"Kac Wawa", czyli kino 3D po polsku

PAP
opublikowano: 30-08-2011, 17:47

Powstaje kolejny polski film w 3D. Komedia Łukasza Karwowskiego "Kac Wawa" kręcona jest przy użyciu najlepszych kamer. Mimo że tę technologię przetestował już w Polsce Jerzy Hoffman, praca przy komedii nie należy do najprostszych.

W Hollywood kino w 3D to już norma. Polski przemysł filmowy postanowił nie zostawać w tyle i już we wrześniu swoją premierę będzie miał pierwszy polski film w 3D "1920. Bitwa Warszawska" w reżyserii Jerzego Hoffmana.

Producenci jednak nie czekają na reakcję widzów na polskie 3D. W Warszawie trwają właśnie zdjęcia do kolejnej produkcji w trójwymiarze. Tym razem komedii - "Kac Wawa" - produkowanej przez Syrena Films.

"To jest pierwszy film w Polsce realizowany na najnowszym sprzęcie, jaki jest dostępny na rynku. Kontynuujemy pomysł robienia kina 3D w Polsce" - powiedział PAP dyrektor generalny Syrena Films, Radosław Śmigulski.

"Kac Wawa", jak można byłoby sądzić, nie jest bezpośrednim odpowiednikiem amerykańskiego hitu "Kac Vegas". "Scenariusz "Kac Wawa" powstał wcześniej niż +Kac Vegas+ tylko że wtedy nikt w Polsce nie wierzył, że tego typu film może spodobać się widzom. Po sukcesach "Kac Vegas" postanowiliśmy natychmiast ruszyć z produkcją" - powiedział Śmigulski. "Tematyka jest podobna tylko dlatego, że wszystko dzieje się podczas wieczoru kawalerskiego. Mogę też zdradzić, że jedna postać z "Kac Vegas" i "Kac Vegas w Bangkoku" będzie także występować w polskiej wersji" - ujawnił w rozmowie z PAP Śmigulski.

Operatorem obrazu pierwszej polskiej komedii w 3D jest Jacek Januszyk, który nie ukrywa, że praca w tej technologii nie należy do najprostszych. "Technologia 3D generuje wiele problemów. Mieliśmy sporo prac przygotowawczych, doskonalenia układu 3D, synchronizacji technicznej i optycznej. Są dwie kamery, które wymagają więcej światła, więcej przestrzeni. Cały układ kamery jest większy. Praca w 3D jest ciężka, ale z drugiej strony jest to bardzo ciekawy efekt, a w niektórych projektach wręcz nieodzowny" - powiedział PAP Jacek Januszyk. "Pracujemy na dwóch układach zespolonych kamer. Jeden układ to najnowsze kamery Red Epic, które po raz pierwszy testujemy, a drugi układ to kamery Sony F3 - też bardzo dobre" - zaznaczył.

Operator zdradził także pokrótce, czym realizacyjnie różni się 2D od 3D. "Więcej jest inscenizacji głębinowej, która wykorzystuje przestrzeń po osi kamery. Więcej jest dbałości o to, żeby pierwszy, drugi i trzeci plan był odpowiednio ulokowany w przestrzeni kadru. Chodzi tu o dystans. Oczywiście staramy się nie ingerować za bardzo w ruchy aktora i w inscenizację, ale niestety czasem musimy to robić, aby sceny były bardziej efektowne" - tłumaczył Januszyk.

W "Kac Wawa" grają m.in. Borys Szyc, Michał Milowicz, Antek Pawlicki, Roma Gąsiorowska i Sonia Bohosiewicz.

Jedyną osobą, dla której 3D nie jest nowością, jest Borys Szyc, który grał także w najnowszym filmie Hoffmana. "3D jest przede wszystkim ciężką techniką dla operatorów, natomiast poza tym niewiele się różni od 2D. Trochę dłużej trwa ustawienie kamer i ich synchronizacja. Pracujemy tu na najlepszym sprzęcie, dbamy o jakość, więc miejmy nadzieję, że wszystko wyjdzie dobrze" - powiedział PAP Life Szyc.

Zdjęcia do "Kac Wawa" w reżyserii Łukasza Karwowskiego rozpoczęły się 9 sierpnia i potrwają do połowy września. Scenariusz napisali: Piotr Czaja, Jacek Samojłowicz i Krzysztof Węglarz. Obraz zobaczymy w kinach na początku 2012 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / "Kac Wawa", czyli kino 3D po polsku