Kazimierz Kaczor, były prezes ZASP-u, proponuje podjąć kroki procesowe przeciw ING Bank Śląski, który doradzał Związkowi kupno papierów dłużnych Stoczni Szczecińskiej - wynika z opublikowanego w "Gazecie Wyborczej" listu.
- Umowa z bankiem budzi poważne zastrzeżenia czytających ją prawników. Okoliczności te sprawiają, że obecnie zadaniem pierwszoplanowym jest wystąpienie na drogę sądową przeciwko bankowi, domaganie się uznania dokonywanych czynności za nieważne i dochodzenie w konsekwencji zwrotu poniesionej straty - czytamy w liście.
Aktor przyznaje jednocześnie, że przez kilka lat lokaty o wysokim stopniu ryzyka przynosiły bardzo wysokie dochody.
Okoliczności kupna przez ZASP obligacji Stoczni Szczecińskiej Porta Holding wyjaśni prokuratura. Zwrócił się o to do niej Olgierd Łukaszewicz, obecny prezes Związku.
- W obligacje stoczni ulokowano 9 mln 227 tys. zł. Roczny budżet ZASP wynosi ok. 7 mln - powiedziała w poniedziałek Elżbieta Chustecka, dyrektor generalna ZASP .
Straty poniesione przez Związek na wspomnianej inwestycji spowodowały, że grozi mu utrata płynności. Według Olgierda Łukaszewicza, może do tego dojść w I lub II kwartale przyszłego roku.
Decyzję o kupnie przez ZASP obligacji Stoczni Szczecińskiej podjął główny księgowy Związku, dysponujący stosownymi pełnomocnictwami zarządu. Oznacza to, że jego członkowie mogli nie wiedzieć o tej transakcji.
ONO