Każdy system informatyczny powinien być zabezpieczony na wypadek awarii. Do archiwizacji firmowych danych służą systemy pamięci masowych. Według dostawców tego typu rozwiązań, krajowy rynek jest dobrze wykształcony i te instytucje, które powinny, mają rozwiązania przechowujące dane.
Przedsiębiorstwa generują coraz większą ilość danych, które trzeba składować i którymi należy odpowiednio zarządzać. Dlatego przedstawiciele rynku macierzy dyskowych nie narzekają na stagnację.
— Rozwój technologii umożliwia dostarczanie coraz większej ilości danych w różnych formatach, jednocześnie coraz większa jest potrzeba ich magazynowania. Według niezależnych badań, na świecie ilość danych zwiększa się o 100 proc. rocznie, a w Polsce o blisko 80 proc. — mówi Krzysztof Celmer, szef działu sprzedaży pamięci masowych Sun Microsystems Polska.
Przyrost ilości danych w firmach jest wynikiem pracy ich systemów informatycznych, ale nowe dane pochodzą także z nowo wdrażanych aplikacji. Firmy wraz z rozwojem dodają np. moduły HR, hurtownie danych czy systemy CRM, a każdy z nich dostarcza kolejną porcję informacji. Dlatego w celu zapewnienia bezpieczeństwa danych oraz systemu informatycznego niezbędne jest tworzenie kopii zapasowych, z których można, w przypadku awarii, odtworzyć utracone informacje. Do niedawna wielu firmom do archiwizacji wystarczały dyski serwera, na którym pracowała aplikacja. Ta sytuacja uległa jednak zmianie.
— Im więcej firma gromadzi danych, tym trudniej nimi zarządzać. Na pewnym poziomie trzeba zacząć myśleć o systemie zarządzania pamięci masowej. Doświadczenie wskazuje, że poniżej terabajta danych zarządzanie nimi może odbywać się z serwera — twierdzi Krzysztof Celmer.
— Serwer ma ograniczoną pojemność fizyczną, po prostu nie pomieści kolejnych dysków mających przechowywać dane. Z kolei rośnie zapotrzebowanie na zewnętrzne urządzenia, które będą magazynowały i udostępniały informacje — dodaje Marek Szewczyk z HP Polska.
Nie bez znaczenia są wymogi prawne, zobowiązujące banki do posiadania centrów zapasowych. Instytucje finansowe są zobligowane do gromadzenia i przetrzymywania informacji o transakcjach swoich klientów. Służą do tego urządzenia tzw. pamięci masowej.
— Zgodnie z ustawą o prawie bankowym i rachunkowości, istnieje wymóg archiwizowania danych klientów na nośnikach jednokrotnego zapisu. To może być papier, ale i nośniki magnetooptyczne — zaznacza Krzysztof Drewniak, storage systems group manager IBM Polska.
Nie tylko instytucje finansowe zaliczają się do najczęstszych klientów firm oferujących systemy archiwizacji danych. Do tej grupy należą także firmy prowadzące długofalowe działania skierowane do klientów, więc np. operatorzy sieci telekomunikacyjnych i urzędy.
— Naszymi klientami są firmy, które szeroko wykorzystują informatykę i dla których dane mają krytyczne znaczenie. To nie tylko banki, ale i sklepy z systemami kas fiskalnych czy elektronicznych zamówień — mówi Jacek Browarski, konsultant systemowy Hitachi Data Systems.
Systemy pamięci masowych zabezpieczają firmę. Po awarii urządzeń można w niedługim czasie wznowić działalność. W takich systemach można również przechowywać mniej ważne dane.
— Każdy system IT powinien mieć część archiwizującą. To zabezpieczenie na wypadek przypadkowej awarii, po której można łatwo odtworzyć dane. Oprócz tego, stały dostęp do niektórych danych nie jest niezbędny, ale mimo to powinny one być przechowywane. Do tego służą macierze dyskowe lub systemy taśmowe — przekonuje Marek Szewczyk.
Wykształciły się dwa podstawowe rodzaje archiwizacji danych. Taśmy magnetyczne i macierze dyskowe. Podstawowym zadaniem taśm jest tworzenie kopii mającej umożliwić rozpoczęcie pracy po awarii. Macierz dyskowa ma zapewniać dostęp do danych w trybie on-line.
— Do ważnych danych, wymagających dostępu w każdej chwili, umieszczonych na macierzach można dotrzeć po milisekundach. Do informacji gromadzonych na taśmach trwa to do kilkudziesięciu sekund. Technologia taśmowa jest wykorzystywana już od 50 lat i często słyszę, że to już jej koniec. Jednak wciąż jest popularna, bo tania — mówi Krzysztof Drewniak.
— Taśmy w 90 proc. są wykorzystywane do tworzenia kopii zapasowych, w celu odtworzenia danych po awarii. Dyski oferują dużo większą przepustowość i krótszy czas dostępu, jednak na taśmie archiwizuje się dane niskim kosztem — dodaje Marek Szewczyk.
Najwyższym stopniem ewolucji systemów taśmowych są biblioteki składające się z umieszczonych w jednej obudowie wielu napędów i taśm.
— Porównując ceny najbardziej zaawansowanych modeli bibliotek taśmowych i macierzy dyskowych łatwo dostrzec, że system taśmowy jest nawet kilkukrotnie tańszy niż macierz w przeliczeniu na jednostkę pojemności — zauważa Krzysztof Celmer.
Najważniejszą rolę przy wyborze sposobu archiwizacji powinna odgrywać nie cena, lecz planowany sposób jego wykorzystania.
— Macierz wykorzystywana jest na bieżąco, a w bibliotece gromadzone są dane, z których rzadko się korzysta. Powszechnym modelem zapisu na taśmach jest archiwizacja raz na tydzień całości danych, a co dzień — powstałych różnic — tłumaczy Krzysztof Celmer.
Według informatyków, każdy system informatyczny powinien być zabezpieczony na wypadek awarii.
— W praktyce większość firm wykorzystuje równolegle systemy dyskowe i taśmowe — zaznacza Krzysztof Drewniak.
W firmach dostrzegalna jest tendencja do konsolidacji zasobów pamięci masowych, łączenia rozproszonych po firmach mniejszych systemów w jeden większy, do którego podłączone są wszystkie serwery.
— Im więcej danych ma firma, tym łatwiej opanować je w jednym miejscu, na jednej macierzy. Kiedy dane gromadzone są na serwerze, na jednego administratora przypada po 100-200 GB. Jeden pracownik w centralnej macierzy obsłuży ich 10 razy więcej. To pozwala obniżyć koszty. Poza tym w momencie zmiany systemu operacyjnego serwera wystarczy po migracji podłączyć zewnętrzną macierz — nie trzeba danych przenosić do innego środowiska — twierdzi Andrzej Karchniwy, kierownik produktu pamięci masowej Fujitsu Siemens Computers.
Serwery nie oferują takiego poziomu niezawodności jak macierze dyskowe.
— Dane na macierzach są bezpieczniejsze. Serwery nie posiadają bowiem dostatecznych zabezpieczeń do pracy ciągłej — mówi Jacek Browarski.
Przedstawiciele firm sprzedających systemy pamięci masowych przekonują, że w Polsce klienci są świadomi istnienia i potrzeby stosowania ich produktów.
— Polski rynek pamięci masowych jest dojrzały, to znaczy ci, którzy powinni mieć takie rozwiązania, już je mają. Klienci wiedzą, czego potrzebują i co chcą kupić. Okres sprzedaży terabajtów, czyli pudełka z określoną pojemnością, już się skończył. Teraz najczęściej sprzedaje się całościowe rozwiązania — zauważa Jacek Browarski.
Przedstawiciel IBM zwraca uwagę na zmiany w konstruowaniu budżetów firmowych działów IT. Coraz większa ich część jest przeznaczana na pamięci masowe, często kosztem serwerów.
— Jest świadomość potrzeby stosowania systemów archiwizacji. W Polsce pamięci masowe sprzedajemy od 2 lat. Wartość ich sprzedaży była większa niż wszystkich grup serwerowych — mówi Andrzej Karchniwy.
Okiem praktyka
W ciągu ostatnich kilku lat pamięci masowe były głównym źródłem wzrostu wydatków IT. Szybko rosnące wykorzystanie Internetu, rozwój najbardziej zaawansowanych aplikacji i powszechność komputerów osobistych oraz urządzeń sieciowych przyczyniły się do wysokiego przyrostu danych. W ciągu najbliższych 5 lat sieciowe pamięci masowe klasy enterprise będą dominującym rozwiązaniem dla średnich i dużych instytucji, stanowiąc jedną z najważniejszych zmian w obszarze korporacyjnego IT oraz zarządzania.
Każdy administrator lub dyrektor IT posiada jakiś system przechowywania danych z tym, że większość, według mojej oceny, nie na wystarczającym poziomie. Ci bardziej pechowi dowiadują się o tym w momencie katastrofy. W miarę rozwoju sieci najpierw pojawia się zazwyczaj urządzenie pamięci masowej (streamer, autoloader, biblioteka taśmowa, macierz dyskowa) podłączone bezpośrednio do serwera. Firma może mieć kilka serwerów i do każdego może być podłączone osobne urządzenie. W takim przypadku taśmy muszą być ręcznie zmieniane i jeśli na przykład ktoś zapomni włożyć do napędu taśmę, lub jeśli ta z jakiegoś powodu nie zostanie poprawnie zapisana to backup się nie odbędzie. Produkcyjna baza danych powinna być archiwizowana częściej niż zwyczajny serwer plików. W przypadku większej katastrofy, np. pożaru czy powodzi, potrzebny jest dokładny zapis całego systemu danych, który później uruchamia się na innym sprzęcie. Jest ona tworzona w firmach przeważnie raz w tygodniu. Takie kopie przetrzymywane są najczęściej poza serwerownią. Wyższy stopień zaawansowania informatycznego przedsiębiorstwa łączy się przeważnie z automatyzacją procesu archiwizacji danych. Wykorzystanie do archiwizacji taśm lub macierzy dyskowych jest indywidualne i zależy od klienta. Na polskim rynku powszechniej stosowane są systemy taśmowe, gdyż archiwizacja na tym nośniku jest tańsza w przeliczeniu na jednostkę pojemności, niż w przypadku macierzy.
Józef Dusza dyrektor handlowy S4E
