Zespół strategów, na czele którego stoi Nikolaos Panigirtzoglou, uważa za możliwe pojawienie się kaskady wezwań do uzupełnienia depozytów na rachunkach inwestycyjnych po wstrząsie rynku kryptowalut, wywołanym przez utratę w ostatnich dniach płynności przez giełdę FTX.com oraz problemy powiązanego z nią Alameda Research. Stratedzy zwracają uwagę, że sytuację pogarsza malejąca na rynku kryptoaktywów liczba podmiotów z silnymi bilansami, które mogłyby przyjść z pomocą tym z niskim kapitałem i wysokim lewarowaniem. Rosną obawy, że coraz bardziej prawdopodobny upadek FTX.com może wywołać tsunami, które zatopi inne firmy branży.

Sam Bankman-Fried, który stworzył FTX.com, powiedział jego inwestorom, że bez zasilenia kapitałem spółka będzie musiała ogłosić bankructwo, dowiedział się nieoficjalnie Bloomberg. Wcześniejsza próba znalezienia wsparcia u Binance, największej giełdy kryptowalut, zakończyła się niepowodzeniem.
Ceny kryptowalut spadały mocno w ostatnich dniach pod wpływem doniesień o problemach FTX.com. W czwartek sytuacja nie jest już tak jednoznaczna. Bitcoin, najpopularniejsza i największa kryptowaluta, tanieje obecnie o 5,5 proc. do 16552,22 USD. Ethereum drożeje jednak o 0,4 proc. do 1186,99 USD, a kurs XRP rośnie o 1,5 proc. do 0,361532 USD.
