Polscy naukowcy odnoszą światowe sukcesy i coraz chętniej sięgają po unijne pieniądze. Teraz mają do dyspozycji kolejny program — ze Skandynawii.
Ostatnio w Instytucie Fizyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu powstało najnowocześniejsze w świecie urządzenie do badania oczu. Ma ono szanse na sukces komercyjny dzięki współpracy instytutu z prywatnym przedsiębiorstwem. Nie jest to odosobniony przypadek sukcesu polskich uczonych. Czy zatem można powiedzieć, że rodzima myśl innowacyjna święci triumfy? Niestety nie.
Daleko w tyle
Sytuacja w krajowym sektorze badań i rozwoju nie napawa optymizmem. Nakłady na działalność badawczo-rozwojową w 2004 r. wzrosły wprawdzie o 13 proc., do 5,2 mld zł, ale to wciąż bardzo niewiele. Relacja inwestycji w badania naukowe w stosunku do PKB wyniosła w zeszłym roku 0,58 proc., a średnia unijna to blisko 2 proc. PKB, a w USA — 2,59 proc. Najwięcej w badania i rozwój inwestują Szwedzi i Finowie — grubo ponad 3 proc. PKB.
Bardzo niski jest też udział prywatnych firm w finansowaniu badań i innowacyjności — tylko 31 proc. polskich wydatków na badania i rozwój pochodzi z prywatnego sektora. Na świecie proporcje są odwrotne.
Z Unii…
Od sześciu lat polscy naukowcy mogą ubiegać się o środki ze wspólnotowego Programu Ramowego — wspierającego m.in. badania naukowe. Jednym z wymagań programów jest współpraca międzynarodowa przy realizacji projektów badawczych. Polacy aktywnie uczestniczą w projektach finansowanych z tego programu, również jako ich koordynatorzy. Obecnie dostępny jest 6. Program Ramowy. Jego całkowity budżet to 17,5 mld EUR, z czego 12 mld EUR przeznaczono na siedem kluczowych obszarów: genomika i biotechnologia dla zdrowia człowieka, technologie społeczeństwa informacyjnego, nanotechnologie i nauka o materiałach, aeronautyka i przestrzeń kosmiczna, jakość i bezpieczeństwo żywności, zmiany globalne, energia, transport oraz obywatele i sprawowanie władzy w społeczeństwie opartym na wiedzy. W przyszłym okresie programowania (2007-13), 6. Program Ramowy zostanie zastąpiony 7. Programem Ramowym, w ramach którego UE chce przeznaczyć na badania i rozwój około 19 mld EUR. Szczegóły tej pomocy nie są jeszcze znane — 21 września tego roku Komisja Europejska zaproponowała jednak cztery główne programy: Współpraca, Idee, Ludzie oraz Zawartość i środki.
Badania naukowe, a szczególnie współpraca na tym polu jednostek naukowych z firmami, była też wspierana z funduszy przedakcesyjnych Phare (np. „Ścieżka od innowacji do biznesu”). Teraz dostępne są środki z funduszy strukturalnych (działanie 1.4 programu Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw).
…i nie tylko
Niedawno pojawiła się kolejna możliwość uzyskania środków na projekty badawczo-rozwojowe z tzw. Mechanizmów Finansowych — Mechanizm Finansowy Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweski Mechanizm Finansowy. Niestety, w tym roku do wykorzystania na priorytet „Badania naukowe” jest tylko 8 mln EUR z ogólnej puli 175 mln. Mechanizmy działają na podobnych zasadach, jak fundusze strukturalne. Dofinansowanie nie może przekraczać 60 proc. kosztów kwalifikowanych dla projektów z udziałem podmiotów prywatnych, a 85 proc. dla projektodawców publicznych.
Na dofinansowanie mogą liczyć projekty obejmujące działalność badawczą — eksperymentalną i teoretyczną — podejmowaną w celu zdobycia nowej wiedzy o zjawiskach i faktach. Nie mogą to być przedsięwzięcia organizacyjne, monitorujące, zbieranie danych statystycznych, szkolenia, prace projektowe, hodowlane, konstrukcyjne, akredytacyjne oraz kontrola i certyfikacja wyrobów.
Projekty mogą być składane przede wszystkim przez szkoły wyższe, placówki naukowe PAN, jednostki badawczo-rozwojowe, jednostki organizacyjne posiadające status jednostki badawczo-rozwojowej, Polską Akademię Umiejętności, organizacje pozarządowe.
Czasu na składanie wniosków pozostało niewiele — termin mija 30 listopada. Kolejna runda aplikacyjna zostanie ogłoszona w przyszłym roku — chyba że nie starczy na to środków.
Ekspert wyjaśnia
Pieniądze na badania są, choć nie w nadmiarze. Trzeba tylko po nie sięgać.
Sebastian Gościniarek, Kamila Piotrowska zespół ds. Unii Europejskiej Pricewaterhouse- Coopers