Jest plan na BOŚ Bank

opublikowano: 08-11-2018, 22:00

Część biznesową banku przejąłby Alior, a część ekologiczną — BGK. Plan jest, decyzji nie ma

W styczniu przyszłego roku minie 13 lat od „odzyskania” przez PiS BOŚ Banku. Był to pierwszy przypadek repolonizacji w sektorze. W 2000 r. 27 proc. akcji banku notowanego na GPW kupił SEB, duży gracz bankowy ze Szwecji. Potem sukcesywnie je dokupywał, pięć lat później miał już 47 proc., a chciał jeszcze więcej. Podobnej wielkości pakiet kontrolował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) i powiązane z nim fundusze wojewódzkie. W 2005 r. Szwedzi ogłosili wezwanie na pozostałe akcje, oferując 73 zł za sztukę. Państwowy fundusz pozostał głuchy na ofertę, bo nie tylko nie zamierzał wyjść z banku, ale chciał tego samego, co Szwedzi — przejąć nad nim kontrolę. Taki plan popierał ówczesny rząd PiS. Po kilkumiesięcznym konflikcie w akcjonariacie udało mu się wypchnąć SEB za burtę. W ramach wezwania ogłoszonego przez NFOŚiGW Szwedzi sprzedali w 2006 r. cały 47-procentowy pakiet po 93 zł za sztukę, inkasując 576 mln zł. 12 lat później kapitalizacja BOŚ Banku wynosi 623 mln zł. Od dwóch lat bank jest w trakcie postępowania naprawczego i obecnie realizuje uzgodniony z KNF program powrotu do rentowności, który ma się zakończyć za dwa lata. Niewykluczone, że do tego czasu zakończy się i program, i historia banku.

Decyzja w sprawie BOŚ Banku ma charakter polityczny, ale kluczowe jest
stanowisko Kazimierza Kujdy, szefa NFOŚiGW i wieloletniego współpracownika
Jarosława Kaczyńskiego. Od niego zależy, czy plan sprzdaży w częściach będzie
realizowany.
Wyświetl galerię [1/2]

KLUCZNIK:

Decyzja w sprawie BOŚ Banku ma charakter polityczny, ale kluczowe jest stanowisko Kazimierza Kujdy, szefa NFOŚiGW i wieloletniego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego. Od niego zależy, czy plan sprzdaży w częściach będzie realizowany. Fot. Krystian Maj

Coś trzeba z nim zrobić

Od dwóch miesięcy pojawiają się na rynku pogłoski, że w sferach rządowych rośnie przekonanie, że „trzeba coś z tym bankiem zrobić”.

— Widać czarno na białym, że z banku nic nie da się wycisnąć. Można robić kolejne emisje akcji, ale to jest marnowanie kapitału — mówi osoba związana z rządem.

BOŚ Bank jest rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę przeprowadzonych rund kapitałowych i niedługo zabraknie liter w alfabecie, żeby oznaczać kolejne emisje. Ostatnia, z wiosny tego roku, ma literę V. Poprzednią, z 2016 r., oznaczoną literą U, o wartości 400 mln zł, udało się „upchnąć” kolanem, w czym pomógł m.in. PKO BP, obejmując pakiet o wartości 11,3 mln zł. W tym roku było jeszcze ciekawiej, ponieważ niespinającą się emisję ratowała inna spółka skarbu państwa, tyle że z antypodów, jeśli chodzi o segment rynku — PKN Orlen.

Paliwowy koncern dorzucił do zbiórki na rzecz banku 25 mln zł. Mimo zaangażowania państwowych podmiotów emisja zamiast zakładanych 400 mln zł przyniosła nieco ponad 300 mln zł. Trudno się dziwić, że inwestorzy niechętnie sięgają do portfeli, skoro BOŚ to, mówiąc oględnie, niespecjalnie atrakcyjne miejsce lokowania kapitału. Na półrocze wskaźnik zwrotu na kapitale wyniósł 2 proc., co można wytłumaczyć programem naprawczym, jednak strategia do 2020 r. zakłada wzrost ROE powyżej 7,3 proc., co nie jest specjalne wyśrubowanym celem z punktu widzenia inwestorów. Mogą liczyć na znacznie wyższy zwrot z inwestycji w innych bankach.

— W sytuacji, gdy plan Morawieckiego zakłada kumulację polskiego kapitału, marnowanie go na nierentowne inwestycje jest niecelowe — mówi jeden z naszych rozmówców.

Warto zaznaczyć, że drugim co do wielkości udziałowcem banku, z pakietem 8,621 proc,. jest Fundusz Inwestycji Polskich Przedsiębiorstw FIZAN z grupy PFR, wehikuł powołany do inwestycji w sektorze przemysłowym. Jak czytamy na stronie internetowej: „Istotnym kryterium oceny inwestycji jest jej wpływ na poprawę efektywności przedsiębiorstwa, wzrost innowacyjności, zdolność do wdrażania nowych technologii i nowoczesnych produktów”. Głównymi akcjonariuszami banku są zresztą wyłącznie państwowe instytucje: NFOŚiGW, Lasy Państwowe, a do niedawna OFE PZU Złota Jesień.

Część do Aliora, część do BGK

Według naszych rozmówców, plan dla BOŚ Banku jest od pewnego czasu gotowy. Zakłada on, że bank, jako wydzielona część przedsiębiorstwa, zostałby przejęty przez jeden z państwowych banków i w tej roli miałby prawdopodobnie wystąpić Alior. Kupiłby portfel kredytów komercyjnych i detalicznych oraz prawdopodobne dom maklerski. Część biznesu związana z działalnością ekologiczną natomiast trafiłaby do BGK. Całość od strony finansowej miałby zabezpieczyć PFR.

— Jest to ogólny plan, dyskutowany od pewnego czasu, jednak żadne decyzje jeszcze nie zapadły — zastrzega jeden z naszych rozmówców.

Grono, w którym scenariusze dla banku są dyskutowane, jest na tyle wąski, że — jak wynika z naszych ustaleń — nie były one jeszcze konsultowane z Aliorem.

— Zarys planu jest, teraz potrzebna jest decyzja polityczna — mówią nasi rozmówcy.

Kluczowa w sprawie losów banku jest postawa Kazimierza Kujdy, prezesa NFGWiOŚ, głównego akcjonariusza, postaci bardzo mocnej w PiS, będącej w bliskich relacjach z Jarosławem Kaczyńskim.

— Nazywany jest małym prezesem — wyjaśnia osoba związana z Nowogrodzką.

Nasze źródła twierdzą, że przez ostatnie dwa lata Kazimierz Kujda miał związane ręce, gdyż był blokowany przez innego mocnego człowieka w PiS — Konrada Tomaszewskiego, prezesa Lasów Państwowych, jednego z akcjonariuszy banku. Od kiedy w styczniu stracił stanowisko, szef NFOŚiGW odzyskał swobodę ruchu. Nie wiadomo, kiedy zapadną decyzje w sprawie przyszłości BOŚ Banku. Sprawy nie ułatwia budząca kontrowersje i w nadzorze, i w otoczeniu premiera Mateusza Morawieckiego ostatnia zmiana prezesa Alior Banku, nie konsultowana, według naszych informacji, z premierem.

19,5 mld zł Taka była wartość sumy bilansowej BOŚ Banku na koniec półrocza 2018, w tym 11,8 mld zł to kredyty: 3,9 mld zł dla klientów detalicznych, 6,4 mld zł dla klientów korporacyjnych, 1,3 mld zł dla sektora publicznego.

34,1 mln zł Tyle bank zarobił po dwóch kwartałach tego roku. Dla porównania: po trzech kwartałach 2006 r., kiedy NFOŚiGW odkupił akcje BOŚ od SEB, zysk wyniósł 34,6 mln zł.

12 To miejsce BOŚ Banku na liście banków komercyjnych. Za nim są już tylko Bank Pocztowy i Nest Bank.

OKIEM EKSPERTA

Koniec misji

ANDRZEJ POWIERŻA, analityk DM Citi Handlowy

Bardzo ciekawa koncepcja na BOŚ, czyli komercjalizacja projektów związanych z ochroną środowiska, polegająca na połączeniu misji z działalnością biznesową, nie sprawdziła się. Świadczy o tym kurs banku (dużo niższy niż w 1997 r.) i obecna strategia, która co prawda zakłada wzrost ROE, ale do poziomu niższego niż koszt kapitału (co dowodzi, że nie ma pomysłu, jak ten bank zrobić atrakcyjnym dla inwestorów). Trzeba szczerze sobie powiedzieć, że nie dało się połączyć misyjności z biznesem i w konsekwencji naturalnym krokiem byłoby wycofanie się z misji, przekazanie inicjatyw ekologicznych do Ministerstwa Środowiska, a działalności komercyjnej do innych, np. państwowych, banków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Jest plan na BOŚ Bank