k... jak kredyt

Agnieszka Morawiecka
17-11-2003, 00:00

Mając do dyspozycji inne produkty finansowe, takie jak karta kredytowa, debet w rachunku czy kredyt w koncie, klienci rezygnują z tradycyjnych pożyczek.

Klienci potrzebują środków na konkretne produkty czy służące zrealizowaniu określonych potrzeb, np.: zakup sprzęt AGD, RTV, wakacje lub artykuły wyposażenia wnętrz. Tego typu potrzeby z powodzeniem mogą sfinansować za pomocą kredytu w rachunku, karty kredytowej lub przez debet na koncie.

Tym bardziej że system scoringowy stosowany przez większość banków ogranicza dostępność kredytu gotówkowego czy pożyczki dla klientów, którzy nie mają jeszcze rachunku i historii kredytowej w danej instytucji.

— Taki sposób jest tańszy od pożyczki gotówkowej zarówno dla klienta, jak i dla banku — twierdzi Piotr Bogucki.

Ciągle drogo

Jak podkreśla Artur Jaśkiewicz, kierownik zespołu rozwoju produktów bankowości detalicznej Raiffeisen Bank Polska, koszty kredytu konsumpcyjnego są wciąż wysokie, a szanse na to, że będą malały — bardzo niewielkie.

— Utrzymując wysokie oprocentowanie produktów kredytowych, banki zabezpieczają sobie dochody na pokrycie ewentualnych strat wynikających z niespłacanych kredytów, których odsetek dla całego sektora wynosi ponad 20 proc. — mówi Artur Jaśkiewicz.

I dodaje, że sytuacja może ulec zmianie wraz z poprawą sytuacji ekonomicznej w kraju.

Kryteria oceny klienta

— Wysokie bezrobocie, niepewna sytuacja osób zatrudnionych, czy wreszcie umowy-kontrakty, czyli umowy na czas określony podpisywane z pracodawcami sprawiają, że banki z większą ostrożnością podchodzą do potencjalnych kredytobiorców — twierdzi bankowiec.

Osoby, które jeszcze nie mają rachunku i historii kredytowej w danej instytucji, mogą mieć kłopot z zaciąganiem bankowych kredytów gotówkowych. Zgodnie z zasadami systemu scoringowego, stosowanego przez większość kredytodawców, przy podejmowaniu decyzji kredytowej brana jest pod uwagę nie tylko wysokość miesięcznych wpływów na rachunek, dochód na jednego członka rodziny, ale również miejsce zamieszkania, całkowity majątek, zajmowane w firmie stanowisko.

— To powoduje, że część klientów nie jest w stanie spełnić ustalanych przez bank wymogów i nie otrzymuje kredytu — mówi Artur Jaśkiewicz.

Inaczej sprawa wygląda, gdy bank zna swojego klienta. Zdarza się bowiem, że sam proponuje kredyt na lepszych warunkach finansowych.

Kredyt przez pośrednika

Pierwsze półrocze 2003 r. pokazało, że większość banków specjalizujących się w detalu zanotowała wzrost wartości udzielonych kredytów. Zdaniem specjalistów, ta sytuacja nie jest jednak efektem wzmożonego popytu na kredyty komercyjne w samych bankach.

— Wzrost akcji kredytowej to głównie efekt współpracy banków i pośredników kredytowych, którzy finansują część działalności ze środków pożyczonych od banków — twierdzi Artur Jaśkiewicz.

Jego zdaniem, w rzeczywistości wartość kredytów dla klientów indywidualnych rośnie nieznacznie, bądź pozostaje na niezmienionym poziomie w stosunku do ubiegłego roku. Wyjątkiem są tutaj kredyty mieszkaniowe, które szczególnie w tym roku odnotowują znaczny przyrost salda.

OKIEM EKSPERTA

Ważna jest historia klienta

Lukas Bank dysponuje bardzo dużą bazą klientów, którzy mają już historię kredytową. To w znacznym stopniu ułatwia podejmowanie decyzji o przyznaniu kolejnego kredytu. Jednak klientom, którzy nie mają nawiązanych relacji z bankiem, trudniej jest zaciągnąć kredyt, który nie jest zabezpieczony.

Piotr Stępniak wicepreze Lukas Banku

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Morawiecka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / k... jak kredyt