- Naszą akcją chcemy pokazać jak absurdalne stało się dodawanie przy zakupie domu lub mieszkania prezentów, które w gruncie rzeczy wcale nie przekonywały do zakupu nieruchomości. Chcemy zwrócić uwagę klientów na czynniki, o których zapomniano w natłoku promocji, a które powinny decydować o zakupie, czyli wysoka jakość inwestycji i rozsądna, nieprzeszacowana cena nieruchomości – tłumaczy Monika Śleziońska, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży.
Jej zdaniem, przez kilka sezonów panowało przekonanie, że strategia obniżania cen jest złą strategią i lepiej dodać do oferty samochód czy sprzęt HI-Fi, zachowując przy tym cenę.
- To spowodowało, że w pewnym momencie na rynku, bardziej od samych inwestycji zaczęły liczyć się opakowania, bonusy i prezenty, które miały uatrakcyjniać nieruchomości. Zapominając całkowicie o dobrze wyedukowanym kliencie, który jest odporny na tego typu działania – ocenia Monika Śleziońska.
- Dzisiaj najwartościowszy komunikat to ten, który wprost mówi o tym, ile zapłacimy za metrw kwadratowy oraz czy uzyskamy od dewelopera pomoc w finansowaniu, bez mydlenia oczu bonusami – dodaje Tomasz Pietrzak, dyrektor agencji PR Guarana Communications.
Na koniec łyżka dziegciu. Promocją cenową objęte są tylko trzy domy, choć
ponoć kolejne budynki mają się na nią „załapać”. DI