JÓZEF WANCER
prezes BGŻ
Pogłoski o emeryturze Józefa Wancera okazały się mocno przesadzone. Kiedy kilka lat temu odchodził z Banku BPH, brandu, który stworzył i podniósł do wielkości, żeby potem patrzeć, jak politycy go zmarnowali, przepuszczając przez fuzję połączoną ze splitem z Pekao, wydawało się, że kończy się pewna era bankowości w Polsce. Zapotrzebowanie na menedżerów z doświadczeniem i klasą nigdy się nie kończy. Kiedy nadzór nie zgodził się na objęcie stanowiska szefa BGŻ przez Monikę Nachyłę, niefortunnie nominowaną przez radę nadzorczą, holenderski Rabobank, żeby zażegnać kryzys z Komisją Nadzoru Finansowego, szczególnie w kontekście planowanej sprzedaży banku, poprosił Józefa Wancera o pomoc. Misja ratunkowa nowego prezesa trwa, ponieważ Holendrzy uwikłani są w spór z nadzorem, wobec którego zobowiązali się połączyć Rabobank Polska z BGŻ, a przed zakończeniem fuzji sprzedali BGŻ BNP Paribas.
GREGOR SOBISCH
prezes Polimeksu-Mostostalu
W targanym wichurami Polimeksie- -Mostostalu od początku czerwca jest prezesem, po Robercie Oppenheimie, i delegowanym z nadzoru do pełnienia obowiązków Dariuszu Krawczyku. Przyszedł na to stanowisko ze spółki Pol-Aqua, której sytuacja finansowa również nie należy do najlepszych. Przez siedem miesięcy udało mu się m.in. doprowadzić do renegocjacji porozumienia z wierzycielami, co ma dać większą swobodę. Razem z nim do zarządu spółki trafiła Joanna Makowiecka (wcześniej w Budimeksie) oraz Arkadiusz Kropidłowski (dawniej Siemens). Drużyna łatwego zadania nie ma, bo co chwila musi gasić nowe pożary, jak niedawne zablokowanie przez walne zgromadzenie emisji akcji na konwersję długu czy wypowiadanie przez GDDKiA kolejnych umów na budowę dróg, a co za tym idzie — nakładanie na spółkę kar umownych i ściąganie gwarancji.
MAREK JÓZEFIAK
były prezes Mostostalu Warszawa
Był prezesem Telekomunikacji Polskiej, potem na kilka lat zniknął z rynku, by podjąć się równie karkołomnego zadania jak Gregor Sobisch i wyprowadzić z kryzysu budowlany Mostostal Warszawa. Jego plan nie spodobał się jednak hiszpańskiemu właścicielowi spółki — Accionie, dlatego w kwietniu 2013 r. prezes złożył rezygnację. Od tego czasu spółką kieruje z fotela wiceprezesa Miguel Angel Heras Llorente, a Acciona utrzymuje Mostostal na kroplówce pożyczek. Marek Józefiak natomiast z rynku menedżerów zniknął.
MARIUSZ GRENDOWICZ
prezes Polskich Inwestycji Rozwojowych
Po głośnym i długo zapowiadanym konkursie były prezes BRE Banku został w marcu szefem Polskich Inwestycji Rozwojowych. Państwowy wehikuł inwestycyjny dopiero startuje, ale już zdążył zaangażować się w budowanie ogólnopolskiej sieci internetowej z Hawe i wydobycie ropy z Morza Bałtyckiego z Lotosem.
ALAIN ICKOVICS
prezes Globe Trade Center
Od 1 czerwca 2013 r. jest prezesem dewelopera Globe Trade Centre (GTC). Przeszedł na to stanowisko z fotela szefa rady nadzorczej, co sankcjonuje jego pozycję w spółce. GTC od czasów Eliego Alroya (odszedł w 2012 r.) było rządzone właśnie przez szefa nadzoru. W listopadzie GTC zmieniło głównego właściciela — pakiet 27 proc. akcji z rąk funduszu Kardan trafił do funduszu Lone Star. Na początku grudnia natomiast do nadzoru powołano sześć nowych osób. Ponieważ Alain Ickovics był związany z Kardanem, kolejnym krokiem może być — choć nie musi — zmiana na stanowisku prezesa.
ARTUR LEBIEDZIŃSKI
prezes Polskiego Holdingu Nieruchomości
Po rezygnacji Wojciecha Papieraka z szefowania Polskiemu Holdingowi Nieruchomości ten były bankowiec i członek rady nadzorczej wskazany przez fundusze został najpierw delegowany do zarządzania spółką, a pod koniec listopada powołany na stanowisko prezesa na dokończenie kadencji swojego poprzednika oraz na następną kadencję. Czy się utrzyma? To zależy m.in. od nowego właściciela. W połowie roku resort skarbu zamierza pozbyć się pakietu kontrolnego spółki.
MIKOŁAJ BUDZANOWSKI
były minister skarbu
GRAŻYNA PIOTROWSKA-OLIWA
była prezes PGNiG
MIROSŁAW DOBRUT
były prezes EuRoPol Gazu
Całą trójkę z foteli wysadziła afera związana z tzw. memorandum gazowym podpisanym przez EuRoPol Gaz, spółkę należącą do PGNiG i rosyjskiego Gazpromu, oraz Gazprom. W memorandum chodziło o zamiar przeanalizowania możliwości budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego. W pierwszych dniach kwietnia podpisanie tego dokumentu ogłosił z satysfakcją rosyjski prezydent Wladimir Putin, podczas gdy premier Donald Tusk nic o nim nie wiedział. Zdziwioną minę premiera zarejestrowały kamery, a krótko potem za brak skutecznego nadzoru nad EuRoPol Gazem stanowisko straciła prezes Grażyna Piotrowska-Oliwa i minister Mikołaj Budzanowski. Mirosław Dobrut uchował się na stanowisku aż do początku listopada, co zawdzięcza wyłącznie specyficznemu statutowi EuRoPol Gazu. Ostatecznie polska strona wymogła na menedżerze dymisję, co zaowocowało kilkutygodniowym klinczem w polsko- -rosyjskiej spółce. Rozeźlony Gazprom blokował powołanie nowych przedstawicieli PGNiG w zarządzie EuRoPol Gazu, ale ostatecznie, kilka dni temu, polskiej stronie udało się ich powołać. Gazowe relacje na linii Polska — Rosja nadal jednak należy uznać za napięte. Mikołaj Budzanowski znalazł już posadę w zarządzie Boryszewa, firmy Romana Karkosika, a Grażyna Piotrowska-Oliwa weszła do rady nadzorczej telekomunikacyjnego Hawe.
WŁODZIMIERZ KARPIŃSKI
minister skarbu
Następcą Mikołaja Budzanowskiego został Włodzimierz Karpiński i od razu zapowiedział, że bezpieczeństwo energetyczne i nadzór będą jego priorytetami. Minister prze ku wielkim inwestycjom, energetycznym i petrochemicznym, a w doborze kadr sięga czasem po zaufanych menedżerów związanych z regionem lubelskim, z którego sam się wywodzi.
MARCIN KOROLEC
były minister środowiska
PIOTR WOŹNIAK
były wiceminister środowiska i główny geolog kraju
I Marcin Korolec, i Piotr Woźniak narazili się na krytykę premiera za to, że poszukiwania gazu łupkowego idą w Polsce tak opornie. Istotnie, to resort środowiska jest odpowiedzialny za przygotowanie przepisów łupkowych. Przygotował je, ale ugrzęzły na etapie uzgodnień międzyministerialnych, a główne spory toczyły się na linii resort środowiska — resort skarbu i dotyczyły koncepcji powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Marcin Korolec stracił stanowisko w sposób spektakularny, bo w trakcie warszawskiego dwutygodniowego szczytu klimatycznego COP19, którego był gospodarzem. Teraz jest pełnomocnikiem rządu ds. negocjacji klimatycznych. Piotra Woźniaka odwołał dopiero następca Korolca — Maciej Grabowski.
MACIEJ GRABOWSKI
minister środowiska
SŁAWOMIR BRODZIŃSKI
wiceminister środowiska i główny geolog kraju
Nowa ekipa w ministerstwie środowiska ma za zadanie przyśpieszyć wydobycie gazu z łupków. Maciejowi Grabowskiemu, nowemu ministrowi, branża daje kredyt zaufania, bo jako wiceminister finansów sprawnie przygotował przepisy dotyczące opodatkowania wydobycia węglowodorów. Sławomir Brudziński to sprawny urzędnik z doświadczeniem w górnictwie. Ale geologiem, jak podkreśla branża, nie jest.
TOMASZ PEPLIŃSKI
prezes Polskiego LNG
Wymiana szefa Polskiego LNG to reakcja na opóźnienia w inwestycji, dla której ta spółka została powołana, czyli budowy terminalu skroplonego gazu ziemnego LNG w Świnoujściu. Tomasz Pepliński przyszedł do spółki z Zakładów Azotowych Puławy, gdzie odpowiadał za inwestycje. Zastąpił Rafała Wardzińskiego, który pozostał jednak na stanowisku wiceprezesa.
PAWEŁ JARCZEWSKI
prezes Grupy Azoty
Fuzja dwóch dużych firm nigdy nie przebiega łatwo, ale w przypadku Zakładów Azotowych w Tarnowie i Zakładów Azotowych Puławy tarcia personalne były wyjątkowo silne. Ostatecznie Puławy są górą. Na czele połączonej Grupy Azoty, drugiego w Europie producenta nawozów, stanął Paweł Jarczewski, dotychczasowy szef Puław. Jerzy Marciniak, szef Tarnowa, odszedł z grupy.
JOANNA STRZELEC-ŁOBODZIŃSKA
była prezes Kompanii Węglowej
Zarząd Kompanii Węglowej, największej firmy górniczej w Europie, posypał się przy okazji prac nad długoterminową umową na dostawy węgla do planowanych nowych bloków w elektrowni Opole. W założeniu umowa ma uczynić Opole projektem rentownym. Część zarządu uznała ją jednak za niekorzystną. Joanna Strzelec-Łobodzińska podała się do dymisji, a jeden z wiceprezesów doniósł na zarząd do prokuratury i został odwołany.
RADOSŁAW KUCZYŃSKI
prezes EFL
Ponad rok trwał wakat na stanowisku prezesa EFL. Spekulowano, że schedę po Andrzeju Krzemińskim obejmie ktoś z firmy. Tymczasem Francuzi z Credit Agricole zdecydowali się na import. Szefem EFL został Radosław Kuczyński, menedżer o ogromnym międzynarodowym doświadczeniu, który 16 lat przepracował w strukturach innej francuskiej grupy — BNP Paribas, zajmując stanowiska dyrektorskie w centrali i zagranicznych filiach. Pracował we Francji, Niemczech, na Ukrainie, a ostatnio w Czechach. Po 16 latach emigracji wrócił do kraju, do Wrocławia i właściwie do firmy, w której zaczynał karierę zawodową. Radosław Kuczyński w 1995 r. podjął pracę w Lukasie. Wtedy była to firma pośrednictwa finansowego. Dwa lata później przekształciła się w bank, który w 2011 r. zmienił nazwę na Credit Agricole Bank Polska.
MAREK KMIECIK
wiceprezes firmy Tarczyński
Ze stanowiska wiceprezesa napojowego Hoop Polska przeszedł od października do mięsnego Tarczyńskiego na stanowisko wiceprezesa odpowiedzialnego za marketing. Jego zadaniem jest opracowanie nowej strategii marketingowej i rozwój głównych marek producenta kabanosów. Branża mięsna kolejny rok przeżywała ciężkie chwile — firmy borykają się z malejącym pogłowiem trzody chlewnej, a przez to drogim surowcem i niższą rentownością, ale też odwrotem Polaków od wieprzowiny na rzecz drobiu. Tylko w mijającym roku zjedli jej o 3 kg mniej niż w 2012 r.
BERNARD WĘGIEREK
były prezes ZPC Otmuchów
Po 13 latach zasiadania w fotelu prezesa ZPC Otmuchów rozstał się w listopadzie ze spółką. Miał inną wizję jej rozwoju niż główny akcjonariusz. Giełdowi analitycy zarzucają producentowi żelek i chałw zbyt duże uzależnienie od Biedronki i przeciągający się proces restrukturyzacji po przejęciu, również słodyczowej, Odry. Bernarda Węgierka zastąpił dotychczasowy wiceprezes Mariusz Popek i zapowiedział, że spółka będzie zmieniać strukturę odbiorców dzięki rosnącemu eksportowi. Sam Bernard Węgierek szuka pracy. W branży większych transferów nie było jednak już dawno, nie ma też wakatów w zarządach czołowych spółek.
DARIUSZ NOWAKOWSKI
były prezes Animeksu
Po siedmiu latach kierowania Animeksem przeszedł do europejskich struktur koncernu i zarządza Smithfield Foods Europe. Jego miejsce w Polsce zajął Jacek Dziełak, wcześniej wiceprezes Animeksu. Największe wyzwania, które stoją tak przed polską, jak i całą europejską częścią (jeszcze do niedawna) amerykańskiego koncernu, to połączenie z chińskim Shuanghui International, który za 7,1 mld USD przejął w tym roku całą grupę. Zdaniem ekspertów, to wielka szansa również dla polskich zakładów, bo Chińczycy lubią mięso wieprzowe, w którym specjalizuje się Animex. Jej import wciąż jest jednak niewielki w porównaniu z wielkością tamtego rynku.
MAREK WOSZCZYK
prezes PGE, były prezes Urzędu Regulacji Energetyki
Następca Krzysztofa Kiliana to świeżutka nominacja w energetyce. W grudniu Marek Woszczyk przeskoczył z fotela prezesa Urzędu Regulacji Energetyki na fotel prezesa PGE. Niektórzy krytykują tak błyskawiczne przejście z urzędu nadzorującego do podmiotu przez ten urząd nadzorowanego, ale nie ulega wątpliwości, że Marek Woszczyk to doskonale wykształcony energetyk z wieloletnim doświadczeniem w branży. Dobrze rokuje, choć nie ma bezpośredniego doświadczenia w prowadzeniu inwestycji, a PGE szykuje się do budowy bloków w Opolu za 11,6 mld zł.
LESŁAW KUZAJ
prezes Alstomu w Polsce
Kiedy 1 stycznia 2013 r. Lesław Kuzaj, wcześniej wieloletni szef GE na Polskę i region, obejmował stery Alstomu w Polsce, firma była świeżo po przegraniu dużych przetargów energetycznych. Po roku nowy prezes ma się czym chwalić. W ostatnich tygodniach Alstom zdobył zlecenia przy budowie Elektrowni Opole i Elektrowni Północ. Kontrakt na budowę bloku w Jaworznie też jest, zdaniem branży, tuż, tuż.
BEATA STELMACH
dyrektor generalna GE na Polskę i kraje bałtyckie
Była wiceminister spraw zagranicznych wróciła do biznesu i została następczynią Lesława Kuzaja, który GE w Polsce kierował przez wiele lat. Koncern ma w naszym kraju pięć zakładów produkcyjnych i centrum technologiczne (Engineering Design Center), jest też udziałowcem Banku BPH.
SEBASTIAN MIKOSZ
prezes PLL LOT
Powrócił na to stanowisko (piastował je w latach 2009-10) w lutym, po odwołaniu poprzedniego prezesa, za którego rządów przewoźnik poprosił o pomoc publiczną i otrzymał 381 mln zł pierwszej transzy. Miał pracowity rok — wypełniony: negocjowaniem z Brukselą zgody na pomoc publiczną (w czerwcu został wysłany program naprawczy), zmierzeniem się z usterkami i uziemieniem dreamlinerów (100 mln zł strat dla spółki) i użeraniem się z ich producentem (od którego wynegocjował odszkodowanie, częściowo w gotówce) czy zmniejszaniem strat (miało być 136 mln zł, jest szansa na… 20 mln zł).
ANDREW HIGHCOCK
prezes Kompanii Piwowarskiej
W fotelu szefa polskiej spółki należącej do SABMiller zastąpił odchodzącego na emeryturę Roba Pridaya. Wcześniej pracował w słowackiej (Pivovary Topvar) i rumuńskiej (Ursus Breweries) części piwowarskiego giganta. Koncern chwali go za skuteczność na obydwu rynkach, wypracowanie wzrostu i zmianę strategii. Do Polski zawitał w jednym z gorszych momentów dla piwowarstwa. Od wielu miesięcy najwięksi gracze alarmują, że rynek zaczął się kurczyć. Całorocznych wyników jeszcze nie ma, ale szacują, że jest to kilka procent na wartym 19 mld zł rynku. W pierwszej połowie roku finansowego (która dla Kompanii Piwowarskiej zakończyła się 30 września) sprzedaż spółki spadła o 10 proc.
JACEK GLINKA
szef na Europę koncernu Mylan
Jacek Glinka przez ponad dziesięć lat był związany z grupą farmaceutyczną Polpharma, przez siedem lat — do maja 2013 r. — był jej prezesem. Z polskiej, regionalnej firmy menedżer przeskoczył do światowego producenta — na początku grudnia został szefem na Europę koncernu farmaceutycznego Mylan. Spółka, notowana na amerykańskiej giełdzie Nasdaq, jest numerem trzy na światowym rynku leków generycznych, z 10,8 mld USD przychodów w 2012 r.
KRZYSZTOF KILIAN
były prezes PGE
To był spektakl. Odejście Krzysztofa Kiliana ze stanowiska prezesa PGE, największej firmy energetycznej w kraju, poprzedziło narastające napięcie, publiczna polemika prezesa z premierem oraz wycięcie przez radę nadzorczą najbliższych Kilianowi osób w zarządzie. Prezesa i premiera, prywatnie przyjaciół, dzieliła m.in. ocena inwestycji w nowe bloki węglowe w Opolu oraz w rozwój atomu. Premier ich chciał, a Kilian sceptycznie podchodził do przyszłej rentowności tych projektów. Ostatecznie właściciel (państwo kontroluje 60 proc. akcji PGE) postawił w listopadzie na swoim — buntujący się prezes musiał odejść.