Kauflandowi nie smakuje Milky Way

Z niemieckiej sieci znikają batony Marsa i mrożonki europejskiej grupy Iglo. Poszło o pieniądze

Z jednej strony — największy koncern słodyczowy świata, z drugiej — trzecia co do wielkości grupa handlowa w Niemczech. Jak donosi „WirtschaftsWoche” („WiWo”) — Mars właśnie zakończył współpracę z Kauflandem. Z półek sieci należącej do niemieckiej Grupy Schwarz znikną także produkty mrożonkowego giganta Iglo.

SZYMON ŁASZEWSKI

Mocni negocjatorzy

W ostatnim zestawieniu branżowego portalu Candy Industry, corocznie publikującego informacje o 100 największych producentach słodyczy na świecie, Mars — z 70 fabrykami i 18,4 mld USD przychodów tylko ze słodkiej części spożywczego portfolio — zajmuje niezmiennie pierwsze miejsce. Nie przeszkodziło to Grupie Schwarz, trzeciej pod względem obrotów żywnością sieci w Niemczech z przychodami na poziomie 34,5 mld EUR (do której oprócz Kauflandu należy Lidl), zrezygnować z batoników Milky Way, Bounty czy Twix.

Mocna była też pozycja negocjacyjna Iglo — nieznana szerzej w Polsce grupa to czołowy producent mrożonek w Europie, lider w siedmiu krajach, z 10 fabrykami i 4,3 tys. pracowników.

Według „WiWo”, poszło o pieniądze, a po wielotygodniowych negocjacjach Mars i Iglo wstrzymały wysyłkę towarów do sieci. Współpraca pomiędzy markowymi producentami (w odróżnieniu od producentów marek własnych — czyli marek sieci) psuje się, zdaniem niemieckiego tygodnika, od miesięcy, od kiedy sieć dyskontów Aldi zaczęła dopuszczać na swoje półki więcej znanych światowych marek. Widoczne tam promocje i niskie ceny zmusiły inne sieci do podobnych działań, więc tym bardziej nie chcą akceptować podwyżek ze strony producentów.

A wytwórcy słodyczy narzekali przez ostatnie miesiące m.in. na drożejący cukier. Na krajowym podwórku dogadać się nie mógł m.in. Wawel z Biedronką. Informował w raporcie giełdowym, że może zniknąć z sieci z początkiem tego roku, ostatecznie jednak strony się porozumiały. Przedstawiciele Kauflandu w Polsce nie chcieli odpowiedzieć na pytanie, czy batoniki amerykańskiego giganta zrobią miejsce innym producentom również w sklepach nad Wisłą. „(...) zgodnie z naszymi zasadami nie komentujemy kwestii objętych umowami handlowymi” — odpisał nam Grzegorz Polak, rzecznik prasowy Kauflandu Polska. Przedstawiciele Marsa w Polsce informują natomiast, że firma dostarcza produkty do sieci.

— Potwierdzam doniesienia „WirtschaftsWoche”. Dotyczy to wyłącznie Mars Cholocate Deutschland — mówi Raoul Hamacher, rzecznik prasowy w niemieckim oddziale Mars Chocolate. Wokół batoników Marsa było ostatnio sporo szumu. Koncern masowo wycofywał część z nich ze sprzedaży (również w Polsce) po skardze niemieckiej klientki, która znalazła w batoniku kawałki plastiku. Problem dotyczył produktów z holenderskiej fabryki grupy.

Nic nowego

Kaufland znany jest jako twardy negocjator również nad Wisłą. Najgłośniejszą, przynajmniej medialnie, przeprawę miał z Danonem i Podravką, kiedy w czerwcu i lipcu 2012 r. marki zniknęły z półek, a w gazetce wręczanej klientom sieci znalazła się informacja: „Ponieważ firma Danone nie dostarcza wszystkich swoich produktów po atrakcyjnych cenach, proponujemy w zamian produkty innych firm”, a Kaufland pokazał w tym miejscu zamienniki konkurencji. Obie marki wróciły jednak wkrótce po cichu do sieci, zapewniając, że żadnego konfliktu nie było, a ich nieobecność była spowodowana normalnymi negocjacjami handlowymi.

Na rok z półek innego z dyskontów zniknął też, choć bez medialnej oprawy, Lotte Wedel. Najczęściej branża wspomina jednak historię z połowy poprzedniej dekady, gdy Carrefour znacznie zmniejszył zamówienia w OSM Piątnica, a spółdzielnia znana z kultowych serków wiejskich odpowiedziała całkowitym wstrzymaniem dostaw. Powrót nastąpił niecały miesiąc później — wymusili go klienci. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane