— Rynek słabnie, co widać po mniejszej liczbie spółek osiągających nowe szczyty kursów i notowanych powyżej 200-dniowej średniej ruchomej. Akcje małych spółek już miały ponad 10-procentową korektę, a prawie połowa spółek z Nasdaq staniała o 20 proc., co oznacza rynek niedźwiedzia — powiedział Jim Rogers. Słynny inwestor uważa, że konsolidacja rynku to minimum, a może być gorzej.
Jego zdaniem, rynki zaczynają płacić cenę za politykę drukowania pieniądza przez banki centralne. Widać także oznaki odchodzenia od dolara — jako przykłady podał porozumienia o wymianie handlowej we własnych walutach zawarte między Rosją i Iranem oraz Rosją i Chinami.