KASSEL, Niemcy (Reuters) - Kanclerz Niemiec, Gerhard Schroeder powiedział we wtorek, że sprzeciwi się jakimkolwiek próbom zmiany przez Unię Europejską prawa chroniącego niemieckiego producenta samochodów Volkswagen przed próbą przejęcia.
"Tak długo jak jesteśmy u władzy, jakiekolwiek próby czynione przez Komisję Europejską, by zniszczyć kulturę VW, spotkają się z oporem ze strony rządu federalnego" - powiedział Schroeder robotnikom w fabryce Volkswagena w Kassel.
Komisja Europejska przygotowuje nową wersję prawa o przejęciach. Poprzednia regulacja, której stworzenie zajęło dziesięć lat, została w ubiegłym roku storpedowana przez Berlin.
Jeżeli nowa będzie zawierała propozycje ekspertów złożone w styczniu, może stać się kolejnym polem konfliktu pomiędzy Brukselą i Berlinem. Tym razem może on dotyczyć kwestii głosów akcjonariuszy Volkswagena.
Komisja nie podała jeszcze, czy zastosuje się do rad ekspertów.
Schroeder, który na siedem miesięcy przed wyborami parlamentarnymi przegrywa w sondażach z konserwatywną opozycją, ściera się przy różnych okazjach z Komisją, chcąc poprawić reputację rządu i przedstawić się społeczeństwu jako obrońca niemieckich miejsc pracy.
Kanclerz powstrzymał Komisję przed upomnieniem Niemiec w sprawie zbyt wysokiego deficytu budżetowego i zaatakował unijne plany wprowadzenia zmian na europejskim rynku samochodowym mówiąc, że Berlin może się sprzeciwić, ponieważ reforma doprowadzi do utraty miejsc pracy w Niemczech.
MOCNE ZWIĄZKI
Schroeder, były premier Dolnej Saksonii, gdzie znajduje się siedziba Volkswagena i były członek rady nadzorczej koncernu powiedział, że równe prawa dla wszystkich akcjonariuszy byłyby do przyjęcia, gdyby stosowano je we wszystkich krajach, zarówno w Europie jak i poza nią.
Kanclerz zauważył, że wiele innych krajów zachowuje "złote akcje" w prywatyzowanych przedsiębiorstwach, które umożliwiają im blokowanie fuzji lub, jak w przypadku Szwecji, mają kilka rodzajów akcji o różnym stopniu uprzywilejowania.
"Jak to działa w Szwecji czy Wielkiej Brytani? Co ze złotymi akcjami w Hiszpanii i Włoszech? Kiedy mówimy o równych możliwościach, nie możemy mówić tylko o Niemczech, tylko o VW" - powiedział Schroeder.
Tzw. "prawo VW" zabrania jakiemukolwiek akcjonariuszowi posiadania więcej niż 20 procent głosów na WZA, co de facto uniemożliwia wrogie przejęcie. Dokładnie taki procent głosów ma w VW land Dolna Saksonia.
W poniedziałek Komisarz UE ds. Rynku Wewnętrznego, Frits Bolkestein powiedział, że rzeczywiście jedna z propozycji ekspertów mówi o tym iż prawo do zablokowania transakcji przez mniejszościowego akcjonariusza przestaje działać, gdy inny podmiot zbierze w publicznym wezwaniu 75 procent akcji.
Takie rozwiązanie stawiałoby pod znakiem zapytania "prawo Volkswagena".
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))