JSW niekoniecznie w grupie PHS

Katarzyna Jaźwińska
05-01-2004, 00:00

Jak sprywatyzować Jastrzębską Spółkę Węglową? Koncepcje urzędników resortów gospodarki i skarbu są rozbieżne. Kością niezgody jest LNM.

Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa deklarują rychłą prywatyzację górnictwa. Jednak zdaniem Jacka Piechoty, wiceministra gospodarki, gdyby obecnie rząd sprywatyzował najlepsze kopalnie, to słabsze przedsiębiorstwa sektora węglowego musiałyby upaść.

— Musimy przeprowadzić restrukturyzację Kompanii Węglowej i doprowadzić ją do takiej sytuacji, w której przedsiębiorstwo będzie w stanie regulować zobowiązania. Dopiero wówczas będziemy mogli myśleć o prywatyzacji branży — mówi Jacek Piechota.

Wiceminister gospodarki ma jednak nieco inną koncepcję przekształceń własnościowych w górnictwie niż urzędnicy Ministerstwa Skarbu Państwa. Przykład? — Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW).

Węgiel i stal

Jacek Piechota uważa, że JSW można skonsolidować z Koksownią Przyjaźń i do tej grupy wprowadzić inwestora strategicznego. Tym inwestorem, zdaniem wiceministra, niekoniecznie musi być LNM Holdings, inwestor Polskich Hut Stali.

— Jastrzębska spółka jest producentem węgla koksującego — surowca bardzo poszukiwanego na światowych rynkach. Źle by się stało, gdyby rola JSW sprowadzała się tylko do zaplecza zaopatrzeniowego Polskich Hut Stali — uważa Jacek Piechota.

Giełda czy inwestor

Inwestora strategicznego do JSW i Przyjaźni chciałby wprowadzić też Andrzej Szarawarski, wiceminister skarbu. Nigdy nie ukrywał, że w odróżnieniu od Jacka Piechoty chętnie sprzedałby ją LNM. Wiceminister skarbu chce połączyć JSW z Koksownią Przyjaźń. Hindusi przejęliby pakiet mniejszościowy w zamian za wniesienie do koncernu koksowych aktywów należących do PHS — w Zdzieszowicach i Hucie Sendzimira. W ten sposób, kupując PHS, mogliby mieć wpływ nie tylko na europejski sektor stalowy, ale także kontrolować w Europie ceny i rynek koksu.

— Najpierw chciałbym, aby LNM sprawdził się, realizując wszystkie zobowiązania prywatyzacyjne, szczególnie inwestycyjne, w PHS. I nie wolno myśleć o tym, by kuchennymi schodami prywatyzować JSW. To może być samodzielny podmiot, który może świetnie funkcjonować — mówi Jacek Piechota.

Jeszcze inną koncepcję na prywatyzację JSW ma Tadeusz Soroka, wiceminister skarbu. Zapowiedział wprowadzenie spółki na warszawski parkiet.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / JSW niekoniecznie w grupie PHS