Jesteśmy odpowiedzialni za klimat

Carolina Garcia Gomez, prezes IKEA w Polsce
opublikowano: 03-01-2019, 22:00

Kiedy redakcja „Pulsu Biznesu” poprosiła mnie o podzielenie się z czytelnikami refleksjami, pomyślałam o wszystkich dobrych rzeczach, które zdarzyły się w zeszłym roku.

Przeprowadziłam się z Japonii do Polski i zostałam prezeską szybko rozwijającej się firmy, która notuje każdego roku dwucyfrowy wzrost, zmieniłam bardzo wymagający rynek na taki, na którym IKEA od lat jest lubiana i wybierana przez Polaków. Otaczają mnie wspaniali, entuzjastyczni współpracownicy, a przeprowadzka do Polski to dla mnie osobiście nowa, ekscytująca przygoda. Prawdopodobnie byłabym już całkowicie w świątecznym nastroju, podsumowując 2018 r., spotykając się z moim zespołem i przygotowując się do rodzinnych uroczystości i krótkich wakacji, ale ostatnio pewna sprawa wprowadziła mnie w dużo bardziej refleksyjny nastrój.

W ramach moich obowiązków, jako prezeski IKEA Retail w Polsce, uczestniczyłam w COP24 w Katowicach — konferencji klimatycznej organizowanej przez ONZ, o której większość czytelników słyszała. W mediach często jest ona opisywana jako kolejne polityczne spotkanie, na którym najsilniejsze kraje próbują kształtować politykę w sposób, który najbardziej im odpowiada. Będąc w tej uprzywilejowanej pozycji, że pracuję dla firmy, która zasadę zrównoważonego rozwoju ma zapisaną w swoim DNA, zostałam zaproszona do wzięcia udziału w wielu dyskusjach panelowych. Miałam możliwość wymiany myśli, doświadczeń i poznawania wielu ludzi z różnych środowisk, którzy przybyli do Katowic z powodu COP24. Mogę powiedzieć, że w ciągu ośmiu dni z prezeski dużej firmy handlowej przeobraziłam się w ambasadorkę odpowiedzialnego biznesu, a nawet w biznesową aktywistkę klimatyczną — zaczęłam już siebie tak nazywać pod koniec mojego pobytu w Katowicach. To, co najbardziej mnie uderzyło, to waga problemu, z którym już borykają się miliony ludzi. Nie ma dla mnie innego ważniejszego trendu czy prognozy na najbliższe lata niż to realne zagrożenie, które dotyka dziś ludzkość. Myślałam, że wiem już dużo o zmianach klimatu, o ich przyczynach, możliwych skutkach i o tym, jak poradzić sobie z tym problemem. Dowiedziałam się jednak, że całe narody nie tylko doświadczają skutków zmiany klimatu już dziś, ale wręcz żyją w świadomości, że ich ziemia, ich kraje znikną za ich życia.

Mieszkamy w miejscu, w którym nie odczuwamy jeszcze niebezpiecznych skutków zmiany klimatu, ale nie oznacza to, że one nie nastąpią — po prostu jesteśmy następni w kolejce. Zmiana klimatu jest naprawdę palącym problemem. Tak radykalnie zmieniliśmy naszą planetę, że przyszłe pokolenia będą żyły w innym środowisku niż to, w którym my dorastaliśmy. Czy nie zasługują na to, aby móc pojechać do lasu lub zobaczyć śnieg zimą? Wszystko to nic, gdy uświadomimy sobie, że ludzkość ma doświadczyć masowych kryzysów w wielu częściach świata, a następnie miliony ludzi będą szukać schronienia w północnej części globu, ponieważ, mówiąc w skrócie, południowe obszary Ziemi nie będą już zdatne do zamieszkania. Mówimy tu o grupach już teraz najbardziej podatnych na zagrożenia, biedę czy wykluczenie społeczne.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Można pomyśleć, że jest to rzeczywistość, której nie da się zmienić, a jej kreowanie zależy wyłącznie od polityków i państw, może też od instytucji międzynarodowych, takich jak ONZ, a nie od zwykłych ludzi, takich jak Ty, Drogi Czytelniku, czy ja. Po kilku dniach spędzonych w Katowicach mój pogląd zmienił się jednak diametralnie. Każdego dnia dokonujemy setek wyborów, które mają wpływ na naszą planetę. Czy wybierzemy samochód czy transport publiczny? Czy kupimy plastikowy kubek, czy będziemy używać wyłącznie naczyń wielorazowych? My jako konsumenci i obywatele mamy wielką siłę kształtowania rzeczywistości, która nas otacza. Potrzebujemy odważnych decyzji politycznych, a także rozporządzeń transformacyjnych, które można wprowadzić w życie. Dzięki temu uda nam się spełnić zobowiązania tzw. porozumienia paryskiego, które według wielu jest historycznym dokumentem umożliwiającym ludzkości stawienie czoła zmianom klimatycznym, ale tylko wtedy, gdy już będziemy działać solidarnie.

Poza tym, że jestem konsumentką i obywatelką, prowadzę też dużą firmę o znaczącym wpływie na otoczenie, wpływie, który może być zarówno dobry, jak zły. Przyjęliśmy cele zrównoważonego rozwoju w Grupie IKEA na całym świecie, aby w najbliższych latach stać się firmą neutralną pod względem emisji dwutlenku węgla. Już w Polsce produkujemy tyle energii odnawialnej, ile konsumujemy. Kilka lat temu podjęliśmy decyzję o zakupie farm wiatrowych — prawdopodobnie nie jest to najbardziej oczywisty krok w przypadku firmy sprzedającej meble. Wiem, że wiele takich decyzji to odpowiedź na problemy i potrzeby, które dopiero się pojawią. Wciąż jesteśmy na dobrej drodze, aby zmienić nasz biznes w prawdziwie zrównoważony i głęboko wierzę, że jest to nasz obowiązek względem ludzkości i przyszłych pokoleń. Postępujące zmiany klimatyczne i ich efekty to nie kwestia wyników finansowych bądź wyników nadchodzących wyborów — jest to kwestia, która dotyczy naszego życia i życia przyszłych pokoleń. Uważam, że bycie dyrektorem generalnym lub prezesem firmy to przywilej, ale także odpowiedzialność i obowiązek. Biznes ma ogromny wpływ na otaczającą nas rzeczywistość.

Życzę Ci, Drogi Czytelniku, wszystkiego najlepszego i proszę, abyś przez chwilę pomyślał o tym, kiedy przejrzysz budżet inwestycyjny swojej firmy, jej strategię zrównoważonego rozwoju lub po prostu kupisz kolejny jednorazowy kubek kawy na wynos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Carolina Garcia Gomez, prezes IKEA w Polsce

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu