Giełda poszła ostro w górę po informacji, że Marek Belka jest prezydenckim kandydatem na stanowisko prezesa rady ministrów. Ubiegłotygodniowy opór na 1767 pkt padł.
Rynki finansowe pozytywnie przyjęły wiadomość, że Aleksander Kwaśniewski w fotelu premiera najchętniej widziałby Marka Belkę. Złoty umocnił się o około 0,25 proc. do USD i 0,1 proc. do euro. Ceny obligacji także wzrosły, a rentowności papierów 2-i 5-letnich spadły o 2 pkt bazowe.
Na giełdzie zwiększyła się aktywność handlujących i choć nadal nie jest wysoka, to jednak widać, że osoba Marka Belki jest pozytywnie odbierana przez inwestorów. Poprawiły się nastroje, dzięki czemu WIG20 bez większych problemów przeszedł opór na poziomie 1767 pkt, z którym bezskutecznie zmagano się pod koniec ubiegłego tygodnia.
Dobrze zachowują się największe spółki. Pałeczkę lidera od KGHM przejął bank Pekao SA, który wczesnym popołudniem przyspieszył wzrost, czemu towarzyszą największe na rynku obroty. Bohater poranka, czyli KGHM też zyskuje, choć wolniej niż Pekao. Miedziowy kombinat wyprzedziła też Telekomunikacja Polska.
Fakt, że najbardziej drożeją największe spółki parkietu świadczy, że po wyjaśnieniu się sytuacji wokół obsadzenia stanowiska premiera, do gry na giełdzie powoli włączają się inwestorzy zagraniczni. Od piątku mocno kupują już akcje na Węgrzech. Dziś w Budapeszcie indeks BUX pobił kolejny rekord. Bardzo możliwe, że po oficjalnym namaszczeniu prof. Belki na przyszłego premiera zagraniczny kapitał szeroką rzeką rozleje się na giełdzie.
Wśród spółek z WIG najwięcej rośnie dziś kurs Baumy. To efekt zamierzeń niemieckiej spółki Peri, która chce kupić wszystkie akcje budowlanej spółki. Za jeden walor Baumy Niemcy są skłonni zapłacic 2,2 5 euro. Początkowo spadkiem notowań o ponad 5 proc. zareagowali inwestorzy Strzelca na wiadomość o zajęciu przez Pekao SA 32 mln zł na rachunkach spółki w BRE i Fortis Banku. Obroty akcjami są jednak niewielkie, zaś kurs odrobił już część porannych strat.