Jeśli chmura to hybrydowa

Partnerem materiału jest Cloudware
opublikowano: 04-11-2021, 13:53
aktualizacja: 04-11-2021, 15:05

Czas covidu przyspieszył informatyzację firm i obłaskawił stosunek biznesu do chmury, bo przecież nie można w nieskończoność rozbudowywać własnego środowiska, a zapotrzebowanie firmy na przetwarzanie danych rośnie niespodziewanie i to w dodatku okresowo…

Józef Angelus, Client Technical Specialist IBM Poland & Baltics i Tomasz Jakubowski, Key Account Manager Cloudware
Józef Angelus, Client Technical Specialist IBM Poland & Baltics i Tomasz Jakubowski, Key Account Manager Cloudware

Jak budować centrum danych, żeby było efektywne i bezpieczne? Jak podejść do chmury, by zbudować rozwiązanie optymalne? Radzą przedstawiciele dwóch firm, które współpracują, oferując biznesowi zaawansowane rozwiązania IT, również chmurowe:

Józef Angelus, Client Technical Specialist IBM Poland & Baltics i Tomasz Jakubowski, Key Account Manager Cloudware. Cloudware to grupa pasjonatów IT, programistów, speców od projektowania infrastruktury informatycznej, entuzjastów zaawansowanych rozwiązań informatycznych. Tworzą firmę, która od jedenastu lat działa na rynku jako integrator, łącząc biznes swoich klientów z technologiami informatycznymi.

W biznesowej praktyce

Dotychczas mieliśmy do czynienia z dwoma głównymi pojęciami: chmurą prywatną, czyli rozwiązaniem opartym na lokalnym centrum przetwarzania danych, w siedzibie firmy, gdzie mieści się serwerownia i lokalne elementy architektury IT, a firma sprawuje pełną kontrolę nad swoimi danymi. Chmura prywatna nie musi się znajdować w siedzibie firmy, może być dostarczana i zarządzana przez firmę zewnętrzną na wyłączność dla danego klienta.

W przypadku chmury publicznej nie ma wyłączności, tu firma wynajmuje część infrastruktury w wielkich centrach przetwarzania, w których są przechowywane i analizowane wielkie ilości danych, w tym należące do tej właśnie firmy. W obu przypadkach reprezentowane jest zazwyczaj inne podejście finansowe, w pierwszym w grę wchodzą wydatki kapitałowe, w drugim operacyjne, kiedy co miesiąc wnosi się opłatę za wykorzystanie określonych zasobów chmury publicznej.

– To są bardzo dobrze znane rozwiązania rynkowe, w tym nasz IBM Cloud… – wymienia Józef Angelus z IBM. Przypomina, że to dzięki chmurze hybrydowej tak naprawdę uzyskuje się benefity sztucznej inteligencji, Big Data, dostęp do najlepszych praktyk i globalną wiedzę.

– Jeśli miałbym rekomendować rozwiązania dla konkretnych firm, to brałbym pod uwagę z jakiego rodzaju klientem mamy do czynienia, bo to ma diametralne znaczenie w kwestii jego potrzeb. Nie można doradzić tych samych rozwiązań firmom e-commerce i z sektora bankowości lub publicznego. W ich przypadku mamy do czynienia z konkretnymi regulacjami, bo tu wrażliwość danych jest bardzo wysoka i największy opór, jeśli chodzi o wybór chmury publicznej – wyjaśnia Józef Angelus.

Naturalnie to się zmieniło od początku epidemii, gdy nawet podmioty sektora publicznego musiały przechodzić adaptację do nowych warunków, czyli pracy zdalnej czy docierania do użytkownika końcowego na odległość.

Tendencje i rekomendacje

Obecnie najważniejsza jest sprawa bezpieczeństwa.

– Chmura hybrydowa zapewnia je dzięki dywersyfikacji infrastruktury – podkreśla Tomasz Jakubowski z Cloudware. – W przypadku chmury publicznej jesteśmy uzależnieni od operatora chmury i operatora telekomunikacyjnego. Jeśli pojawi się awaria po stronie jednego z tych elementów, to hybrydyzacja chmury pozwala na przerzucenie części zasobów na działanie własne, czyli wykorzystanie wewnętrznych zasobów, żeby zachować ciągłość pracy. Kilkugodzinna awaria jednego z operatorów może spowodować poważne straty finansowe dla biznesu, a hybryda pozwala nam na zachowanie ciągłości pracy – wyjaśnia przedstawiciel Cloudware. Operatorzy chmury publicznej w praktyce nie ponoszą odpowiedzialności za brak ciągłości dostępu do świadczonych usług i nie gwarantują pokrycia strat spowodowanych przez brak dostępu do usług.

Warto wybrać, które obciążenia powinny wykorzystywać technologie i zalety chmury publicznej, a które powinny być chronione za firewallem, we własnym centrum przetwarzania danych.

– Chodzi o krytyczne dane, których ochrona jest regulowana szczegółowymi przepisami, np. że niektóre dane muszą być przechowywane w kraju, nie mogą być uzależnione od zagranicznego dostawcy chmury, a to przecież głównie firmy zagraniczne – zaznacza Józef Angelus. Podkreśla, że właśnie chmura hybrydowa czy – powiedzmy inaczej – wielochmurowość (hybrid multicloud) – pozwala na korzystanie z chmur dostosowanych, optymalnych dla konkretnych potrzeb firmy. Ważne są także już obecne w firmie rozwiązania informatyczne i umiejętności personelu, by zintegrować chmury i stworzyć spójne środowisko.

– Takie podejście, tzw. hybrid multicloud, pozwala na zintegrowanie i wykorzystanie benefitów różnych chmur publicznych i prywatnych, w jedno spójne środowisko, gdzie przebiega zarządzanie, monitoring, przenoszenie aplikacji i procesy – tłumaczy Angelus.

Wyjaśnia, że nie obowiązuje podejście “wszystko albo nic”, ani jeśli chodzi o kierunek migracji do chmury, ani w obrębie migracji części zasobów do chmury jednego dostawcy. Tak naprawdę większość organizacji, które korzystają z chmury, robią to w systemie wielochmurowym.

– Tu wychodzimy naprzeciw ich potrzebom, oferując wsparcie wielu vendorów i spójną platformę mającą fundamenty w technologiach open source, rozwijanych przez tysiące deweloperów, które w IBM wspieramy od wielu lat.

IBM Storage w Hybrid Cloud

– IBM i Red Hat, po akwizycji Red Hat przez IBM dwa lata temu, obecnie pracują razem nad integracją proponowanych rozwiązań. Mając korporacyjną wersję Linuxa – Red Hat Enterprise Linux, czy platformę korporacyjną Kubernetesa – Red Hat OpenShift, wspólnie opracowaliśmy zoptymalizowane pod nie rozwiązania storage’owe. Dzięki interfejsowi CSI (Container Storage Interface) na platformie OpenShift, możemy podłączyć wiodące na rynku All-Flash macierze IBM FlashSystem do kontenerów i opartych na nich mikrousług. To daje programistom możliwość działania zgodnego z ideą, żeby budować raz aplikacje i wdrażać gdziekolwiek. Ta platforma „ogarnia” sprzęty od najbardziej wymagających, jak Mainframe IBM, zbudowane pod krytyczne transakcyjne aplikacje bankowe czy np. dla systemów linii lotniczych itd, przez popularne serwery, jak x86 Intela i IBM Power, czy właśnie rozwiązania chmury publicznej.

IBM Storage oferuje rozwiązania wspierające łatwe przejście do chmury hybrydowej. Spójna baza oprogramowania spaja dwa światy – hardware znajdujący się on-premises (w lokalnym centrum przetwarzania danych) i oddalone od firmy zasoby chmury publicznej. Przy użyciu Spectrum Virtualize, na którym oparte są nasze systemy pamięci blokowej można wirtualizować, a potem migrować czy replikować dane z dowolnych spośród przeszło 500 systemów pamięci masowej różnych producentów. Dzięki wdrożeniu tego oprogramowania u największych dostawców chmury publicznej, umożliwiliśmy funkcjonalną spójność, dla lokalnego heterogenicznego środowiska i tego w chmurze. – tłumaczy Józef Angelus.

Ten wybór pamięci masowej ma też znaczenie dla Distaster Recovery, dając możliwość odzyskiwania danych w chmurze. To narzędzie pozwoli uniknąć skutków awarii struktury lokalnej.

– Można też wykorzystywać zasoby chmury publicznej, z którą się zintegrowaliśmy, chociażby do analityki DevOps – dodaje ekspert IBM.

Potrzeba skalowalności.

Usługi oparte na chmurze publicznej pozwalają na przenoszenie obciążeń, gdy wymagana jest skalowalność. Jak zauważa Józef Angelus, gdyby środowisko zostało oparte tylko o chmurę prywatną, nie można byłoby szybko dostosować infrastruktury do gwałtownie zmieniających się potrzeb biznesowych. Bo właśnie chmura publiczna może się szybko i w dużym stopniu skalować.

Jak zauważa Tomasz Jakubowski, skalowalność potrzebna jest np. dla e-commerce. Zwraca też uwagę na szybko rosnące potrzeby przemysłu.

– Sektor przemysłowy obecnie przechodzi boom automatyzacji. W tym przypadku dane muszą być przetwarzane i analizowane na brzegu (w tzw. edge, czyli na miejscu, w danym zakładzie), szybko. Chmura publiczna to dane w infrastrukturze oddalonej, odseparowanej. A tu trzeba wykorzystać moc obliczeniową jak najbliżej, żeby otrzymać dane do działania jak najszybciej. By np. proces produkcyjny o zawrotnej prędkości nie pobierał błędnych informacji, zanim dostanie te prawidłowe z opóźnieniem. Segment industry to bardzo dobry przykład, widać na nim jak wymagające są procesy biznesowe – opowiada Tomasz Jakubowski. Zaś odpowiedzią w chmurze będzie IBM Edge Application Manager, pozwalająca uruchamiać i skalować rozwiązania brzegowe dzięki zarządzaniu autonomicznemu.

– W rozwiązaniu, które proponujemy jest możliwość korzystania nawet z usług chmury publicznej w lokalnym środowisku, w swojej chmurze prywatnej, to tzw. rozwiązanie brzegowe (edge solution), gdzie jest ważne, byśmy np. w zakładzie przemysłowym czy w sklepie mieli szybki dostęp do danych, nie czekając na odpowiedź z chmury, ale mogli też wykorzystywać technologie chmury publicznej, jak np. sztuczną inteligencję – tłumaczy Józef Angelus.

Dodaje, że rozwiązanie hybrydowe to nie jest krok w kierunku pełnej chmury publicznej. To optymalne rozwiązanie końcowe.

Kamienie milowe migracji

Pandemia pokazała nam, że wiele firm nie było gotowych na to przejście.

– A strategia przejścia do chmury, decyzje, które podejmujemy w czasie migracji, będą miały zasadniczy wpływ na to, jak w efekcie będzie wyglądała zastosowana chmura hybrydowa – mówi Józef Angelus. A Tomasz Jakubowski dodaje: – Odpowiednio wcześnie trzeba podjąć decyzję co do wykorzystania obecnej infrastruktury, aplikacji – modernizowanie czy tworzenie nowych w oparciu o konteneryzację, itd. Mowa tu o całym praktycznie IT w firmie, nie tylko dołożeniu nowych narzędzi.

Trzeba więc wcześniej założyć jak będzie wyglądała infrastruktura po migracji, co zostanie, co się zmieni, co dojdzie.

– Wymieniłbym cztery kamienie milowe migracji do chmury. Najpierw trzeba przeprowadzić analizę potrzeb, następnie ułożyć strategię i przygotować plan. Dopiero czwarty krok to wdrożenie chmury – mówi specjalista Cloudware. – Przykładowo, klient prowadzący działalność przemysłową, ma swoje data center, zlokalizowane w jednym z zakładów. Potrzebuje dużej mocy obliczeniowej i zdecydował się na przejście do chmury. Hybrydyzacja wydaje się w tym przypadku idealnym rozwiązaniem, ze względu na to, że część posiadanej infrastruktury może wykorzystać, jednocześnie zwiększając moce obliczeniowe przez przejście do chmury. A hybryda, w oparciu o kontenery, pozwala mu nie przeinwestować, co się zdarza przy podejmowaniu decyzji spontanicznie. Migracja do chmury wymaga bardzo szerokiego podejścia do systemów, zrobienia analizy 360 stopni – jakie systemy posiadamy i co będzie nam pracowało w chmurze, a czego nie możemy zrobić – przestrzega Tomasz Jakubowski. – W ten sposób nie stracimy pieniędzy, które wcześniej zainwestowaliśmy we własną infrastrukturę IT. Rozszerzamy wdrożenie o możliwości komunikacji z chmurą publiczną, inaczej mówiąc zwiększamy wirtualnie moc obliczeniową i potencjał swojego centrum danych. Przypominam, jak ważna jest w tej chwili analityka, automatyzacja procesów, kolejne etapy cyfryzacji. Industry 4.0 to idealny przykład, gdzie będzie się działo najwięcej i hybrydyzacja jest wyjściem optymalnym, w tym rozwiązania brzegowe, które wkrótce będą hucznie ogłaszane na rynku – analizuje Jakubowski.

Dobrym przykładem zastosowania technologii Edge jest branża retail, gdzie błyskawiczny dostęp do informacji o kliencie i jego potrzebach pozwala spersonalizować ofertę.

Gigantyczne bazy danych

Biznes wszedł na poziom wymagający przechowywania i analizy bardzo dużej ilości danych. Wymagania rynku, oczekiwania klientów, i wreszcie potencjał technologiczny sprawiają, że nie ma już odwrotu od cyfrowego zarządzania biznesem.

Jak informuje Tomasz Jakubowski, klienci Cloudware to tzw. corporate, jeden z najbardziej wymagających segmentów, czyli B2B. Największe firmy w Polsce wysoko umieszczające poprzeczkę wymagań.

– Zazwyczaj klient zwraca się do nas z jakimś problemem, z którym sam nie do końca może sobie poradzić. My zaś staramy się pomóc ten problem rozwiązać, czy to dobierając systemy, czy infrastrukturę… Zawsze zaczynamy od dokładnego rozpoznania: jakie jest wyzwanie, np. problem z zarządzaniem danymi. Działamy wspólnie z IBM, w ramach platynowego partnerstwa, dobierając projekty szyte na miarę – opowiada Jakubowski. – Siadamy przy stole i rozmawiamy na ten temat, zawsze w różnych aspektach. Może jakieś elementy będziemy szyć “na wyrost”, a może klient nie potrzebuje aż tak bogatych zasobów. Omawiamy więc z nim projekt, analizując go krok po kroku. Później uruchamiamy wdrożenie. Największym problemem jest zazwyczaj zderzenie biznesu klienta z tematem IT – podsumowuje Tomasz Jakubowski.

Chcesz wiedzieć więcej?

Skontaktuj się ze mną:

e-mail: tomasz.jakubowski@cloudware.pl

tel.: 600 227 837

www.cloudware.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane