Juan "bezpieczną przystanią" (WYKRES DNIA)

opublikowano: 09-10-2014, 11:05

Obserwowany od kilku miesięcy rajd dolara doprowadził do przeceny wielu walut, w tym azjatyckich, Ale jest jedna, która idzie pod prąd, stając się swoistą „bezpieczną przystanią”, informuje CNBC.

To chiński juan. Nadal ściśle kontrolowana przez bank centralny waluta Państwa Środka zyskała w stosunku do dolara 1 proc.  w ostatnich trzech miesiącach. Tymczasem południowokoreański won, indonezyjska rupia czy indyjska rupia straciły odpowiednio: 6,2; 4,8 i 2,7 proc.

„Juan okazał się bezpieczną przystanią w środowisku silnego dolara i nadal będzie odgrywać taką rolę” – ocenia Dariusz Kowalczyk, starszy ekonomista  i strateg rynków azjatyckich z wyłączeniem Japonii w Credit Agricole.

Jego zdaniem, istnieją trzy podstawowe czynniki wspierające juana. Pierwszym są nadwyżki handlowe, ze wzrostem zagranicznego popytu na krajowe aktywa finansowe. Drugim czynnikiem jest stopniowe otwarcie rachunku kapitałowego. Trzecim elementem tej układanki jest popyt na chińską walutę jako środek „przechowywania” wartości oraz środek płatności

"Głównym powodem naszej projekcji juana jako „bezpiecznej przystani” jest chiński handel z nadwyżkami, który w lecie mocno się odbił po załamaniu z zimy i w początkach wiosny"  - wyjaśnia Kowalczyk.

Prognoza Credit Agricole zakłada, że nadwyżka handlowa Chin w 2014 r. wyniesie  377 mld USD, przy czym w drugim półroczu kształtować się ma na poziomie 274 mld USD (73 proc. całości).

Według Kowalczyka powinno to przełożyć się na dalsze wzmocnienie juana. Na koniec roku może on osiągnąć poziom 6,00 za USD co oznaczałoby około 2 proc. wzrost z obecnych poziomów. W czwartek handel na tej parze oscylował wokół parytetu 6,1385.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane