Kadra zarządcza lubi swobodę

Aneta Królak
14-01-2000, 00:00

Kadra zarządcza lubi swobodę

Polskie prawo nie zna pojęcia umów menedżerskich

UMOWA NIE NAZWANA: Kontrakt menedżerski nie występuje jako umowa odrębna do umów o pracę zawartych w kodeksie pracy. Kodeks nie dopuszcza nie nazwanych umów rodzących stosunek pracy — podkreśla Andrzej Kwaśnik, radca prawny w kancelarii prawniczej Feddersen & Partnerzy. fot. JM

W Polsce popularne stało się zawieranie kontraktów z top menedżerami. Trendowi temu jednak nie towarzyszą opracowania prawne, szczególnie w aspekcie prawa podatkowego i ubezpieczeń społecznych. Wprowadzanie nowego nazewnictwa do zamkniętego już ustawowo katalogu umów o pracę budzi kontrowersje.

Kontrakty menedżerskie w polskich firmach stosuje się coraz częściej. Na ich podstawie zleca się wykonanie różnego rodzaju prac poszczególnym osobom, najczęściej związanym z najwyższym szczeblem zarządzania.

Prawo nie przewiduje

— Problemem związanym z kontraktami menedżerskimi jest brak podstawy prawnej, według której mogłyby one być klasyfikowane. Przeważnie zawierane są umowy, które mają przynajmniej fragmentaryczne oparcie w przepisach, ale pozostawiające dużą swobodę kształtowania ich treści — podkreśla Andrzej Kwaśnik, radca prawny z kancelarii Feddersen & Partnerzy.

Dodaje, że dzięki temu miała szansę wykształcić się polska klasa ludzi sukcesu. Zawierają oni z firmą umowy o dzieło menedżerskie, zwane też umowami o rezultat. Nie narzucają one tego typu menedżerom stałych płac i pozwalają dopasować ich wynagrodzenie do osiągniętych rezultatów, określonych w kontrakcie.

Gąszcz niejasności

Brak podstawowych uregulowań klasyfikujących tego typu umowy wywołuje kontrowersje wiążące się przede wszystkim z kwestią podatkową i stroną socjalną. Umowy takie, z reguły bardzo rozbudowane i obwarowane obustronnymi sankcjami, mogą być traktowane jako naruszenie ściśle obowiązujących przepisów kodeksu pracy.

— Polski kodeks pracy zawiera zamknięty katalog umów o pracę. Nie można założyć z góry, że każda umowa nazwana kontraktem menedżerskim będzie zbieżna z którymś z ustawowych modeli umowy o pracę czy też pozostanie jedynie umową cywilnoprawną, należy dokładnie badać ich treść. Na jej podstawie najłatwiej jest ustalić przynależność — twierdzi Iwona Hickiewicz, zastępca dyrektora departamentu prawnego w Państwowej Inspekcji Pracy.

Aneta Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aneta Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kadra zarządcza lubi swobodę