Podczas sobotniej audycji radiowej "Śniadanie w Trójce" kontrowersje wśród polityków wywołały słowa wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka, o możliwości dopuszczenia rosyjskich koncernów do prywatyzacji polskich spółek energetycznych. W piątek w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika "Kommiersant", Pawlak powiedział, że koncerny energetyczne z Rosji nie będą dyskryminowane na polskim rynku.
Według Kalinowskiego wypowiedź ministra gospodarki została źle zrozumiana, a ludowcy opowiadają się za kontrolą sektora energetycznego przez państwo. Dodał, że "o pewnych rzeczach się po prostu nie mówi, tylko robi".
Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński (LiD) przypomniał, że premier Donald Tusk zapowiadał w expose przyspieszenie prywatyzacji "przedsiębiorstw strategicznych". Według niego, ze strony rządu "pada za dużo deklaracji". Jego zdaniem deklaracje pokazują, że mamy do czynienia z chaosem i brakiem planu - szczególnie w relacjach z Moskwą.
Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Robert Draba podkreślił, że najistotniejszą kwestią jest sam fakt dopuszczenia możliwości prywatyzowania firm polskich, które są podstawowym elementem kreowania polityki energetycznej. "Tu już nieważne kto to kupi, tylko chodzi o to, że dopuszczamy taką możliwość" - powiedział.
Dodał, że "jest pewien zakres, którego w ogóle nie powinniśmy dotykać, bowiem kształtowanie polskiej polityki energetycznej będzie wtedy niemożliwe".
Adam Bielan (PiS) zgodził się z politykiem LiD, dodając że "pęka mit" Platformy Obywatelskiej jako partii przygotowanej do rządzenia. Dodał, że problemy jakie rodzą deklaracje polskich ministrów, są spowodowane złym przygotowaniem nowych szefów resortów.
Jarosław Gowin (PO) ocenił, że "polityka informacyjna rządu mogłaby być
bardziej precyzyjna" jednak cele polskiej dyplomacji są niezmienne i dążą do
umacniania suwerenności kraju. W ocenie Gowina, postawienie przez ostatnie dwa
lata na "kartę amerykańską" przyniosło umiarkowane skutki. Dla tego też, jego
zdaniem, rząd będzie chciał zwrócić większą uwagę na relacje z Unią
Europejską.(PAP)