KPL i banki będą ze sobą rozmawiać
Część leasingodawców potrzebuje finansowego wsparcia
Nad leasingodawcami pojawiły się czarne chmury. Firmy pozbawione źródeł finansowania nie przetrwają, a banki faworyzują spółki córki — twierdzi Piotr Czyżak, szef Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych. KPL rusza na ratunek i za tydzień ma dojść do spotkania z szefami banków.
Nigdy w dziesięcioletniej historii polskiego leasingu firmy branży nie znalazły się w tak dramatycznej sytuacji. O ile ich wyniki w I połowie 2000 r. były jeszcze całkiem niezłe, o tyle obecnie panuje przekonanie, że druga połowa tego roku zamknie się gwałtownym spadkiem obrotów.
Czarne chmury
— Z wypowiedzi członków KPL jednoznacznie wynika, że obroty większości spółek spadają. Spora część firm notuje obecnie gorsze wyniki niż w analogicznym okresie 1999 roku. Powodem jest wycofywanie się banków z finansowania kontraktów leasingowych. Jeśli ta tendencja się utrwali, a raczej tego należy się spodziewać, to branżę czeka co najmniej stagnacja — twierdzi Piotr Czyżak, przewodniczący komitetu wykonawczego Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych.
Dla porównania, rok temu wzrost obrotów firm branży wynosił 16 proc., a dwa lata temu aż 54 proc.
Specjaliści twierdzą, że odcięcie leasingodawców od kredytów bankowych spowoduje masowe bankructwa. Najwięksi pesymiści uważają, że w ciągu 2-3 lat może zbankrutować kilkadziesiąt spółek.
— Liczba firm rzeczywiście znacznie się zmniejszy. Z powodu braku finansowania i złego zarządzania część z nich upadnie, a część zostanie przejęta przez większe podmioty — uważa Piotr Czyżak.
Dodaje, że spadek liczby podpisywanych umów leasingowych wynika też z mniejszego popytu na tego typu usługi oraz zbyt wysokich stóp procentowych. Ale to jeszcze nie koniec problemów. Piotr Czyżak twierdzi również, że banki będą skupiać się na wzmacnianiu swoich grup finansowych i w efekcie będą faworyzować własne spółki leasingowe. Nieoficjalnie mówi się, że instytucje finansowe, zwłaszcza te z kapitałem zagranicznym, gotowe są okresowo wstrzymać akcję kredytową w leasingu, aby wyeliminować z rynku konkurencję.
— Rzeczywiście, firmy bankowe coraz szybciej zwiększają swój udział w rynku. Szansę na stabilne finansowanie będą mieć spółki ściśle współpracujące z bankowymi grupami kapitałowymi — dodaje Piotr Czyżak.
Na odsiecz
Szef KPL informuje, że 27 listopada przedstawiciele konferencji spotkają się z kierownictwem Związku Banków Polskich oraz przedstawicielami kilkudziesięciu banków.
— Mając na uwadze interesy naszych 57 członków, musimy rozmawiać z bankowcami, aby nie rezygnowali z finansowania firm leasingowych. Przedłużanie obecnego stanu jest niekorzystne dla całego sektora finansowego. Mam nadzieję, że nasz punkt widzenia znajdzie zrozumienie i zwycięży zdrowy rozsądek — mówi Piotr Czyżak.
Antidotum (choćby częściowym) na brak kredytów bankowych mogą być: debiuty giełdowe, emitowanie papierów dłużnych, pozyskanie inwestora strategicznego, a nawet szukanie kapitału za granicą.
— Wiem, że kilka spółek z branży deklaruje plany debiutu na GPW. Ich nazw na razie nie mogę ujawnić — twierdzi Piotr Czyżak.
Od pewnego czasu, na rynku widać oznaki ruchów konsolidacyjnych. Szefowie największych spółek leasingowych informują, że praktycznie nie ma tygodnia, aby nie zgłaszały się do nich mniejsze firmy z propozycjami przejęcia. Dochodzi też do intensywnego handlu portfelami umów leasingowych.
Minister może pomóc
Od 9 grudnia będzie funkcjonować w kodeksie cywilnym określenie definicji leasingu oraz praw i obowiązków stron. Dopiero od 1 stycznia 2002 r. wejdzie nowelizacja ustawy, nakazująca wszystkim firmom leasingowym stosowanie międzynarodowych standardów rachunkowości (MSR).
— Z jednej strony to dobrze, że spółki będą mieć więcej czasu na wdrożenie MSR. Z drugiej strony, banki już teraz uzależniają finansowanie od przedstawiania bilansów według MSR — mówi Piotr Czyżak.
Jednak przyszłość branży zależy od szybkiego wprowadzenia regulacji prawnych i podatkowych.
— Ministerstwo Finansów obiecało, że wkrótce do KERM trafi projekt zapisów w ustawach podatkowych dotyczących leasingu. Jest szansa na to, że klienci będą mogli wliczać w koszty całość rat przy leasingu aut osobowych. Ponadto przy tzw. leasingu finansowym, leasingodawcy będą płacić VAT od poszczególnej faktury, a nie od ogólnej sumy wszystkich rat. Uchroni to ich od zamrażania na długi czas znacznych kwot. Ponadto resort finansów obiecał wprowadzić możliwość odliczania przez leasingobiorców VAT od opłat przy leasingu samochodów osobowych. Byłaby to rewolucja, powodująca lawinowy rozwój tego sektora leasingu, a jednocześnie podźwignięcie całej branży — uważa Piotr Czyżak.