Producenci kas fiskalnych zapowiadają, że będą walczyć o odszkodowania, jeśli resort finansów po raz kolejny zmieni termin instalowania taksometrów fiskalnych. Taksówkarze nadal protestują, bo od 1 marca nie będą już płacić 150-195 zł ryczałtu od dochodów miesięcznie, lecz podatek proporcjonalny do przychodów. Będą też musieli prowadzić księgowość.
Już dwa tygodnie temu wystosowano pismo do ministra Grzegorza Kołodki, w którym sygnalizowano zaniepokojenie w związku z możliwością kolejnego przesunięcia terminów instalowania kas fiskalnych w taksówkach. W piątek w Krajowej Izbie Gospodarczej — Elektroniki, Techniki, Telekomunikacji w Warszawie odbyło się spotkanie firm zrzeszonych w sekcji producentów fiskalnych urządzeń rejestrujących (skupia ona około 70 proc. wszystkich producentów tego typu urządzeń w Polsce). Nieoficjalnie wiadomo, że powstało kolejne pismo, które trafi do Ministra Finansów. Jego szczegóły pozostają tajemnicą.
Obawy producentów są tym bardziej uzasadnione, że w biznes ten zainwestowano miliony złotych. Nie ma więc mowy o wycofaniu się z wprowadzenia kas — twierdzą zgodnie producenci.
Tymczasem wskutek braku konsekwencji resortu finansów sprawa nabrała wymiaru społeczno-politycznego. We wrześniu 2002 r. minister finansów o pół roku przesunął termin wejścia w życie rozporządzenia nakazującego instalowanie kas fiskalnych w taksówkach. Najpierw taksometry z kasami fiskalnymi miały być obowiązkowe od 1 października 2002 r. Obecnie obowiązujący termin to 1 marca 2003 r. Tymczasem taksówkarze znowu protestują tłumacząc, że nie stać ich na zakup tego typu urządzeń.
— Kiedy tylko ukazały się przepisy dotyczące kas fiskalnych do taksówek, a był to grudzień 2001 r., zabraliśmy się do pracy. W przypadku naszej firmy inwestycja wynosi prawie 1 mln zł. Nie wierzę, że ministerstwo podda się naciskom i znowu się wycofa. Kolejne zmiany decyzji oznaczają straty — wyjaśnia Jerzy Biernat, prezes spółki Elzab.
Jego zdaniem, taksówkarze przesadzają informując o cenach urządzeń.
— W przypadku kasy produkowanej przez naszą firmę to łącznie z taksometrem wydatek rzędu 1,8 tys. zł. Z czego połowę refunduje państwo. Podobne koszty zakupu kas ponoszą inni podatnicy. Dlaczego więc taksówkarze mieliby być traktowani inaczej niż np. właściciele punktów sprzedaży prasy — mówi Jerzy Biernat.
Z komunikatu MF z lutego 2003 r. wynika, że wejście do struktur unijnych i rola, jaką odgrywa w jej systemie podatek od towarów i usług, sprawia, iż wprowadzenie kas rejestrujących również w taksówkach staje się koniecznością.
— Strajki nie robią na mnie wrażenia i decyzję podejmuję na podstawie chłodnej analizy różnych racji, które ścierają się na gruncie merytorycznym. Wprowadzanie kas fiskalnych w taksówkach ma już długą historię, a pewne błędy zostały popełnione jeszcze przez poprzedni rząd w 1999 r. Teraz wiadomo, że od maja 2004 r. obowiązywać musi — zgodnie z regulacjami UE — 7-proc. podatek VAT na usługi taksówkarskie. Zatem obowiązkiem Ministra Finansów jest pobieranie tego podatku, a obowiązkiem taksówkarzy jego płacenie. Teraz zaś, w roboczym kontakcie z samymi zainteresowanymi, szukamy najlepszego z technicznego punktu widzenia rozwiązania — odpowiada na czacie witryny Ministerstwa Finansów jego szef Grzegorz Kołodko.
Tymczasem w związku z brakiem jednoznacznego stanowiska resortu finansów, z produkcji taksometrów fiskalnych wycofał się jeden z krajowych dostawców — firma Posnet.
— Chcemy poszerzać grono zadowolonych klientów. Taksówkarze nigdy nimi nie będą. Są wystarczająco niezadowoleni z nałożonego na nich obowiązku. Tu skończyła się ekonomia, a zaczęła polityka. Dlatego wolimy zwiększyć swój udział w rynku tam, gdzie mamy już liczącą się pozycję. Nie oznacza to oczywiście, że całkowicie się z niego wycofujemy. Czekamy na rozwój sytuacji — tłumaczy Robert Abramczuk, prezes firmy Posnet.
Temperaturę wokół taksometrów fiskalnych podniosło zawieszenie w pełnieniu obowiązków służbowych trzech pracowników departamentu podatków pośrednich w związku z pojawieniem się wątpliwości co do bezstronności i rzetelności ich postępowania w sprawach dotyczących wprowadzania kas rejestrujących. Sprawa została skierowana do prokuratury. Branża potwierdza, że chodzi tu o kluczowych specjalistów zajmujących się kasami rejestrującymi.
Robert Falkowski, wiceprezes Euro-Fis, jeszcze w piątek twierdził, że wbrew temu co się mówi, o tej sprawie — to najlepsi specjaliści w MF. Nie wiadomo, kto będzie się tym wszystkim zajmował. Już nastąpił paraliż niektórych działań związanych z rynkiem fisklanym, jak np. wydawanie numerów unikatowych pamięci fiskalnej (każda kasa jest ewidecjonowana w urzędzie). Numery, które wcześniej otrzymaliśmy, już zostały wykorzystane. Inni czekają na zakończenie procedury uzyskania homologacji. Niestety dzień przed publikacją twierdzi, że informacje te są zdezaktualizowane.
Dla większości firm zaistniała sytuacja jest zaskoczeniem. Jeśli minister finansów dotrzyma terminu, to, według Bogusława Łatki, prezesa Optimus-IC, trudno będzie wyłonić grupę, która może stracić na wprowadzeniu kas fiskalnych do taksówek. Z pewnością zyska budżet państwa. Specjaliści oszacowali, że pomimo częściowej refundacji kosztów zakupu urządzeń do taksówek, po wprowadzeniu kas fiskalnych w taksówkach, dochody państwa z tytułu wszystkich podatków płaconych przez taksówkarzy wzrosną dodatkowo o pół miliarda złotych rocznie. Ich zdaniem, zyskają też sami taksówkarze i ich pasażerowie.
Historia kas i nie tylko
- Podatnicy, w tym także taksówkarze sprzedający towary i usługi na rzecz osób fizycznych, nie prowadzących działalności gospodarczej, są zobowiązani do prowadzenia ewidencji obrotu i kwot podatku należnego przy zastosowaniu kas rejestrujących. Obowiązek ten wynika z przepisu ustanowionego w 1993 r. prawa (art. 29 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowym z dnia 08.01.1993).
- Na taksówkarzy obowiązek ten został nałożony rozporządzeniem Ministra Finansów z 20 grudnia 2001 r. i miał wejść w życie 1 października 2002 r.
- 20 września 2002 r. Minister Finansów wydał rozporządzenie w sprawie przesunięcia na 1 marca 2003 r. terminu wejścia w życie obowiązku ewidencjonowania, przy użyciu kas fiskalnych, obrotów z tytułu świadczonych usług taksówkarskich.
W wyniku kontroli wewnętrznej Minister Finansów 12 lutego 2003 r. zawiesił w pełnieniu obowiązków służbowych trzech pracowników Departamentu Podatków Pośrednich w związku z pojawieniem się wątpliwości co do bezstronności i rzetelności ich postępowania w sprawach dotyczących wprowadzania kas rejestrujących. W celu pełnego wyjaśnienia sprawy Minister Finansów powiadomił właściwe organa, prosząc o wszczęcie stosownego postępowania.
