Karta korzyści dla frankowicza

Eugeniusz TwarógEugeniusz Twaróg
opublikowano: 2021-03-24 20:00

Nie będzie jednego wzorca ugody z kredytobiorcami. Ważniejszy jest inny dokument, opisujący korzyści dla frankowicza z alternatywnych rozwiązań.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jaki są zapisy projektu ramowej umowy kredytu
  • Dlaczego nie będzie obowiązywać wszystkie banki
  • Dlaczego tak ważne są zapisy karty korzyści dla kredytobiorcy

Od początku roku sztab bankowych prawników głowi się nad takim spisaniem umowy ugody z frankowiczami zainteresowanymi dobrowolnym przewalutowaniem kredytów, by zabezpieczyć interesy banków i kredytobiorców. Początkowo założenie było takie, że zostanie spisany wzorzec umowy wspólny dla wszystkich banków zainteresowanych konwersją walutowych hipotek. Z naszych informacji wynika, że takiego dokumentu nie będzie.

— Z pewnością nie powstanie umowa ramowa, która następnie będzie kopiowana przez każdy bank. Ze względu na specyfikę portfela kredytowego każdy, a w każdym razie większość banków, przygotuje własny wzorzec umowy. Pewne elementy będą wspólne dla całego rynku, ale umowy będą się różniły — mówi prawnik jednego z banków.

Dotarliśmy do jednej z wersji takiego dokumentu. Ma on trzy strony generalnych postanowień, plus dodatkowe trzy strony aneksu, opisujące zasady konwersji hipoteki z walutowej na złotową. W części dotyczącej ugody klient stwierdza, że ma prawo wystąpić z roszczeniem wobec banku w związku z zaciągniętym kredytem „w szczególności może dochodzić roszczeń o uznanie postanowień umowy, w tym dotyczących zasad ustalania kursu waluty, klauzuli ryzyka walutowego i zasad denominacji/indeksacji” oraz że może w konsekwencji liczyć na korzystny wyrok.

Bank natomiast uważa, że umowa jest ważna, a roszczenia bezzasadne. W kolejnym akapicie strony stwierdzają: „Zamiarem banku i kredytobiorców jest polubowne rozstrzygnięcie sporu dotyczącego ważności umowy lub niedozwolonego charakteru jej postanowień, a tym samym uchylenie niepewności co do roszczeń wynikających z umowy poprzez przyjęte w ugodzie rozwiązania, w tym zmianę waluty, wysokość i zasady spłaty wierzytelności kredytowej wynikającej z umowy”. Dalej są szczegółowe zapisy ugody.

— Projekt umowy to jeden z mniejszych problemów, jakie trzeba rozwiązać przed rozpoczęciem negocjacji z frankowiczami w sprawie przewalutowania kredytów — mówi „PB’’ bankowy prawnik.

Informacja przedkontraktowa

Oprócz umowy, aneksu klient otrzyma w pakiecie „informację przedkontraktową”, czyli rodzaj karty korzyści z opisem, co zyska w związku z ugodą i na jakie profity może liczyć, gdyby zdecydował się na drogę sądową.

— Wyroki TSUE wyraźnie wskazują, że klient musi zostać dokładnie poinformowany o wszystkich okolicznościach związanych z zawarciem umowy — mówi jeden z naszych rozmówców.

Spisanie katalogu korzyści, na jakie potencjalnie może liczyć frankowicz jeszcze przed orzeczeniem Sądu Najwyższego, jest zadaniem niezwykle trudnym, gdyż nie wiadomo, jak wyrok wpłynie na sytuację frankowiczów i banków. Dotarliśmy projektu takiego dokumentu, opracowanego przez wszystkie banki w styczniu tego roku, jeszcze zanim pojawiła się data posiedzenia Izby Cywilnej. W projekcie załącznika do umowy bank informuje klienta, że ma prawo wystąpić z roszczeniem z tytułu zawarcia umowy kredytu walutowego, jeśli uzna, że zawiera ona klauzule niedozwolone. Dalej wyjaśnia, że takie procesy toczą się przed sądami, a następnie opisuje cały wachlarz możliwych wyroków: od utrzymania umowy w CHF oprocentowanej według stawki LIBOR po jej unieważnienie.

Potem klient dowiaduje się, jakie są korzyści z tytułu poszczególnych orzeczeń, łącznie z możliwością uzyskania darmowego kredytu wraz z zapłaconymi od niego odsetkami. Pismo kończy się stwierdzeniem: „Kredytobiorca oświadcza, że zapoznał się z treścią powyższych pouczeń, a jego wątpliwości zostały wyjaśnione na etapie poprzedzającym zawarcie ugody”.

Symulacja kredytu

Bankowi prawnicy zwracają uwagę, że umowa ugody wraz z pakietem informacyjnym musi zostać napisana w sposób jasny i zrozumiały dla klienta, by podjął on decyzję świadomie i później nie próbował podważyć jej w sądzie. W projekcie umowy ramowej, do której dotarliśmy, jest zapis zabezpieczający interesy banków: „Ze względu na przyjęte w ugodzie rozwiązania, w tym zmianę waluty, wysokość i zasady spłaty wierzytelności kredytowej wynikającej z umowy, zgodnym zamiarem stron jest również zaniechanie dochodzenia w przyszłości roszczeń w zakresie związanym z postanowieniami dotyczącymi zawarcia i wykonywania umowy w walucie obcej w brzmieniu sprzed zmiany umowy dokonanej aneksem, stanowiącym załącznik do niniejszej ugody”. Prawnicy mówią jednak, że samo zrzeczenie się roszczeń to za mało, ponieważ klientowi nie zamyka ono drogi do sądu, jeśli uzna, że został wprowadzony w błąd.

— Dlatego tak ważna jest zawartość informacji dodatkowej dla klienta. Nie ma złotego środka, nie można też dać się zwariować, bo nie jesteśmy w stanie opisać wszystkich scenariuszy — mówi jeden z naszych rozmówców.

Z naszych informacji wynika, że banki będą przedstawiały klientom symulacje zmian w sytuacji kredytobiorcy po przewalutowaniu na przykładzie kredytu o parametrach zbliżonych do tego, jaki spłaca.