Europejski Bank Centralny siedem razy obniżał stopy przez ostatnie 12 miesięcy i po ostatnim cięciu, dokonanym w kwietniu, stopa depozytowa wynosi 2,25 proc.
W piątek w CNBC Kazaks powiedział, że może być jeszcze „parę” obniżek stopy depozytowej w tym roku. Zastrzegł, że w obliczu niejasnej sytuacji dotyczącej globalnego handlu bank centralny eurolandu nie powinien się śpieszyć z decyzjami. Szef banku centralnego Łotwy podkreślił, że zakładając bazowy scenariusz EBC „jesteśmy już względnie blisko końcowej stopy”.
Rynek oczekuje kolejnej obniżki stóp w eurolandzie na początku czerwca. Przemawia za tym niska inflacja oraz niebezpieczeństwo spowolnienia gospodarki. Olli Rehn z Rady Prezesów EBC mówił pod koniec kwietnia, że stopa procentowa może zostać obniżona poniżej poziomu neutralnego. Ekonomiści uważają, że znajduje się on w przedziale 1,75-2,25 proc. Niedawno Rehn zasygnalizował, że cięcie stóp powinno nastąpić w czerwcu.
Kazaks powiedział, że oczekiwania rynku dotyczące stóp są „właściwe”, ale decyzja zapadnie w oparciu o dane. W czwartek ogłoszono, że wzrost gospodarczy eurolandu w pierwszym kwartale wynosił 0,3 proc. w porównaniu z poprzednim, czyli minimalnie mniej niż szacowano pierwotnie.
- Ryzyko płytkiej i krótkotrwałej recesji jest moim zdaniem wciąż duże – powiedział Kazaks. – Być może nie całej strefy euro, ale poszczególnych krajów. Więc ogólnie mówiąc, brak wzrostu jest tu kluczową historią – dodał.
