Kardiochirurg bez grosza długu

  • Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 01-03-2013, 00:00

Prowadzi publiczny i rentowny szpital, trzyma kciuki za PPP, chętnie odesłałby do lamusa ustawę kominową — prof. Marian Zembala ponownie wygrał ranking „Pulsu Medycyny”

Kto jest najbardziej wpływową osobą w ochronie zdrowia? Główny płatnik, czyli Agnieszka Pachciarz, szefowa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ)? Bartosz Arłukowicz, szef resortu zdrowia? (na Liście Stu 2012, od 11 lat publikowanej przez dwutygodnik „Puls Medycyny”, zajął ostatnie miejsce).

Żadnemu politykowi czy urzędnikowi nie udało się zawojować podium. Zdaniem ekspertów, którzy dokonali wyboru spośród ponad 180 nazwisk, tytuł najbardziej wpływowej osoby w ochronie zdrowia w 2012 r. przypadł profesorowi Marianowi Zembale, kardiochirurgowi, który kieruje Śląskim Centrum Chorób Serca. Ten laur spocznie na jego skroniach po raz drugi z rzędu. Za co? Gdyby patrzeć z biznesowego punku widzenia — za umiejętność prowadzenia rentownego szpitala, który nie tylko leczy, ale również prowadzi działalność naukową i szkoleniową.

— Nasz szpital wciąż jest bez długów, ale jeśli przyjmujemy chorych z całego kraju — tych najtrudniejszych, kosztownych w leczeniu — to maleje jego rentowność. I nie wynika to z braku naszej kompetencji medyczno-ekonomicznej, tylko z wyraźnej nierówności partnerów na rynku usług medycznych.

Pamiętajmy, że szpitale publiczne w Polsce są wciąż uzależnione od jednego płatnika — mówi profesor Zembala. Nie jest przy tym przeciwnikiem prywatnej służby zdrowia. Prosi tylko, by wysoko specjalistyczne szpitale cieszyły się większymi względami NFZ.

Kibicuje też partnerstwu publiczno-prywatnemu, które przynosi dobre efekty w zachodniej Europie. Głośno wypowiada się przeciwko ustawie kominowej, przez którą najlepsi menedżerowie uciekają do prywatnych podmiotów.

— Przyszedł już czas, aby dobrym, sprawdzonym podmiotom dać zdecydowanie więcej zielonego światła — tłumaczy profesor.

Kardiolodzy mają bardzo mocną reprezentację w pierwszej dziesiątce zestawienia „Pulsu Medycyny”. Na czwartym miejscu jest prof. Zbigniew Gaciong, określany przez „Puls Medycyny” mianem zdobywcy wielomilionowych grantów. Tuż za nim uplasował się prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant ds. kardiologii. Szóste miejsce przypadło prof. Witoldowi Rużylle, szefowi Instytutu Kardiologii w Aninie, a dziewiąte prof. Bohdanowi Maruszewskiemu, który jest m.in. członkiem zarządu Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na Liście Stu 2012 znaleźli się też menedżerowie, których dobrze znają czytelnicy „Pulsu Biznesu”.

Na 74. miejscu uplasował się prof. Jan Lubiński, prezes notowanej na NewConnect innowacyjnej spółki medycznej Read-Gene, na 88. Piotr Gerber, szef EMC Instytut Medyczny i wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych, a na 93. — Adam Rozwadowski, prezes Enel-Medu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane