Jubilaci nagrodzili swoich donatorów

Renata Zawadzka
opublikowano: 1999-10-27 00:00

Jubilaci nagrodzili swoich donatorów

Koncert Warszawskiej Orkiestry Młodzieżowej Sonata w Teatrze Stanisławowskim w Łazienkach uświetnił potrójny jubileusz: 15 lat jej istnienia, 55 lat pracy twórczej Bogumiła Łepeckiego, jej animatora, i 10 lat starań dyrektora Jacka Łepeckiego o istnienie tej orkiestry. Gala jubileuszowa, której patronował prymas Polski kardynał Józef Glemp, stała się okazją do odznaczenia orkiestry medalem 400 lat stołeczności i wręczenia statuetek Honorowego Sonatora jej przyjaciołom.

— Myślałem, że po przejściu na emeryturę będę mógł nareszcie bez przeszkód zająć się pracą twórczą. Kiedy jednak przesłuchałem cztery tysiące dzieci, by wyłuskać wśród nich zaledwie 36 zdradzających muzyczną wrażliwość, uznałem, że ten wynik jest zastraszający. Trzeba było koniecznie temu przeciwdziałać. Tak narodził się pomysł stworzenia zespołu dziecięcego, który z czasem przeobraził się w młodzieżowy — wspomina Bogumił Łepecki, dyrygent, dyrektor artystyczny orkiestry i zarazem autor opracowań ponad 200 utworów pozwalających na wykonanie ich przez orkiestrę o brzmieniu symfonicznym.

Pomysł stworzenia orkiestry i tym samym muzycznego kształcenia dzieci zyskał aprobatę MEN — dzięki uporowi i — co tu ukrywać talentom menedżerskim Jacka Łepeckiego, od początku wspierającego inicjatywę ojca.

— Jako dyrektor departamentu wychowania w ministerstwie mogłem ich wesprzeć włączając orkiestrę w projekt dofinansowania warsztatów. Przy pomocy Wspólnoty Polskiej, w której pełniłem funkcję sekretarza generalnego, pan Bogumił poprowadził warsztaty muzyczne na Litwie dla dzieci z polskich rodzin. Wielkim echem odbiło się tournŽe orkiestry po Wielkiej Brytanii. Lata współpracy pomiędzy nami zrodziły bezinteresowną przyjaźń, ale i swego rodzaju poczucie odpowiedzialności za losy orkiestry — opowiada dr Marek Konopczyński, szef gabinetu politycznego ministra gospodarki, prorektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości im. Bogdana Jańskiego, jeden z wielu nagrodzonych Honorowym Sonatorem.

Także pozostali zdobywcy statuetki wspomagali orkiestrę na różne sposoby, zamierzają czynić to nadal, wykorzystując każdą nadarzającą się okazję. Może dlatego, że uwierzyli w słowa Jana Pawła II, stanowiące dla orkiestry swego rodzaju przesłanie, że nie ma narodu bez kultury, ani kultury bez narodu.

RODZINNA TRADYCJA: Cała rodzina pana Bogumiła Łepeckiego (pierwszy z lewej) zdradza muzyczne talenty i takąż wrażliwość. Jacek porzucił pianino, by działaniami menedżerskimi wspierać Sonatę, jego siostra Małgorzata Kisarewska (pierwsza z prawej) jest pianistką, jej córka Anna (obok dziadka) gra na flecie, zresztą w Sonacie, a Jadwiga, żona pana Bogumiła, niegdyś zachwycała swoim ciepłym altem.

POWIĄZANIA: To, co państwo czynicie dla kultury, wzmacnia gospodarkę. Szkoda, że gospodarka wam się na razie nie może odwzajemnić — mówi Tadeusz Donocik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki. Sam jednak wspomagał orkiestrę przez lata, a i dziś, wykorzystując prywatne kontakty, stara się zapewnić jej zamówienia na płatne koncerty.

ZAUFANIE: Od kilku już lat Orbis wspiera orkiestrę gotówką, choć może nie na miarę jej potrzeb. Jestem pełen podziwu dla uporu tych ludzi i umiejętności budzenia zaufania. Muszę się bowiem przyznać, że po raz pierwszy byłem dziś na koncercie Sonaty i jestem pod wrażeniem — zwierza się Maciej Grelowski, prezes Orbisu (na koncert przybył z żoną Marią).

NIE TYLKO SENTYMENT: Staram się znaleźć dla Sonaty patronów wśród prywatnych przedsiębiorstw. Ten rodzaj mecenatu powinien u nas już niebawem działać tak samo jak w krajach Europy Zachodniej — zapewnia dr Marek Konopczyński, szef gabinetu politycznego ministra gospodarki, prorektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości.

ZAWSZE GOTOWY: Sonata odwdzięczyła się honorową statuetką także Markowi Kaczorowskiemu, prezesowi Casinos Poland, za stałą gotowość niesienia pomocy.