Kapler oddał stery Stadionu Narodowego

[ANP]
opublikowano: 14-02-2012, 00:00

Do dymisji szefa NCS doszło za późno — uważa jeden z ekspertów. Każdy popełniłby jakieś błędy — ripostuje drugi.

Joanna Mucha, minister sportu i turystyki, zapowiedziała przyjęcie dymisji Rafała Kaplera, prezesa Narodowego Centrum Sportu (NCS), który złożył wniosek o odwołanie ze stanowiska. Żegna się z nim po trzech latach, w trakcie których nadzorował budowę i oddanie Stadionu Narodowego w Warszawie.

— Jestem przekonany, że ten wspaniały obiekt ma potencjał, aby w przyszłości stanowić nie tylko centrum rozrywki i kultury, jakiego brakowało w Warszawie, ale także by być samodzielnym, dochodowym przedsięwzięciem — powiedział cytowany w komunikacie prasowym Rafał Kapler. Na stanowisku prezesa zastąpi go Robert Wojtaś, dotychczas wiceprezes odpowiedzialny za zarządzanie projektami. W komunikacie nie podano oficjalnej przyczyny dymisji.

— To bezpośrednio efekt nierozegrania meczu o Superpuchar Polski między Legią Warszawa a Wisłą Kraków, który w ubiegły weekend miał być sportową inauguracją stadionu. Źle się stało, że nie doszło do imprezy, bo byłoby to święto kibiców. Ale generalnie wokół stadionu od dłuższego czasu utrzymywała się zła atmosfera: z powodu wykrywanych usterek i odwlekania oddania obiektu do użytku — mówi Wojciech Szymon Kowalski, analityk Efix DM.

— Dobrze, że doszło do dymisji, choć szkoda, że tak późno. Superpuchar przeważył szalę goryczy, która narastała m.in. po skandalu z wadliwymi schodami. Przez ostatnie półtora roku wykrywano wady, które świadczyły o niskiej jakości zarządzania, a odpowiedzialność za to spoczywa na prezesie — komentuje ekspert branży sportowej, który chce pozostać anonimowy.

We wcześniejszych wypowiedziach Rafał Kapler odrzucał oskarżenia o nieprzygotowanie stadionu do meczu o Superpuchar Polski.

— Wszystkie problemy dotyczące stadionów wynikają z tego, że w Polsce dopiero niedawno zbudowaliśmy pierwsze, wielkie i nowoczesne areny sportowe. To nieuniknione kłopoty wieku dziecięcego. Wcześniej nie mieliśmy możliwości zdobycia realnego doświadczenia: nie tylko w kwestiach budowy, ale też zarządzania obiektami. Nowy stadion generuje nowe problemy, z którymi trzeba się otrzaskać — mówi Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [ANP]

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane