Katastrofy kosztują miliardy

opublikowano: 27-12-2018, 22:00

Ekstremalne zjawiska pogodowe spowodowane zmianami klimatu występują coraz częściej

Do katastrof w 2018 r. doszło na każdym zamieszkałym kontynencie. W ich wyniku zginęły, odniosły rany lub zostały wysiedlone tysiące osób, a spowodowane szkody gospodarcze kosztowały miliardy USD — wynika z raportu Christian Aid, organizacji pomagającej ofiarom klęsk żywiołowych. Dokument opublikowano 27 grudnia. Zawiera on opisy i koszty 10 najbardziej niszczycielskich susz, powodzi, pożarów, fal upałów, tajfunów i huraganów klimatycznych w kończącym się roku. Każda z nich kosztowała co najmniej miliard USD. Każda z czterech najkosztowniejszych spowodowała co najmniej 7 mld USD strat. Autorzy raportu zastrzegają, że liczby te mogą być niedoszacowane — w niektórych przypadkach obejmują jedynie straty ubezpieczonych.

Średnia roczna liczba ekstremalnych zdarzeń pogodowych typu
tajfuny i huragany rośnie i przynoszą one coraz wyższe straty.
Zobacz więcej

CORAZ DROŻSZY KLIMAT:

Średnia roczna liczba ekstremalnych zdarzeń pogodowych typu tajfuny i huragany rośnie i przynoszą one coraz wyższe straty. Fot. Fotolia

Racjonowanie wody

Najbardziej kosztowne były huragany Florence i Michael, które dotknęły Stany Zjednoczone oraz część Ameryki Środkowej i Karaibów. Spowodowały one szkody szacowane na 17 mld USD (Florence) i 15 mld USD (Michael). Susza w Argentynie, która spowodowała spadek plonów soi i kukurydzy, kosztowała 6 mld USD i przyczyniła się do recesji w tym kraju.

Powodzie w Kerali w Indiach — najbardziej dotkliwe od ponad 80 lat — zabiły około 500 osób, a ponad milion ludzi zmusiły do opuszczenia domów. Straty szacuje się na 3,7 mld USD.

W Japonii powodzie zabiły co najmniej 230 osób i kosztowały 7 mld USD. Po nich nastąpił rekordowy upał, a następnie we wrześniu uderzył tajfun Jebi, najpotężniejszy od 25 lat. Ewakuowano kilkaset tysięcy osób.

Lipcowe powodzie w Chinach spowodowały szkody w wysokości 3,9 mld USD. Sierpniowy huragan Rumbia to kolejne 5,4 mld USD. Wrześniowy tajfun Mangkhut na Filipinach i w Chinach zabił 133 osoby i zniszczył 10 tys. domów. Większość ludzi zginęła w wyniku osunięć ziemi i pod lawinami błotnymi w górzystych regionach Filipin. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie m.in. z Hongkongu, pokazujące upadek dźwigu podczas przejścia przez miasto tajfunu. Żywioł złamał jak zapałkę wielką konstrukcję stojącą na budowie 22-piętrowego wieżowca. W chińskiej prowincji Guangdong ewakuowano ponad 2 mln osób.

Coraz goręcej

Ogólnie na półkuli północnej lato 2018 było jednym z najgorętszych. Nowe rekordy padły w wielu krajach, w tym w Czechach, Anglii, Japonii i Szwecji. Gorąco było również w nocy — w Omanie zanotowano nowy rekord świata temperatury w nocy: 42,6°C.

Ekstremalna pogoda zabiła wiele osób. Dane są na razie szacunkowe, ale już wskazują na wzrost liczby zgonów podczas upałów o prawie 1,5 tys. osób we Francji, 250 w Danii, 70 w Kanadzie, 42 w Korei Południowej. Upały doprowadziły też do wybuchów pożarów o ogromnej skali, m.in. w Grecji, gdzie zginęło 99 osób. W Niemczech wysechł Ren, utrudniając transport towarów, w tym tradycyjnie przewożonych barkami paliw. Według analityków z Wood Mackenzie, dodatkowe koszty alternatywnej dystrybucji paliwa, wliczone następnie w ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach, wyniosły co najmniej 650 mln EUR.

Z pierwszego raportu klimatycznego przygotowanego przez Polską Izbę Ubezpieczeń wynika, że straty na świecie spowodowane przez katastrofy naturalne wyniosły w 2017 r. 335 mld USD. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będą wyższe.

W ostatniej dekadzie wzrosła na świecie średnia roczna liczba ekstremalnych wydarzeń (z 447 do 556), strat finansowych (ze 104 do 123 mld USD) i ludzkich (z 26,9 do 31,4 tys. ofiar śmiertelnych) w porównaniu ze średnią dla ostatnich 30 lat. Przy czym w ostatnich 10 latach tylko 33,8 proc. strat finansowych objętych było ubezpieczeniem. To niewielki wzrost, gdyż w ciągu 30 lat wskaźnik ten wynosi 30,7 proc. Polska nie jest bezpieczną wyspą. My także odczuwamy skutki ocieplenia klimatu — częstsze fale upałów (możliwe jest nawet więcej niż 20 dni w roku z temperaturami powyżej 35°C) i cieplejsze zimy. Doprowadzi to do pogorszenia warunków rozwoju roślin — dostęp do wody będzie trudniejszy, więc staną się one bardziej podatne na choroby. Według wyliczeń Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z końca sierpnia, tegoroczna susza dotknęła 130 tys. gospodarstw i zniszczyła 3,5 mln hektarów upraw, przynosząc 3,6 mld zł strat. Natomiast autorzy raportu „Wpływ zmiany klimatu na zdrowie Polaków” Koalicji Klimatycznej i Heal Polska zwracają uwagę na rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych przenoszonych przez żywe organizmy: muchy, komary, kleszcze, wszy i gryzonie. Choroby wektorowe stanowią ponad 17 proc. wszystkich zakaźnych schorzeń.

— 23-krotny wzrost zachorowań na boreliozę w Rosji czy 400-krotny w Skandynawii ujawnia również, że te choroby występują częściej niż kiedyś. To skutek m.in. łagodnych zim — podkreśla prof. Zbigniew Karaczun z SGGW.

Polscy politycy powinni wziąć pod uwagę wyniki badań naukowych, według których 90 proc. skutków zmian klimatu powoduje człowiek. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Musimy reagować

DR KATHERINE KRAMER, Christian Aid

Historia będzie nas oceniać na podstawie tego, co zrobimy teraz, bo szansa na uniknięcie najgroźniejszych skutków globalnego ocieplenia wciąż istnieje. Musimy zareagować na ostrzeżenie, jakie dają nam tegoroczne klęski żywiołowe i zapobiec kolejnym, jeszcze gorszym. Trzeba przyspieszyć przejście na gospodarkę bezemisyjną: opartą na czystej, odnawialnej energii, która zapewni bezpieczniejszy klimat dla wszystkich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu