Jeśli dziś wtorek, to jesteśmy w Belgii

Jacek Zalewski
opublikowano: 24-02-2005, 00:00

Tytuł komentarza jest oczywiście zapożyczeniem z pamiętnej komedii o przygodach amerykańskich turystów, ekspresowo zwiedzających poszatkowaną granicami państw Europę. Trudno go nie odnieść do europejskiej podróży prezydenta George’a W. Busha, który zresztą w Brukseli spędził nie jakiś tam wtorek, lecz superwtorek, upamiętniony dwoma szczytami — NATO oraz UE-USA.

A dzisiaj na neutralnym gruncie, czyli na zamku w Bratysławie, Bush na pożegnanie Europy spotyka się z prezydentem Władimirem Putinem, któremu tak niedawno zarzucił zapędy do władzy autorytarnej. Padnie dużo okrągłych słów, a potem każdy pojedzie w swoją stronę i pozostanie przy swoim zdaniu. Na tym szczycie najwięcej zamierza skorzystać gościnna Słowacja, która liczy, iż wreszcie będzie na świecie odróżniana od Słowenii. Oczywiście taką samą nadzieję mają w Lublanie. Notabene poprzednim razem ciche, neutralne miejsce na spotkanie Bush i Putin znaleźli właśnie w stolicy Słowenii, co nie poprawiło jednak rozdzielczości obu republik. Po prostu jako marki mają bardzo podobne opakowanie — nazwę, flagę, herb — i globalnym konsumentom zwyczajnie zlewa się to w jedno.

Wspólny pień marketingu konsumenckiego i politycznego na nowo odkryłem w brukselski superwtorek, w specyficznym kontekście. Oto prezydent Aleksander Kwaśniewski sławił doskonałą atmosferę szczytu NATO i podkreślał, że miała się ona jak niebo do ziemi wobec nastrojów na poprzednim szczycie, w Istambule. Zgoda, ale jeśli odkurzylibyśmy taśmę z komentarzem prezydenta na temat Istambułu, wygłoszonym tam na miejscu — to okazałoby się, że również było super, wszak NATO świętowało przyjęcie nowych członków, no i w ogóle.

Taki relatywizm doskonale znany jest z praktyki reklamowej. Wobec nowej golarki z czterema ostrzami, ta stara z zaledwie trzema jawi się jakimś rynkowym badziewiem. A przecież jeszcze tak niedawno to właśnie ona była cudem techniki, tnącym zarost do zera i działającym jako afrodyzjak...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jeśli dziś wtorek, to jesteśmy w Belgii