Kaczyński: zdecydowane "nie" dla wprowadzenia w Polsce euro

PAP
opublikowano: 29-06-2013, 11:39

Mówimy zdecydowane "nie" wprowadzeniu w Polsce euro - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ponadto opowiedział się za zmianą systemu podatkowego tak, by był bardziej przejrzysty i uczciwy.

Szef PiS wyraził pogląd, że wydatki publiczne w Polsce powinny być na poziomie "takim, który jest możliwy dla gospodarki do zniesienia, ale niezbyt niskim". "Zbyt niskie uniemożliwiają rozwiązywanie problemów społecznych i ograniczają popyt" - przestrzegał szef PiS.

Jarosław Kaczyński FOT. Puls Biznesu_Marek Wiśniewski
Jarosław Kaczyński FOT. Puls Biznesu_Marek Wiśniewski
None
None

Według niego potrzebny jest również przejrzysty i uczciwy system podatkowy. "Obecny system podatkowy jest fatalny, skandaliczny pod każdym względem: kto silniejszy, ten lepszy. Jedni w ogóle nie płacą podatków, w tym wielkie sieci, inni są niszczeni podatkami. Ten system musi być zmieniony i ta zmiana jest gotowa" - mówił Kaczyński.

Opowiedział się też za "całkowitą przebudową administracji finansowej". "I taki plan także jest" - zaznaczył szef PiS.

Odnosząc się do kwestii przyszłości Otwartych Funduszy Emerytalnych, Kaczyński mówił, że potrzebna jest kampania informacyjna. "Polacy muszą zrozumieć, co to jest OFE i później każdy musi jeszcze raz podjąć decyzję: OFE albo "nie OFE". Jeżeli ktoś chce grać ze swoim życiem w ruletkę, to oczywiście może - jesteśmy zwolennikami wolności, ale wyłącznie na własną odpowiedzialność" - podkreślił szef Prawa i Sprawiedliwości.

Kaczyński powiedział, że PiS mówi zdecydowane "nie" wprowadzeniu w Polsce wspólnej unijnej waluty. "Nie ma takiego modelu wprowadzenia w Polsce euro, który nie doprowadziłby do szoku: jeden mechanizm prowadzi do szoku w gospodarstwach domowych, a poprzez popyt w całej gospodarce; inny prowadzi do szoku w eksporcie i dzięki temu także w całej gospodarce" - mówił.

Zwrócił uwagę, że "pozbycie się" złotówki wiąże się z "pozbyciem się" uprawnień przez Narodowy Bank Polski. "To w istocie oznacza pozbycie się niezwykle ważnego instrumentu prowadzenia polityki gospodarczej. Żaden kraj nie może nadrobić zapóźnienia, jeśli nie ma własnego ośrodka decyzyjnego. Dlatego tu mówimy zdecydowane nie" - oświadczył szef PiS.

Jarosław Kaczyński powiedział podczas sobotniego kongresu, że trzeba uruchomić m.in. program stworzenia 1,2 mln miejsc pracy, program mieszkaniowy, program odbudowy gospodarki morskiej, a także odblokować inicjatywę Polaków.

Jak podkreślił, program gospodarczy PiS "ma pracę dla tych, co w Polsce i dla tych, co poza Polską, dla wszystkich". Zaznaczył, że praca to w gruncie rzeczy cała gospodarka.

"Trzeba uruchomić ten w gruncie odrzucony już przez Sejm program stworzenia 1,2 mln nowych miejsc pracy, uruchomić inny program oparty o te 40 mld zł, które mają być wyrzucone w ramach programu przedsiębiorstwa i inwestycje Polskie" - mówił.

Według niego trzeba także uruchomić program mieszkaniowy, gospodarki morskiej oraz uczciwie bez korupcji i marnotrawstwa wydawać środki publiczne.

"Trzeba nam wielkiego odblokowania inicjatywy Polaków" - postulował i zaznaczył, że wymaga to zdjęcia blokad: "administracyjnej, wynikającej z realnych stosunków społecznych, klikarstwa oraz kapitałowej". "Przy pomocy działań państwa można ograniczyć te przeszkody i uruchomić inicjatywę gospodarczą Polaków" - dodał.

"Musimy strzec polskiej własności, m.in. strzec polskiej kolei i polskiej poczty, musimy wspierać polski kapitał, w tym kapitał finansowy, musimy repolonizować banki" - mówił. "Nie możemy dalej dawać okradać się obcym lichwiarzom" - powiedział. Zdaniem Kaczyńskiego potrzebna jest też "wielka ofensywa, jeżeli chodzi o polską markę".

"Żeby dokonać tego dzieła reindustriulizacji Polski trzeba uruchomić szkolnictwo zawodowe, trzeba stworzyć ośrodki badawczo-rozwojowe, trzeba stworzyć podstawy do współpracy polskiej gospodarki i polskiej nauki" - oświadczył szef PiS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane