Technologia, którą przetestowano już w RPA, działa podobnie do tej stosowanej podczas płatności przy pomocy komórki. Użytkownik musi trzymać palec na czytniku linii papilarnych aby dokonać płatności.

Ajay Bhalla, szef bezpieczeństwa w Mastercard uważa, że technologia sprawdzania linii papilarnych zwiększy bezpieczeństwo transakcji. Eksperci uważają ją za pożyteczne rozwiązanie, ale wskazują także na słabości. Karsten Nohl z Security Research Labs w Berlinie powiedziała, że potrzeba tylko „szklanki lub czegoś, co ktoś dotykał w przeszłości”, aby pozyskać jego linie papilarne. Zauważyła także, że jeśli informacje zostaną skradzione, „mamy tylko możliwość skorzystania z dziewięciu zestawów linii papilarnych, a potem skończą nam się opcje”. Przyznała jednak, że proponowana przez Mastercard technologia jest „lepsza niż to, co mamy w tym momencie”.
- Odciski palców pozwolą nam zrezygnować z haseł, a nawet najbardziej naiwny człowiek nie odetnie sobie palca jeśli przestępca go o to poprosi – podkreśliła.