Zyta Gilowska zdecydowała, że nie będzie likwidacji rozliczania się z fiskusem w formie karty podatkowej.
Okazuje się, że czasem apele organizacji przedsiębiorców przynoszą skutek. Tak też będzie po protestach przeciwko zapowiedzianej przez Ministerstwo Finansów (MF) eliminacji rozliczania się z fiskusem za pomocą tzw. karty podatkowej. Z naszych informacji z kręgu ścisłego kierownictwa resortu finansów wynika, że karta podatkowa nie zniknie.
— Zadecydowała o tym osobiście pani minister finansów Zyta Gilowska — podaje nasz informator, prosząc o anonimowość.
Pracodawcy sprzeciwiają się pomysłowi likwidacji karty podatkowej i ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Te uproszczone formy rozliczania się z fiskusem są powszechnie stosowane przez najmniejsze firmy. Natomiast fikus chciał je skasować. Powód? Według MF, pozwalają na nadużycia w postaci unikania opodatkowania.
Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, nie kryje zadowolenia.
— To bardzo dobra decyzja pani minister. Zniesienie karty podatkowej bardzo uderzyłoby w mnóstwo małych firm. A co z ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych? — pyta Andrzej Malinowski.
Czy pozostanie — jeszcze nie wiadomo. Może jednak także w tym przypadku minister okaże się wspaniałomyślna?