Jeśli wdrożenie, to z głową

opublikowano: 19-04-2016, 22:00

Dobra analiza problemów i potrzeb firmy pozwala ograniczyć liczbę modyfikacji w systemie ERP.

Na wprowadzenie systemu ERP firmy produkcyjne przeznaczają średnio 7,5 proc. przychodów. Inwestycja zwraca się zwykle po 3-4 latach, a średni czas wdrożenia wynosi 18 miesięcy — wynika z raportu Panorama Consulting (PC). To krócej niż w pozostałych branżach. To o tyle ciekawe, że wymagania w przemyśle są znacznie wyższe. Dowód: aż 26 proc. przedsiębiorstw produkcyjnychmodyfikuje co najmniej 50 proc. kodu źródłowego aplikacji. To oznacza przebudowę całego systemu z pełnymi tego konsekwencjami — długim okresem tworzenia oprogramowania, wdrożenia i testów. Dla porównania: w innych sektorach tylko 11 proc. firm w tak dużym stopniu dopasowuje narzędzia IT do swoich potrzeb. Częstą konieczność adaptacji i modyfikacji oprogramowania analitycy PC tłumaczą mocną specjalizacją firm produkcyjnych. Ale nie tylko tym. Zwracają również uwagę, że większość dostawców narzędzi ERP nie jest w stanie specjalizować się w tworzeniu tzw. dedykowanych rozwiązań dla różnych branż. A jednak liczbę kosztownych zmian w systemach można ograniczyć.

— Wystarczy dobrze przeprowadzić analizę przedwdrożeniową, w czym ogromne znaczenie ma wiedza i doświadczenia konsultantów od produkcji, gospodarki magazynowej i dystrybucji — twierdzi Ireneusz Krak, odpowiadający za rozwój oprogramowania Impuls EVO w firmie BPSC. Tylko właściwie zrealizowane wdrożenie pozwala czerpać z systemu ERP takie korzyści jak pełna dostępność informacji, lepsze interakcje między pracownikami i procesami, wyższa wydajność przedsiębiorstwa czy lepsza wiarygodność danych. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu