskiej Woli.