Kandydat narzeka na wycenę

Bogdan Tychowski
08-12-2003, 00:00

Stocznia Szczecińska Nowa złożyła ofertę na zakup postoczniowego majątku. Problem w tym, że nie daje tyle, ile chce syndyk.

Dziś w południe zostaną otwarte koperty z ofertami w kolejnym przetargu na sprzedaż majątku stoczni szczecińskiej i holdingu. Dotychczasowe nie przyniosły efektu, bo ze względu na cenę nikt chętny się nie zgłosił. Szczecińską stocznię syndyk wycenił na 112 mln zł, a Portę Holding — na ponad 550 mln zł. W już trzecim z kolei przetargu uczestniczy Stocznia Szczecińska Nowa (SSN), podmiot powstały na gruzach upadłego zakładu. Wiadomo jednak, że jego oferta jest dużo niższa niż wycena syndyka.

— Nowa stocznia stała się zakładnikiem własnej aktywności, bo podpisała nowe kontrakty i prawidłowo funkcjonuje — uważa Andrzej Stachura, prezes SSN.

To swoista kwadratura koła. Nowa Stocznia bez majątku, który chce kupić, nie będzie mogła funkcjonować, natomiast gdyby nie prowadzono działalności gospodarczej, majątek upadłego zakładu byłby wart tyle, co cena złomu.

— Za podobne stocznie, i to o lepszym wyposażeniu produkcyjnym, żądano dużo niższych cen. Przykładem są o wiele lepiej uzbrojone niż szczecińska stocznia, np. bułgarska Warna — twierdzi Zbigniew Stypa, dyrektor restrukturyzacji SSN.

Nie udało nam się uzyskać komentarza Stanisława Kosia, syndyka Stoczni Szczecińskiej Porta Holding. Według „Rzeczpospolitej”, wpłynęło do niego co najmniej trzynaście ofert.

— Dzięki temu, że obecna stocznia została powołana przed wejściem syndyka, dziś ma on komfortową sytuację. Te spółki, które funkcjonują opierając się na zleceniach nowej stoczni, mają obecnie sporą wartość. Gdyby nie to, upadłyby albo miały ujemne kapitały — mówi Andrzej Stachura.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogdan Tychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kandydat narzeka na wycenę