Rowery, statki, a nawet dyliżanse — zielonogórski przedsiębiorca udowadnia, że turystyka w Polsce to dobry interes.
Kazimierz Meyer od wielu lat pracuje w branży turystycznej.
— Rok temu nawiązała ze mną kontakt niemiecka firma organizująca rajdy rowerowe dla emerytów po terenach przygranicznych. Odpowiadałem za polską część trasy — mówi Kazimierz Meyer.
Doświadczenia okazały się na tyle obiecujące, że zielonogórzanin postanowił wspólnie z niemieckim partnerem Olafem Schöppe rozkręcić na dobre rowerowy biznes.
Są chętni
Kazimierz Meyer twierdzi, że na tegoroczny sezon ma już zapewnionych 10 sześcioosobowych grup niemieckich emerytów, którzy chcą wybrać się rowerami na rajd po pięknych zakątkach ziemi lubuskiej.
— Ze względów cenowych ta oferta jest adresowana głównie do klientów z Niemiec. W Polsce raczej trudno byłoby znaleźć emeryta, który wyłożyłby 480 EUR, żeby przez tydzień pojeździć rowerem po bezdrożach — ocenia trzeźwo Kazimierz Meyer.
Przedsiębiorczy promotor rowerowej turystyki chce zaproponować niemieckim klientom kilkudniowe wyprawy (nie tylko w porze letniej) połączone z wyżywieniem i noclegami w gospodarstwach agroturystycznych.
— Jestem przekonany, że ten pomysł chwyci. Moda na zdrowy tryb życia na pewno szybko nie przeminie — mówi Kazimierz Meyer.
Równolegle zielonogórzanim rozwija kolejny projekt biznesowy z myślą o niemieckich klientach.
— W przygranicznej gminie Brody będę organizował wyprawy dyliżanasowe. 15 maja na trasę wyjedzie pierwszy dyliżans — zapowiada przedsiębiorca.
Sezon już za cztery dni
Kazimierz Meyer od pięciu lat jest też lubuskim koordynatorem firmy Baltic Gateaway Poland z Gdyni, zajmującej się organizowaniem rejsów po Odrze dla niemieckich statków wycieczkowych. To specjalnie przystosowane do żeglugi rzecznej luksusowe statki, zabierające na pokład 80 pasażerów. Tego rodzaju jednostki (84 metry długości, 8 szerokości, przy głębokości zanurzenia wynoszącej 1 metr) mogą pływać po Odrze tylko w podczas wiosennego przyboru wód.
— Sezon rozpoczyna się 28 marca i trwa do 9 maja. Do moich obowiązków należy organizowanie atrakcji dla uczestników rejsu, np. zwiedzania interesujących obiektów leżących na ziemi lubuskiej, albo aranżowanie występów zespołów folklorystycznych — wyjaśnia Kazimierz Meyer.
Według niego, frekwencja na rzecznych wycieczkach po Odrze jest na tyle duża, że w tym sezonie Baltic Gateaway Poland zakontraktowała 10 rejsów dla Niemców. Cena takiej tygodniowej eskapady waha się od 1 tys. do 1,5 tys. EUR (4,7-7 tys. zł), 10-dniowy rejs to wydatek rzędu 2 tys. EUR (około 9,4 tys. zł). W tym roku firma z Gdyni ma też zainaugurować rejsy wycieczkowe po Wiśle. Na razie ma je obsługiwać jeden statek.